Przed Pierwszym Gwizdkiem #2: Liverpool

Zgodnie z kolejnością poprzedniego sezonu Premier League, w drugiej części serii „Przed Pierwszym Gwizdkiem” jako główny temat obierzemy drugi najlepszy zespół w Anglii, a zarazem najlepszy zespół w Europie. Liverpool zgodnie z przewidywaniami większej części ekspertów jest uznawany za jedyną drużynę zdolną wydrzeć mistrzowski tytuł Manchesterowi City Pepa Guardioli. Zgodnie z przewidywaniami mniejszej części ekspertów, to on właśnie ten tytuł na pewno zdobędzie.

Dziś o swoim ukochanym zespole wypowiedzą się moi dwaj kolejni goście. Pierwszy z nich powinien Wam być znany. To znany piłkarskiej społeczności (a w szczególności Twitterowiczom) internauta, często kontrowersyjny, nie bojący się pojechać po bandzie. Przed Państwem Krzysiek Perchał.

„Jeśli chodzi o odczucia względem okresu przygotowawczego, nie widzę wielkiego sensu w demonizowaniu Liverpoolu na podstawie wyników. Owszem, nie były one zadowalające, bo trudno mówić o drużynie w superlatywach, gdy nie daje ci ona ku temu powodów. Porażki jakie się nam przytrafiały z całą pewnością były zasłużone, tylko trzeba też patrzeć na ich wymiar.

Poza całkowicie nieudanym występem przeciwko Napoli (0:3), nie są one szczególnie dotkliwe. 2:3 z Borussią po zaciętym meczu i 1:2 z Sevillą, gdzie Andaluzyjczycy zwyciężyli rzutem na taśmę w 90 minucie. Następnie podejmowaliśmy Sporting. MVP tego spotkania był niewątpliwie łączony intensywnie z przenosinami na Old Trafford, Bruno Fernandes, który zremisował mecz niemal w pojedynkę, przez co nie doczekaliśmy się rozstrzygnięcia a na tablicy świetlnej po regulaminowym czasie gry widniał wynik 2:2.

Czy są pozytywy? Owszem, występ przeciwko Lyonowi naturalnie można przyjąć jako jeden z nich. Z wyjątkiem początkowego klopsa w wykonaniu jeszcze nierozgrzanego Alissona, The Reds pokazali kawał dobrego futbolu. Przeważała intensywność, momentami zabójczy pressing, wymienność pozycji i gra kombinacyjna. Powrócił duch zespołu i wiele wskazuje na to, że przygotowania do nadchodzącego sezonu wchodzą w decydujący etap, przez co w ogóle nie martwię się o wynik jaki osiągniemy w kampanii 2019/2020.

Trzeba pamiętać o tym, że będzie ona niezwykle intensywna, zespół z Anfield rozegra blisko 60 meczów w sześciu różnorodnych rozgrywkach, czeka nas między innymi grudniowy wylot na Klubowe Mistrzostwa Świata, gdzie mamy zamiar zademonstrować siłę jaką dysponujemy i przywieźć ze sobą kolejne trofeum.

Jeśli już o tym mowa, poza inauguracją ligi zbliżają się nam dwa prestiżowe spotkania. Mecz otwierający sezon na wyspach, czyli prestiżowe starcie z Manchesterem City w ramach Tarczy Wspólnoty i Superpuchar Europy przeciwko Chelsea.

Jestem przekonany, że przynajmniej w jednym przypadku, wyjdziemy z pojedynku zwycięsko.

Co do transferów, bo przecież jakby nie patrzeć dwa były. Do klubu trafili obiecujący i młodzi piłkarze, obdarzeni wielkim talentem. Sepp van den Berg, bo o nim mowa. Siedemnastoletni środkowy obrońca z PEC Zwole, już teraz porównywany swoją charakterystyką gry do Virgila van Dijka z racji tego jak porusza się po boisku.

Prawdziwą perłą w talii Jurgena Kloppa jest za to Harvey Elliott. Wonderkid pozyskany z Fulham zdążył już zadebiutować nawet w Premier League, bijąc tym samym rekord tych rozgrywek i stał się ich najmłodszym uczestnikiem w historii w wieku zaledwie 16 lat i 40 dni. Reprezentant Anglii do lat siedemnastu, to prawdziwy kocur. Przegląd pola, motoryka, technika użytkowa a przede wszystkim to jak myśli i ile widzi na murawie.

Nie dziwi więc fakt, że team z Craven Cottage krzyknął sobie za niego rekordowe 10 mln funtów ekwiwalentu za wyszkolenie zawodnika.

Liczymy na co najmniej trzy trofea, powtórzenie finału Champions League i upragnione mistrzostwo kraju, które chcemy odbić z rąk samego Pepa Guardioli i pyszałkowatego Manchesteru City. Ktoś w końcu musi walnąć pięścią w stół i uciąć festiwal błazenady w wykonaniu niebieskich klaunów.”

Czy trzeba tutaj dodawać coś więcej? Nie trzeba, ale można. Uważam, że Krzysiek należycie wyczerpał temat aktualnych wicemistrzów Anglii. Ale, jeżeli komuś było mało, to na dokładkę mam dla Was komentarz Jakuba Pietruszewskiego, mojego byłego redakcyjnego kolegi z portalu footroll.pl. Ambitny kierunek studiów nie pozwolił mu jednak na łączenie nauki z pasją do pisania, lecz dla mnie chwilę wolnego czasu (dobrze, że mamy wakacje, bo mogło być z tym różnie) znalazł.

Przeczytaj również:  Bruno Fernandes: wiem, że czasami tracę zbyt wiele piłek, ale muszę podejmować ryzyko

„Szczerze mówiąc, wciąż nie mogę otrząsnąć się po szalonym poprzednim sezonie, a tu już tuż za rogiem czeka kolejny. Czy jest możliwe, żeby utrzymać krzywą wznoszącą po roku z jedną ligową porażką i najcenniejszym z pucharów? Jestem dość sceptycznie nastawiony. Preseason, powiedzmy sobie szczerze… był mało imponujący, choć jak na ironię, nie oceniam go zbyt negatywnie – w końcu pokazał on szerszej publiczności tylko to, że nasze zaplecze jest o wiele gorsze od tego, jakie posiada Man City. Zaskakujące, nieprawdaż?

Kilku młodych wykorzystało jednak swoje szanse i szczęśliwie dla nich oraz dla klubu, okupują oni pozycje wyglądające dotychczas najsłabiej w kadrze. Larouci i Hoever są gotowi na zastąpienie legendarnego Alberto Moreno i Clyne’a, a Brewster dobitnie pokazał, że poważna kontuzja nie złamała jego wielkiego talentu i po Sturridge’u nie będziemy płakać. Do tego trzeba dorzucić powrót Oxa, którego na ten moment można traktować jako jedyne poważne wzmocnienie, a także rozkwit Harry’ego Wilsona, i stąd wychodzi moje zrozumienie dla braku transferów w tym oknie.

Nie da się jednak ukryć, że jestem z tego powodu smutny, szczególnie widząc codzienne plotki o transferach Bruno Fernandesa i Giovaniego Lo Celso, których to zawodników jestem gorącym fanem. Sądzę, że to będzie jeszcze bardziej szalony sezon ligowy, dlatego tutaj nawet nie będę próbował nic przewidywać – chcę tylko ogrania Chelsea w Superpucharze, jak najwięcej magicznych wieczorów na Anfield z hymnem Ligi Mistrzów oraz przejścia w FA Cup dalej niż piąta runda po raz pierwszy od 949 lat, no bo ile można.”

Kuba, chcąc nie wystawiać się na ostrzał z odważnymi predykcjami, pozostał w swoich typach bardzo oszczędny. W połączeniu z rozbudzonym apetytem Krzyśka wyszła nam ciekawa konfrontacja dwóch kibiców „The Reds”, której wyniki poznamy na koniec sezonu. Albo Liverpool zgodnie z życzeniami swoich fanów zdobędzie tytuł mistrzowski i Krzysiek będzie mógł chodzić z dumnie podniesioną głową, albo znowu zabraknie niewiele i wtedy Kuba powie: „A nie mówiłem?”

Przeczytaj również:  Ole Gunnar Solskjaer wyjaśnia wybór składu na mecz z Leicester City

Chcąc dodać coś od siebie, powtórzyłbym jedynie słowa któregoś z Panów, tworząc w ten sposób utarty frazes. Pozostało mi zatem serdecznie podziękować za pomoc i zachęcić Was do dyskusji na temat omawianego dziś zespołu Liverpoolu.

Wyczekujcie kolejnych tekstów poświęconych zespołom z Londynu, a na deser, to na co czekacie najbardziej, Manchester United!

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Training Top DP6825

Wykonana z najwyższej jakości materiałów, oficjalna replika koszulki treningowej z długim rękawem, w której piłkarze Manchesteru United przygotowywali się do meczów w sezonie 2018/2019. Podkreśli dumę z faktu wspierania drużyny "Czerwonych Diabłów" zarówno w trakcie aktywności sportowej, jak i podczas wyjścia na miasto. Licencjonowany produkt klubowy. Cechy produktu:
  • kolor: jasnoszary, czerwony
  • materiał: 100% poliester
  • naprasowany herb klubu
  • dekolt w kształcie litery V
  • długi rękaw
  • wzmocniona, chroniąca przed wiatrem konstrukcja
  • mankiety z otworami na kciuki, zapewniające lepsze przyleganie do ciała
  • wykorzystana technologia adidas Climalite
Technologia adidas Climalite:
  • odprowadza wilgoć od skóry
  • zapewnia maksymalną lekkość i miękkość materiału
  • przynosi uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach

Dyskusja

Najnowsze

Nemanja Matić: Anthony Elanga będzie w przyszłości zawodnikiem wyjściowej jedenastki

Doświadczony pomocnik Manchesteru United, Nemanja Matić, jest przekonany, że jego dużo młodszy kolega z zespołu, Anthony Elanga, w przyszłości...

Druga część konferencji prasowej przed meczem z Liverpoolem: czas się poprawić, bo rywale nie dadzą nam zbyt wielu możliwości, aby ich dogonić

Oficjalna strona klubu umieściła drugą część przedmeczowej konferencji prasowej, która zapowiada niedzielne starcie z Liverpoolem w ramach hitu 9....

Jurgen Klopp: Mason Greenwood? Myślę, że może wygryźć Jadona Sancho

Jurgen Klopp przed meczem z Manchesterem United w ramach 9. kolejki Premier League podgrzał trochę rywalizację pomiędzy zawodnikami "Czerwonych...

Zapowiedź: Manchester United – Liverpool FC. 9. kolejka Premier League

Trudno wyobrazić sobie bardziej piłkarską niedzielę niż tę dzisiejszą. Przyniesie nam ona trzy największe starcia globu. El Clasico, Derby...

Adwokaci Diabłów #12 – czy Liverpool zwolni kolejnego menadżera Manchesteru United?

Minęła przerwa reprezentacyjna, wróciły spotkania ligi oraz Ligi Mistrzów, więc ponownie meldujemy się z naszym podcastem. Tematów do rozmów...

Cristiano Ronaldo w wywiadzie dla Sky Sports. “Krytykujcie mnie dalej, a ja znowu będę was uciszał i zdobywał trofea”

Cristiano Ronaldo w obszernym wywiadzie dla Sky Sports pokazał swoją wiarę w to, że Manchester United pod wodzą Ole...

Ole Gunnar Solskjaer: Fred zrobi wszystko, co w jego mocy, aby wrócić do zdrowia przed kolejnym meczem

Szkoleniowiec Manchesteru United, Ole Gunnar Solskjaer w rozmowie z klubowymi mediami pochwalił Freda za charakter oraz ducha walki. Norweg...

Ole Gunnar Solskjaer: występ Bruno Fernandesa stoi pod znakiem zapytania

Ole Gunnar Solskjaer w rozmowie z MUTV postanowił ujawnił najnowsze wieści z szatni "Czerwonych Diabłów". Norweski szkoleniowiec wyjawił, że...

Najważniejsze

Zapowiedź: Manchester United – Liverpool FC. 9. kolejka Premier League

Trudno wyobrazić sobie bardziej piłkarską niedzielę niż tę dzisiejszą. Przyniesie nam ona trzy największe starcia globu. El Clasico, Derby...

Adwokaci Diabłów #12 – czy Liverpool zwolni kolejnego menadżera Manchesteru United?

Minęła przerwa reprezentacyjna, wróciły spotkania ligi oraz Ligi Mistrzów, więc ponownie meldujemy się z naszym podcastem. Tematów do rozmów...

Może Cię także zainteresować

0