Ole Gunnar Solskjaer zasiadł z dziennikarzami do ostatniej konferencji prasowej przeprowadzonej poza Europą. Norweg podzielił się informacjami na temat stanu zdrowia Erica Bailly’ego, ocenił ostrą grę rywali oraz skomentował występy Anthony’ego Martiala i wychowanków z akademii Manchesteru United.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PO MECZU Z TOTTENHAMEM

Dobre zwycięstwo. Przydarzyło się wam też jednak trochę pecha w postaci kontuzji Erica Bailly’ego. Jak wygląda sytuacja? Wiesz już coś?

– Doznanie kontuzji nigdy nie jest przyjemne. Zwycięstwo nie jest warte utraty jednego z twoich zawodników. Problem leży w kolanie, ale nie wiemy jeszcze, jak bardzo źle to wygląda. Wrócimy do Manchesteru i tam zrobimy prześwietlenia. Miejmy nadzieję, że skończy się to jak najlepiej.

Gratuluję wygranej. Wygraliście wszystkie cztery spotkania podczas International Champions Cup. Czy drużyna spełniła twoje oczekiwania w trakcie meczów przedsezonowych?

– Poprawiamy się i rozwijamy. W obozie przygotowawczym nie chodzi o wyniki. Chodzi o znalezienie sposobu na grę, znalezienie stylu. Uważam, że poczyniliśmy odpowiednie kroki, aby nasza drużyna wygląda tak, jak chcemy, aby wyglądała.

Większość goli, które zdobyliście wzięły się ze strzałów i akcji piłkarzy z akademii. Co to dla ciebie oznacza? Czy w nich tkwi według ciebie szansa na sukces? Czy to część twojego planu, aby drużyna ruszyła do przodu?

– To dla nas wiele znaczy. To znaczy, że mamy dobrych, młodych zawodników, którzy przebijają się do pierwszego składu. Strzeliliśmy dzisiaj dwa wspaniałe gole – świetna gra po bokach, zmienianie tempa, dobre wykończenia. To zawsze była część naszego klubu. Po ostatnim gwizdku, poza aspektem kreatywności i skuteczności, zawsze cieszą cię występy wychowanków. Oni mogą cię tylko zaskoczyć i zadowolić.

Anthony Martial ponownie rozpoczął spotkanie na środku ataku. Czy to właśnie na tej pozycji go widzisz w nadchodzącym sezonie?

– Dobrze spisywał się na tej pozycji już wcześniej, zwłaszcza w swoim pierwszym sezonie w Manchesterze United. Zdajemy sobie sprawę, że Marcus Rashford i Anthony Martial – obaj – mogą grać w środku oraz na lewej stronie. Ich pozycja będzie zależna od przeciwnika. Mogą występować razem na boisku. Jak dotąd spisują się naprawdę dobrze.

Phil Jones nie znalazł się dzisiaj w składzie, a Eric Bailly odniósł kontuzję w trakcie meczu. Czy to wskazuje na jeszcze większą potrzebę sprowadzenia nowego środkowego obrońcy? Czy klub się komuś przygląda?

– Zabraliśmy ze sobą tutaj sześciu środkowych obrońców do rotacji. Wszyscy spisali się dobrze. Phil Jones grał w każdym z trzech spotkań, więc dzisiaj nie była jego kolej. Marcos Rojo i Chris Smalling wykorzystali swoją szansę. Zagrali dobrą pierwszą połowę. W defensywnie czujemy się pewnie. Przy czym nigdy nie jesteś szczęśliwy, gdy twój zawodnik dozna urazu. Miejmy nadzieję, że nie wygląda to zbyt źle w przypadku Erica Bailly’ego.

Co sądzisz o współpracy między Scottem McTominayem a Paulem Pogbą w pierwszej połowie? Czy mogą grać ze sobą na dłuższą metę?

– Myślę, że grali naprawdę dobrze w pierwszej połowie. Wydaje mi się, że byli zestawiani ze sobą już wcześniej jako dwójka zabezpieczająca grę obronną. Wyglądali na naprawdę zgraną parę. Mieliśmy też Freda i Nemanję Maticia w drugiej połowie oraz Andreasa Pereirę. Mamy komu się przyglądać. W pierwszej połowie uważam jednak, że Scott i Paul lepiej kontrolowali grę. W drugiej połowie nie utrzymywaliśmy się przy piłce wystarczająco dobrze. Druga część była rozczarowująca pomimo tego, jak zakończyło się to spotkanie. Fantastyczne tournee. O tak, ta dwójka spisała się naprawdę dobrze!

Paul grał nieco głębiej niż zwykle…

– Tak. Może grać w dwójce w środku pomocy tak jak w reprezentacji Francji. Potrzebuje on również trochę wolności, ruszenia do przodu – podobnie wygląda sytuacja w przypadku ScottaMcTominay to również bardziej “ósemka”. Obaj zagrali w tym meczu w zdyscyplinowany sposób.

Mauricio Pochettino przejął się niektórymi zagraniami swoich piłkarzy i przeprosił za ich zachowanie. Czy ciebie również to zmartwiło, biorąc pod uwagę, że był to tylko mecz towarzyski?

– To konkurencyjny sport i przygotowywaliśmy się do sezonu ligowego. To dlatego na boisku obecni byli sędziowie. Tak czy inaczej, ów spotkanie to było dobry sprawdzian przed tym, co nas czeka w lidze. Nie boisz się wślizgów, kiedy się ich spodziewasz. Nie mam pretensji. Martwiliśmy się, ale koniec końców obeszło się bez kontuzji. Potrafiliśmy oddać. To nie tak, że tylko my byliśmy faulowani. Myślę, że było to bardzo dobre spotkanie.

Ole, chciałbym jeszcze wrócić do kwestii tych wślizgów… Sam Daniel James odczuł jeden z nich bardzo mocno, był faulowany chyba z siedem razy… Inni również musieli zmierzyć się z brutalną grą. Wiem, że pragniesz rywalizacji, tak jak wszyscy. Ale czy nie uważasz, że piłkarze powinni być bardziej chronieni w nadchodzącym sezonie? Jak ważna jest odpowiednia ochrona zawodników?

– Oczywiście, że chciałbym, aby byli chronieni. Ale trzeba pamiętać, że jest to męski sport. Nie możemy w futbolu zapomnieć o wślizgach, jeśli są one wykonywane z odpowiednim zamiarem. Daniel James jest tak szybki, że trudno jest nie spóźnić się ze wślizgiem, próbując odebrać mu w ten sposób piłkę. Mogę zrozumieć to, że rywale go faulują wślizgami. To mały, ale waleczny chłopak. Podczas tego tournee dorobił się już kilku siniaków (śmiech). Jako staruszek chciałbym oglądać wślizgi podczas meczów. Jest różnica pomiędzy byciem kontuzjowanym a poobijanym.

Dyskusja