Getty Images

Marcus Rashford twierdzi, że Manchester United wreszcie wraca do normalności po trudnym okresie destabilizacji w klubie. Anglik z pełnym optymizmem podchodzi do zbliżającego się sezonu Premier League, jednocześnie doceniając lekcję, którą dały mu ostatnie lata.

Zdaniem Rashforda w klubie z Old Trafford wreszcie istnieją odpowiednie struktury, które pozwalają na odniesienie sukcesów w przyszłości. Napastnik “Czerwonych Diabłów” mimo laurki, którą wystawił Louisowi van Gaalowi i Jose Mourninho za rolę, jaką odegrali w jego karierze, czuje, że to właśnie Ole Gunnar Solskjaer zapewnia odpowiedni balans.

W ekskluzywnym wywiadzie dla Sky Sports Rashford powiedział: – Pod wodzą różnych menedżerów uczysz się różnych rzeczy. Czas, który spędziłem pod skrzydłami Van Gaala, był dla mnie odpowiednim momentem, by mieć takiego menedżera, który obdarzy mnie cierpliwością i da mi czas, by nauczyć się futbolu – przyznał 22-latek. – Później przy Jose czułem, że wszyscy rozumiemy grę nieco lepiej, szczególnie w defensywie.

– Teraz pod wodzą Ole próbujemy połączyć te dwa style. Dla mnie to jak powrót do normalności i to jest najważniejsza kwestia. Nie mieliśmy stabilizacji, którą – moim zdaniem – zrobić najłatwiej. Zarówno w drużynie, w składzie, na stanowisku menedżerów czy w sztabie. Nigdy nie było tutaj za wiele takiej stałości i w mojej opinii trudno gra się w takich okolicznościach – kontynuował Rashford. – Teraz struktury wydają się być na odpowiednim miejscu, więc możemy się skupić na sobie i przeć naprzód.

Młody napastnik “Czerwonych Diabłów” twierdzi, że odpowiednio dobrane mikrocykle treningowe sprawiły, iż piłkarze są w zdecydowanie lepszej formie fizycznej niż rok wcześniej na tym samym etapie. – Jest świetnie. Było ciężko, ale jako drużyna zrobiliśmy krok naprzód, więc było warto.

Zapytany o różnice w obecnych przygotowaniach do tych pod wodzą Jose Mourinho, Rashford odpowiedział: – Od końcówki poprzedniego sezonu do momentu, w którym jesteśmy teraz, zmieniła się intensywność. Wyraźnie widać różnicę, szczególnie w intensywności bez piłki.

Anglik z powodu odejścia Romelu Lukaku do Interu Mediolan dostanie zdecydowanie więcej minut na pozycji środkowego napastnika. Rashford po raz kolejny zaznacza, że kluczem do wskoczenia na wyższy poziom jest stabilizacja. – Myślę, że personalnie moja rola będzie taka sama – trochę tu, trochę tam, trochę na lewej, trochę na środku i na prawej – dla mnie to idealne rozwiązanie. Tu nie chodzi o bycie przypisanym do jednej pozycji, tu chodzi o posiadanie takiej wolności i byciu razem we trójkę, by rotować, gdy do siebie pasujemy.

– Ważną jest również kwestia ustawienia w defensywie. Tam musimy zająć odpowiednie pozycje i wypełnić luki, ale z przodu możemy biegać, gdzie tylko chcemy – stwierdził Rashford na łamach Sky Sports.

 

Dyskusja