Getty Images

Nowy nabytek Manchesteru United zaliczył udany oficjalny debiut w barwach “Czerwonych Diabłów” w meczu na Old Trafford przeciwko Chelsea w 1. kolejce rozgrywek Premier League. Młody Anglik przyznaje, że nie odczuwał tremy przed spotkaniem z “The Blues”.

– Zwycięstwo z Chelsea było dla nas świetnym rezultatem. Nie mogę być bardziej zadowolony z tego, jak się ten mecz ułożył. Długo wyczekiwałem swojego pierwszego meczu na Old Trafford w roli piłkarza United. To było świetne uczucie, biorąc też pod uwagę to, jak potoczyło się to spotkanie – mówił Wan-Bissaka.

Pomimo tego, że Wan-Bissaka to dopiero 21-letni piłkarz, który ma za sobą zaledwie jeden pełny sezon gry w Premier League, sam zawodnik przyznał, że nie miał tremy odnośnie do występu przez 73 tysiącami widzów zgromadzonych na Old Trafford w spotkaniu przeciwko “The Blues”.

– Nie byłem zdenerwowany, to nie w moim stylu. Przy czym myślę, że wiele par oczu skupionych było na nowych nabytkach, ponieważ kibice chcieli zobaczyć jak sobie poradzimy – mówił dalej Wan-Bissaka.

– Mam jednak tendencję do blokowania w swojej głowie takich rzeczy i skupiam się na swojej pracy na boisku. Choć też przyznaję, że jednocześnie odczuwałem ekscytację. Otrzymałem wiele okazji gry podczas spotkań przedsezonowych, czego potrzebowałem i co mi bardzo pomogło, ponieważ dzięki temu mogłem poznać drużynę.

– Wszystkie spotkania dobrze się układały, a koledzy z drużyny byli dla mnie wspaniali już od pierwszego dnia. Wszyscy są dobrymi chłopakami i bardzo mi pomogli w aklimatyzacji. Przy czym pierwszy mecz na Old Trafford zawsze jest przełomowy. Na szczęście byłem zadowolony ze swojego występu – dodał.

Już w poniedziałek “Czerwone Diabły” czeka kolejne trudne spotkanie ligowe. Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera wyjdą na murawę Molineux Stadium, gdzie zmierzą się z Wolverhampton. Dotychczasowe dwie wizyty Norwega na tym obiekcie kończyły się porażkami.

Aaron Wan-Bissaka przyznaje, że mecz z “Wilkami” nie będzie łatwy, ale dodaje, że po spotkaniu z Chelsea w drużynie panuje optymizm przed nadchodzącym pojedynkiem.

– Oczywiście to będzie trudny mecz, ale po spotkaniu z Chelsea jest wiele pozytywów, które możemy przenieść także na nadchodzący pojedynek. Choć jest też prawdopodobnie kilka obszarów, w których możemy się jeszcze poprawić – kontynuował 21-latek.

– W United mamy obecnie dobrą mieszankę młodych oraz doświadczonych zawodników, a mówiąc to jako jeden z młodszych piłkarzy w składzie, uważam że jest to bardzo ważne.

– Potrzebujemy w klubie ludzi, którzy będą ustalać pewne standardy, będą narzucać tempo podczas meczów, gdy będziemy tego potrzebować, a bardziej doświadczeni piłkarze, jakich mamy w szatni, potrafią to robić.

– Pozostaje w dobrych relacjach z Axelem Tuanzebe odkąd dołączyłem do drużyny. Wziął mnie nieco pod swoje skrzydła, choć muszę dodać, że cały skład dobrze o mnie zadbał. Było mi naprawdę łatwo dołączyć do tego zespołu i poczuć się jego częścią.

– Nigdy nie zostałem pozostawiony z boku. Wszyscy ze mną rozmawiają, jest interakcja, więc czuję się naprawdę dobrze. To mi ogromnie pomaga. Do tego chcę podziękować naszym fanom za wsparcie, jakie dotychczas otrzymaliśmy.

– Kibice spisali się wspaniale podczas meczu z Chelsea, a słyszałem też wiele dobrego o tym, jak prezentują się na wyjazdach. Teraz to od nas zależy czy damy im możliwość świętowania także po meczu z Wolves – zakończył.

Dyskusja