Matthew Ashton / Getty Images

Dzisiejszy mecz Manchesteru United z Milanem będzie szczególny dla Matteo Darmiana. Włoski obrońca był piłkarzem “rossonerich” przez dziesięć lat, a w tym czasie Milan sięgnął między innymi po dwie Ligi Mistrzów. W wywiadzie dla oficjalnych mediów klubu Darmian wspomina tamten okres i wymienia zawodników, których szczególnie wówczas podziwiał.

Matteo Darmian przeszedł wszystkie młodzieżowe szczeble w Milanie i zadebiutował w pierwszej drużynie w listopadzie 2006 roku. Miał wówczas 16 lat. Dzisiaj, jako 29-latek, Włoch ma na koncie ledwie pięć występów we wszystkich rozgrywkach w barwach “rossonerich”. Darmian mimo to bardzo ceni sobie dziesięć lat, jakie spędził w Mediolanie.

– Dorastałem w Milanie – wspomina Matteo Darmian, który na Półwyspie Apenińskim grał także w Padovie, Palermo i Torino. – Spędziłem dziewięć czy dziesięć lat w Akademii, więc dorastałem tam nie tylko jako piłkarz, ale i mężczyzna. Jestem z tego dumny. Kiedy byłem młody, Milan był jednym jednym z najlepszych klubów we włoskiej lidze, ale nie tylko w niej. Zawsze dobrze oglądało się ich grę.

Oprócz Scudetto, AC Milan dwukrotnie wygrał Ligi Mistrzów w czasie, gdy Matteo Darmian znajdował się w klubie. Pierwszy raz miał miejsce w 2003 roku, gdy zespół Carlo Ancelottiego pokonał w rzutach karnych Juventus na Old Trafford.

– Oczywiście, mecz pomiędzy Juventusem a Milanem był wielką rzeczą. Jak wiecie, pomiędzy tymi klubami jest bardzo duża rywalizacja. Na koniec Milan podniósł puchar, więc to było dla nas fantastyczne. To był świetny mecz.

Cztery lata później, w 2007 roku, Milan pokonał w finale Liverpool. Awansował do niego po wyeliminowaniu rundę wcześniej Manchesteru United. Po tym, jak “Czerwone Diabły” wygrały u siebie 3:2, w rewanżu poległy aż 0:3. Do triumfu Milan poprowadził późniejszy zdobywca Złotej Piłki – Kaka. Darmian wyszczególnił jednak innych piłkarzy, którzy pomogli “rossonerim” sięgnąć wówczas po uszaty Puchar Ligi Mistrzów.

– Myślę, że Andrea Pirlo był tym, który zawsze brał odpowiedzialność za grę. Zawsze chciał mieć piłkę i posłać ją do przodu. Miał świetne podanie. Gennaro Gattuso był pomocnikiem, którego każdy chciał mieć w swojej drużynie. Odzyskiwał wiele piłek i stale naciskał na rywali. Potem mieli Clarence’a Seedorfa i Rui Costę, którzy byli w stanie asystować przy bramkach. Wszyscy pomocnicy byli świetni.

– Oczywiście Milan miał wielu świetnych piłkarzy, ale Paolo Maldini był i jest moim idolem. Był najwyższej klasy obrońcą, więc kiedy z nim trenowałem, starałem się patrzeć na niego przez cały czas. Myślę, że był jednym z najlepszych obrońców na świecie. Był też Alessandro Nesta. Mieli wielu dobrych graczy, ale myślę, że właśnie ci dwaj są moimi bohaterami.

Paolo Maldini przeszedł na emeryturę w 2009 roku, zaś Alessandro Nesta, razem z Gattuso i Seedorfem, opuścił klub cztery lata później. Od tamtej pory Milan popadł w przeciętność i szczytem marzeń na San Siro jest obecnie awans do Ligi Mistrzów. Póki co nawet to jest jednak nieosiągalne. Dziś o 18:30 zagra z Manchesterem United w ramach towarzyskiego turnieju International Champions Cup.

– Pomiędzy nami jest duża rywalizacja, ponieważ uważam, że Manchester United i Milan to dwa największe kluby na świecie. Walczą o wielkie trofea, więc są wielkim rywalem.

Dyskusja