paddypower.com

Paul Ince, były zawodnik Manchesteru United, zabrał głos na temat zmarnowanego rzutu karnego przez Paula Pogbę w poniedziałkowym starciu z Wolverhampton. Anglik uważa, że tę sprawę powinien rozwiązać Ole Gunnar Solskjaer.

Ole Gunnar Solskjaer tuż po zakończeniu poniedziałkowego spotkania Premier League przeciwko Chelsea odniósł się do zmarnowanego rzutu karnego, którego egzekutorem był Paul Pogba. Norweg przyznał, że na ten moment do jedenastek wyznaczonych jest dwóch piłkarzy i to oni na boisku decydują, który z nich wykona rzut karny. Mowa o Francuzie i Marcusu Rashfordzie, który w starciu z Chelsea pewnie wykorzystał swoją szansę z jedenastu metrów.

– Wszystko sprowadza się do decyzji Solskjaera. To on powinien zdecydować, kto będzie wykonywał rzuty karne i koniec. Musi pokazać, że jest przywódcą tego zespołu i dać do zrozumienia piłkarzom, że to koniec tego teatru. Jest jedna osoba od rzutów karnych i koniec – wyrażał swoje zdanie Paul Ince.

– Za moich czasów w Manchesterze United był jeden wykonawca karnych. Kiedy sędzia wskazał na wapno, liczył się tylko Eric Cantona. Nie było innej możliwości, kłótni, czy debaty nad tym, kto ma uderzyć. Brał piłkę i strzelał. Nie miało znaczenia, czy trafił poprzedniego karnego, on był za nie odpowiedzialny – dodał.

Dyskusja