Matthew Ashton - AMA/Getty Images

“Wilki” zremisowały z “Czerwonymi Diabłami” 1:1, wyrównując stan meczu w drugiej połowie po przepięknym golu Rubena Nevesa. Menedżer Wolverhampton, Nuno Espirito Santo, był zadowolony z występu swojej drużyny przeciwko Manchesterowi United.

– Jestem zadowolony przede wszystkim z naszego występu. Reszta nie ma żadnego znaczenia. To, jak zagrali w pierwszej i w drugiej połowie… W pierwszej United całkowicie nas zdominowali, nie pozwalali nam zapuścić się pod ich pole karne, naciskali na nas bardzo wysoko i szybko odbierali piłkę.

– Cierpieliśmy, ale pozostaliśmy w grze. Straciliśmy gola po fantastycznym wykończeniu i ruchu do piłki. Ale to niczego nie zmieniło. Ciągle rywalizowaliśmy i dopięliśmy swego w drugiej połowie. Podnieśliśmy tempo i intensywność. Gra się zmieniła dzięki naszym poczynaniom. Manchester United miał jeszcze swoją szansę z rzutu karnego, ale udało nam się nie stracić gola. To było fantastyczne spotkanie. Kawał dobrego futbolu.

Przebieg spotkania w drugiej połowie zmienił Adama Traore, który zastąpił Matta Doherty’ego. Skrzydłowy “Wilków” siał postrach w poczynaniach defensywnych “Czerwonych Diabłów”. Dobrą postawę swojego zawodnika docenił portugalski menedżer.

– Adama Traore znacznie wpłynął na nasze poczynania. Tego właśnie oczekiwaliśmy. Czasami tak się właśnie staje. Zawodnik wchodzi na murawę i natychmiastowo zmienia przebieg meczu. Wierzymy w niego i ciągle chcemy dawać mu szanse do gry.

– Matt Doherty w pierwszej połowie dawał nam coś innego. Lepszą grę w defensywie, z nim graliśmy zorganizowany futbol. Postanowiliśmy jednak dokonać zmian. O to w tym wszystkim chodzi. Wprowadziliśmy gracza w odpowiednim momencie i pozwoliliśmy mu działać. Ruben Neves zdobył bardzo ładną bramkę. Poza zasięgiem rąk bramkarza. Fantastyczne uderzenie.

Portugalczyk skomentował również zamieszanie i długość analizy VAR po golu Rubena Nevesa. Zdaniem szkoleniowca “Wilków” tak długie podejmowanie decyzji może zabić w zawodnikach i kibicach radość po zdobytej bramce.

– Martwi mnie czas podejmowania decyzji podczas analizy VAR. Obawiam się, że wkrótce zawodnicy przestaną celebrować bramki. Nie możemy stracić tej energii, wybuchu radości i wspaniałej atmosfery na stadionie. Musimy znaleźć odpowiednie rozwiązanie.

Dyskusja