Matthew Peters/Getty Images

Marcus Rashford w rozmowie z klubową telewizją skomentował remisowe spotkanie z Wolverhampton Wanderers. Napastnik “Czerwonych Diabłów” jest niezadowolony z końcowego rezultatu. Jego zdaniem Manchester United zasłużył tego dnia na trzy punkty.

– Wydaje mi się, że zanotowaliśmy dobry występ. Wciąż powinniśmy poprawić się w niektórych aspektach, ale to naprawdę było solidne spotkanie w naszym wykonaniu. Kończymy ten mecz z jednym punktem, lecz czujemy się, jakbyśmy przegrali. Porównując to spotkanie z ostatnim przeciwko Wolves, teraz zaprezentowaliśmy o wiele lepiej. Wiemy, że poprawiamy się jako zespół i indywidua. Remis jest trochę przygnębiający.

– Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była w porządku. Zabrakło nam jedynie trochę żaru, aby podwyższyć wynik i stworzyć nieco więcej okazji. W drugiej części nasi rywale zdali sobie sprawę, że muszą zwęzić pole gry. Robili sporo szumu z prawej strony, przez co sprawili nam trudności. To jednak trudny przeciwnik, szczególnie na własnym stadionie. Jeden punkt jest rozczarowujący, ale jedziemy dalej.

Rashford ocenił również bramkę Anthony’ego Martiala, a także podniósł problem dotyczący wykorzystywania Francuza w grze i kreowania większej ilości sytuacji. Dodatkowo odniósł się do zamieszania związanego z rzutem karnym, którego nie wykorzystał Paul Pogba.

– Martial zdobył piękną bramkę. Sporo o tym rozmawialiśmy, zwłaszcza w kontekście takiej drużyny jak Wolves, którzy wąsko bronią się całym zespołem. Środkowy napastnik ma niewiele miejsca, aby otrzymać prostopadłe podanie. Przez cały czas domagał się od nas podań. Musimy spisywać się lepiej, grać szybciej w pomocy i transportować piłki do rozgrywającego lub na skrzydła. Powinniśmy częściej go wykorzystywać, aby coś się zadziało.

– Każdy w drużynie czuje się pewnie, aby wykonywać rzuty karne. Paul [Pogba] chciał go wykonać. Wykorzystałem jeden tydzień temu, więc nie miałem z tym żadnego problemu. Strzelił dla nas niezliczoną ilość bramek po jedenastkach, czy w przeciągu całej swojej kariery. To normalne, że czasami ktoś jej nie wykorzysta. Nie musimy się w żaden sposób się umawiać. Jeśli będziemy mieli kolejny rzut karny, jestem przekonany, że zdobędzie po nim bramkę. Zapomnijmy o tym i ruszmy dalej jako zespół.

Angielski napastnik oczekuje lepszych rezultatów, jednocześnie zapewniając, że drużyna prowadzona przez Ole Gunnara Solskjaera ciągle się rozwija i będzie coraz lepsza.

– Widzimy w swoich działaniach poprawę. Czujemy to. Musimy jednak wykrzesać z siebie 100% umiejętności. To najważniejsza część. Jeśli nie zaczniesz uzyskiwać rezultatów, na jakie zasługujesz, ciężka praca na treningach pójdzie na marne. Co wtedy będzie oznaczała poprawa? Zupełnie nic.

– Każdy zdaje sobie sprawę, że musi grać lepiej. Wiemy to również jako drużyna. Ten mecz pokazał, że jesteśmy na dobrej drodze. Powinniśmy być jednak bardziej bezwzględni w tworzeniu i wykorzystywaniu sytuacji podbramkowych.

Dyskusja