manutd.com

Romelu Lukaku wrócił dzisiaj porannym samolotem do Manchesteru, skąd udał się do Belgii na rozmowy ze swoim agentem. Belg jest bliski przenosin do Interu, a porozumienie może zostać osiągnięte w ciągu kilku następnych dni.

Romelu Lukaku opuścił swoich kolegów i o 7:30 wyleciał do Manchesteru. Stamtąd belgijski napastnik złapał kolejny lot, którym udał się do swojej ojczyzny. Cel? Spotkanie ze swoim agentem. Porozumienie z Interem jest już bardzo blisko, a Ole Gunnar Solskjaer wie o wszystkim. Pobyt Lukaku na przedsezonowym tournee przebiega pod zasłoną domniemanej kontuzji.

Belg w najbliższych dniach najprawdopodobniej zostanie oficjalnie ogłoszony nowym piłkarzem Interu. Obu stronom zależało na tym, aby transfer ten przeprowadzić jak najszybciej. Na drodze stanęła zdolność Interu do spełnienia żądań Manchesteru United, który za swojego napastnika chce około 80 milionów funtów. Brak postępów w negocjacjach krytykował nawet sam Antonio Conte na konferencji prasowej.

Ostatnia oferta nerazzurrich wynosiła ledwie 54 miliony i została przez “Czerwone Diabły” odrzucona. Włosi liczą jednak, że do 8 sierpnia transfer uda się zrealizować. Wciąż nieznana jest jednak przyszłość Mauro Icardiego. Antonio Conte nie widzi dla Argentyńczyka miejsca w zespole i liczył, że pieniądze z jego transferu będą mogły zostać zainwestowane w kupno Lukaku. Na razie jednak obaj napastnicy są w swoich klubach.

Ole Gunnar Solskjaer jest zdania, że jeżeli Belg chce opuścić Old Trafford, to nie należy go na siłę zatrzymywać. Lukaku nie wpisywał się najlepiej do taktyki preferowanej przez norweskiego menedżera, który chce postawić na przebojowego Marcusa Rashforda. Odważnie do składu puka także Mason Greenwood, który zachwyca na przedsezonowym tournee.

Dyskusja