Getty Images

Nemanja Matić po piątkowym pierwszym treningu “Czerwonych Diabłów” na National Stadium w Singapurze, gdzie lada moment Manchester United zmierzy się z Interem Mediolan, udzielił wywiadu klubowej stacji telewizyjnej MUTV.

Serb mówił w nim m.in. o pierwszym dla siebie tournee w roli piłkarza Manchesteru United, gorącym powitaniu fanów “Czerwonych Diabłów” w Singapurze, młodych pomocnikach klubu z Old Trafford, nowych nabytkach, a także o czym rozmawiał z Bryanem Robsonem podczas treningów w australijskim Perth.

WYWIAD Z NEMANJĄ MATICIEM DLA MUTV PRZED MECZEM Z INTEREM MEDIOLAN

Jak trudne są dla was warunki do trenowania w Singapurze?

– Jest ciężko, gdy jest tak gorąco, ale jest w porządku. Czeka nas mecz. Wiem, że Inter także tu jest i zmaga się z takimi samymi warunkami. Miło jest tutaj być, na tym stadionie, wśród tych ludzi. Jestem podekscytowany nadchodzącym meczem.

W zasadzie to jest dla ciebie pierwszy tour przedsezonowy w Manchesterze United. W pierwszym roku gry w klubie dołączyłeś do niego dopiero w sierpniu, z kolei w zeszłym roku nie wziąłeś w nim udziału z powodu kontuzji. Jak postrzegasz to tournee i jakie masz wobec niego odczucia w odniesieniu do fanów, którzy was przychodzą zobaczyć?

– To niesamowite móc zobaczyć, jak wielu fanów Manchester United ma na całym świecie. Wielu ludzi przychodzi tu i nas ogląda. Mogę im tylko podziękować, że poświęcają swój czas i przychodzą nas tu zobaczyć. Mam nadzieję, że w ciągu kilku następnych dni będziemy mogli spotkać się z niektórymi z nich, podpisać ich koszulki i porozmawiać z nimi.

Czy to cię zaskoczyło? Spodziewałeś się czegoś takiego w Azji? Fani tutaj pokazują, że absolutnie kochają Manchester United.

– Zgadza się. Jest tutaj wielu naszych fanów. Jednak Manchester United to jeden z największych klubów na świecie, dlatego też to mnie nie zaskakuje. Muszę jednak przyznać, że jest tu ich naprawdę wielu.

Chcę cię zapytać o nasz środek pomocy. Mamy w kadrze na tournee kilku młodych piłkarzy. Jest m.in. James Garner, Scott McTominay i Andreas Pereira. Czujesz, że możesz im jakoś pomóc, służyć radami w ich początkach karier tutaj?

– Oczywiście. Znajdują się na takim etapie swojej kariery, że zapamiętują wszystko, co im się mówi. Oczywiście jestem dostępny dla nich, gdyby potrzebowali porad. Zresztą robię to już. Czasami mówię im, co mogą zrobić. Według mnie pokazują wielki potencjał i są przyszłością tego klubu.

Oczywiście znasz już Scotta i Andreasa, ponieważ miałeś okazję z nimi grać, ale James Garner – jesteś pod wrażeniem jego gry, biorąc pod uwagę to, że ma dopiero 18 lat?

– To bardzo młody piłkarz. Jak już mówiłem, cała przyszłość jest przed nim. Jest przyszłością tego klubu. Musi tylko dalej ciężko pracować. Ma oczywiście talent i cieszę się, że mogę go tu oglądać. Rywalizuje z nami. Mam nadzieję, że przed nim wielka kariera i że będzie wielką gwiazdą w tym klubie.

Czy nowi zawodnicy także dobrze dogadują się z resztą? To również młodzi piłkarze, ale wygląda na to, że szybko się aklimatyzują w klubie.

– Tak. Pokazuję wielki potencjał. Cała przyszłość jest przed nimi. Muszą po prostu dalej nad sobą pracować i wierzyć w swoje umiejętności. Nie mam wątpliwości, że będą ważną częścią naszego klubu.

Widzieliśmy, że podczas treningów w Perth rozmawiałeś z Bryanem Robsonem, który jest tutaj z wami. Dobrze było porozmawiać z legendą Manchesteru United? Także był kiedyś pomocnikiem.

– Oczywiście. Rozmawiałem z nim kilka razy. Przekazał mi kilka dobrych rad. Był wspaniałym piłkarzem i jest legendą tego klubu. Zawsze dobrze jest podzielić swoje przemyślenia z taką legendą. Cieszę się, że jest tutaj z nami. Mam nadzieję, że będę miał czas, żeby rozmawiać z nim częściej.

Dyskusja