Getty Images

Jofra Archer, zdobywca Mistrzostwa Świata w krykiecie, wyjawił dzięki któremu zawodnikowi zaczął kibicować Manchesterowi United.

W krykiecie celem rzucającego jest trafienie trzech pionowych słupków bronionych przez batsmana. Z kolei celem batsmana jest odbicie lecącej piłki tak, aby nie doleciała ona do bronionej przez niego bramki, jeśli mu się to nie uda i piłeczka trafi w słupki, batsman zostaje wykluczony z gry – taką sytuację określa się jako wicket. Kiedy batsmanowi uda się posłać piłkę poza obszar gry, jego drużyna zostaje nagrodzona sześcioma runami jeśli po drodze piłka nie dotknie ziemi, albo czterema runami jeśli po drodze piłka odbije się w polu gry. W sytuacji gdy w meczu padnie remis rozgrywana zostaje dogrywka zwana Super-Over, jeśli ona również nie przyniesie rozstrzygnięcia zwycięstwo należy się drużynie, której batsmani zdobyli większą łączną sumę czwórek i szóstek za wybicie piłki poza obszar gry.

Rzucający urodzony na wyspach Barbados podczas meczu finałowego zdołał zdobyć swój 20 wicket turnieju, a Anglia po emocjonującym finale wygrała z Nową Zelandią. Podczas meczu dwukrotnie doszło do remisu, najpierw obie drużyny uzyskały jednakową liczbę 241 runów, a następnie po rozegraniu dodatkowego Super-Over padł kolejny remis po 15 runów.

Anglia, której kapitanem jest inny kibic Manchesteru United Eoin Morgan, wygrała finał dzięki większej sumie czwórek i szóstek zdobytych przez swoich batsmanów. Ich suma wyniosła 26, natomiast Nowa Zelandia zakończyła finał z sumą 17 runów. Jofra Archer cytowany przez BBC Sport powiedział:

– Nadal czuję jak szybko bije mi serce! To najważniejsze trofeum mojej kariery. Nasza drużyna składa się ze świetnych chłopaków, każdy z nich jest dla mnie jak rodzina.

Jofra Archer jest sensacją turnieju, do drużyny narodowej dostał się dzięki ojcu pochodzącemu z Anglii oraz brytyjskiemu paszportowi. Kibicem Manchesteru United jest od przeszło dekady. Podczas swojej wizyty w oddziałach Adidas w Stockport opowiedział Inside United o swojej miłości do klubu.

Zapytany o to jak zaczął kibicować Manchesterowi United podkreślił wpływ najlepszego strzelca w historii klubu – Wayna Rooneya.

– To był najprawdopodobniej rok 2007, kupiłem wtedy swoje pierwsze Play Station i pierwszym zespołem jakim zagrałem był Manchester United.

– Polubiłem Rooneya, miałem go za najlepszego zawodnika, nie bez powodu, bo w tamtym czasie miał jeden z najwyższych ratingów w całej grze.

Rzucający przykuł szeroką uwagę swoim stylem rzucania, który eksperci nazywają ospałym i od niechcenia. Mimo pozorów, rzucana przez niego piłka przekracza prędkość 40 m/s. Jofra Archer opowiedział o swojej miłości do wczesnego stylu Wayne Rooneya, który do dorosłej piłki przebił się grając agresywny futbol, co pozwoliło mu stać się ważnym ogniwem drużyny składającej się z takich zawodników jak Cristiano Ronaldo, Ryan Giggs, Paul Scholes i innych.

– Wayne nadal był wtedy bardzo młody, ale prezentował grę dorosłego zawodnika. Kiedy sam gram, również jestem napastnikiem i przypominam sobie wtedy jego strzały, które naprawdę pokochałem. Nie ważne czy był w polu karnym czy poza, kiedy tylko strzelał to sprawiał mi radość.

Swój pierwszy mecz Manchesteru United Jofra Archer obejrzał dopiero w marcu tego roku. Było to spotkanie zakończone wynikiem 3-2 z Southampton rozgrywane na Old Trafford. Dzień wcześniej zwiedził ośrodek treningowy, spotkał się z kilkoma zawodnikami pierwszego składu i wziął udział w konferencji prasowej Ole Gunnara Solskjaera.

Dyskusja