Getty Images

Marcus Rashford, jeden z bohaterów dzisiejszego meczu z Chelsea i autor dwóch goli, w wywiadzie dla “Sky Sports” skomentował inaugurację nowego sezonu Premier League.

Anglik najpierw bardzo pewnie egzekwował rzut karny, dzięki czemu “Czerwone Diabły” po nieco ponad kwadransie gry wyszły na prowadzenie, a w drugiej części spotkania z zimną krwią wykończył akcję sam na sam. Według “Sky Sports” wraz z Harrym Maguirem został wybrany bohaterem meczu.

– To był wymarzony start ligi. W pierwszej połowie mogliśmy zagrać lepiej, ale można było się spodziewać takiego spotkania. Po przerwie wciąż mieliśmy dużo sił, dzięki czemu wciąż mogliśmy atakować i dobić rywali. Praca nad kondycją w okresie przygotowawczym dużo nam dała.

– Zarówno ja, jak i Anthony Martial w ataku możemy zagrać na wielu pozycjach, co zapewnia nam większą płynność i swobodną wymianę pozycji. W defensywie może być ciężej, ale pracujemy nad tym i możemy być coraz lepsi. Dla mnie nie ma znaczenia, czy gram na boku, czy bliżej środka. Na skrzydle po prostu mam więcej zadań defensywnych.

– Przy rzucie karnym do końca czekałem na reakcję bramkarza. Jeśli do końca stoi w środku i się nie rusza, strzelam tam, gdzie po prostu czuję się pewnie. Bramkarz tym razem został do końca na środku, więc o stronie w którą uderzę, zdecydowałem podczas rozbiegu.

– To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Wykorzystaliśmy wszystkie atuty. Mamy piłkarzy, którzy potrafią zagrozić rywalom po szybkich kontratakach i to było dziś naszą mocną stroną. Zawodziliśmy przy szybszym podejmowaniu decyzji, jednak pamiętajmy, że mamy młody zespół, więc ciągle musimy nad tym pracować.

– Z każdym kolejnym meczem będziemy coraz lepsi. Już wyglądamy nieźle, ale wciąż jest sporo rzeczy, które musimy poprawić.

Dyskusja