manutd.com

W piątkowe przedpołudnie Ole Gunnar Solskjaer pojawił się na konferencji prasowej poprzedzającej sobotni mecz 3. kolejki Premier League, w którym Manchester United zmierzy się na Old Trafford z Crystal Palace.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PRZED MECZEM Z CRYSTAL PALACE

Ole, Crystal Palace wciąż wypatruje swojego pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Jakiego wyzwania się spodziewasz w sobotę, biorąc pod uwagę fakt, że wasi rywale nigdy nie pokonali United w Premier League?

– Czeka nas trudne spotkanie, ale w Premier League wszystkie mecze takie są. Każda kolejka to inne wyzwanie. Crystal Palace to bardzo dobrze zorganizowany zespół. Mają odpowiednią szybkość w kontratakach i potrafią bardzo dobrze wykonywać stałe fragmenty gry. By wygrać, musimy wykonywać wszystko tak, jak należy. Musimy dobrze atakować, szybko odbierać piłkę po tym, jak ją stracimy oraz realizować nasze założenia taktyczne.

Nawiążmy do meczu z poprzedniego sezonu, kiedy to Crystal Palace przyjechało na Old Trafford, a spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0. Ówczesny menedżer tej drużyny zarzucił wtedy swoim piłkarzom, że nie pokazali serca na boisku. Jak wiele pasji i takiego ducha drużyny widzisz obecnie w swoich zawodnikach?

– Nie oglądałem meczu z Crystal Palace w poprzednim sezonie [rozgrywanego na Old Trafford – wyj. red.]. Graliśmy wtedy swój mecz z Molde. Słyszałem jednak, że rywale mieli kilka kontrataków i Wilf [Zaha] był bliski zdobycia bramki. Jednak nasz okres przygotowawczy do tego sezonu wyglądał naprawdę bardzo obiecująco. Jeśli chodzi o atmosferę w szatni, to jest znakomita. Mamy w sobie mnóstwo pozytywnej energii i pasji do gry w piłkę. Widać to było po naszym podejściu i grze przeciwko Wolverhampton. Nasz pressing był doskonały. Nasi rywale mieli w tamtym spotkaniu tylko pięć minut w drugiej połowie, kiedy to byli przy piłce i zepchnęli nas do obrony. Jednak poza tym nasza motoryka wygląda znacznie lepiej. Każdy jest zdrowy, a gdy jest się w dobrej kondycji fizycznej, to też łatwiej zadbać o siłę mentalną.

W odniesieniu do tego, o czym mówi się dużo w tym tygodniu, czyli o całym tym zamieszaniu z Twitterem i mediami społecznościowymi, jak się ma Paul Pogba i co masz do powiedzenia tym ludziom, którzy napisali, to co napisali na jego temat?

Paul [Pogba] ma się bardzo dobrze, to zawodnik o mocnym charakterze, który czyni go silniejszym w trudnych momentach. Rozmawiałem z nim i wszystko jest u niego w porządku. Nie mogę jednak uwierzyć w to, że w 2019 roku siedzimy tutaj i rozmawiamy o takich przypadkach. Twitter oraz inne media społecznościowe to miejsca, w których – jak wspominał wcześniej Harry [Maguire] – ludzie mogą ukrywać się za fałszywymi tożsamościami. Nie wydaje mi się jednak, żebym mógł na to wpłynąć, ale w w mediach społecznościowych czy na Twitterze jest wielu Ole Gunnarów Solskjaerów, o których wiem, że to nie ja. Oczywiście musimy coś z tym zrobić, to do władz należy zadanie, aby zrobić coś z tymi ludźmi, którzy szerzą tę nienawiść. Mogę jedynie im współczuć. Te osoby muszą mieć ze sobą jakieś problemy skoro posuwają się do takich zachowań.

Wróćmy do piłki nożnej i rzutów karnych. Kto podejmie się w drużynie wykonania kolejnej “jedenastki”?

– Jestem pewny, że zobaczycie jak Paul Pogba ponownie strzela bramkę dla Manchesteru United z rzutu karnego. Zdecydowanie. Zobaczymy, gdzie wywalczymy kolejną “jedenastkę”. Wciąż ćwiczymy ich wykonywanie i wciąż do tego wyznaczeni są Paul oraz Marcus [Rashford].

Czy Marcus postrzega tę sytuację jako pewnego rodzaju problem?

– Nie, ale nie bądźcie zaskoczeni, gdy Marcus [Rashford] lub Paul [Pogba] strzelą gola z kolejnego rzutu karnego. Jestem pewny, że tak będzie. Dlatego też kategorycznie zaprzeczam, że pomiędzy nimi panuje jakaś niezdrowa rywalizacja o ich wykonywanie. Jesteśmy zawiedzeni, że nie wygraliśmy ostatniego meczu, ale co do zasady rozmowy zawsze są trudniejsze, gdy nie osiąga się pożądanego rezultatu.

Romelu Lukaku powiedział o kilku rzeczach w wywiadzie, który został opublikowany w tym tygodniu. Byłeś bardzo uprzejmy i bardzo szczery w odniesieniu do tematu jego odejścia. On okazał się w tej kwestii mniej miły i stwierdził, że był niechciany klubie. Czy to cię sfrustrowało, ponieważ wydawało się, że byłeś w tej sytuacji bardzo uczciwy?

– Nie będę zagłębiał się w ten temat. Ten wywiad został przeprowadzony jeszcze przed letnim oknem transferowym, prawda? Wówczas był jeszcze piłkarzem Manchesteru United, zgadza się? Dlatego też, nie będę dalej wchodził w ten temat.

Przedstawiciele Twittera poinformowali, że zmierzają się spotkać z władzami Manchesteru United. Co byś chciał, aby wynikło z tego spotkania?

– Musimy chronić indywidualności, ogólnie musimy chronić ludzi, gdy w tle pojawiają się grożenie śmiercią oraz ataki na tle rasistowskim. To poważne zarzuty i poważne incydenty. Czasami ludzie stają się zbyt podekscytowani bądź podrażnieni, ale co możemy z tym zrobić? My, jako Manchester United, nie mamy zamiaru zakazywać zawodnikom prowadzenia aktywności w mediach społecznościowych. Zamiast tego musimy szerzyć dobre słowo, ponieważ media społecznościowe możemy wykorzystać do naprawdę wielu dobrych rzeczy. Trzeba jednak zatrzymać te incydenty, o których mowa. Zdecydowanie.

Wróćmy jeszcze do sytuacji z rzutami karnymi. Czy byłeś zaskoczony faktem, że ludzie skrytykowali cię za to, że nie wiesz kto ma u ciebie w drużynie wykonywać “jedenastki”?

– To nie było tak, że zostawiłem tę decyzję piłkarzom. Wyznaczyliśmy dwóch zawodników do wykonywania rzutów karnych. Podczas sezonu zdarzą się mecze, w których nie zagra Marcus Rashford, ale będą też spotkania, gdzie na boisku nie będzie Paula Pogby. Dobrze jest więc dla nich mieć taką świadomość, że są w danym momencie na boisku i zaufano im w wykonywaniu rzutów karnych. Nie ma tutaj żadnej anarchii i sytuacji, w której piłkarze mogą robić, co chcą. Wyznaczyliśmy kilku wykonawców rzutów karnych, podobnie było w zeszłym sezonie. Wówczas mieliśmy Marcusa, Jesse’ego oraz Paula. Dlatego też to nie jest tak, że to w ich kwestii pozostawiłem decyzję, kto będzie wykonywał rzuty karne.

Rezerwy Manchesteru United zwykły grać na Gigg Lane [stadion Bury FC – wyj. red.].  Sam też tego doświadczyłeś. Klub ten znalazł się teraz w bardzo trudnej sytuacji [podobnie jak i Bolton Wanderers – obu klubom grozi upadłość z uwagi na wielkie problemy finansowe – wyj. red.]. Co według ciebie powinno zostać zrobione w tej sytuacji?

– W odniesieniu do sytuacji z Boltonem oraz Bury muszę przyznać, że piłka nożna to trudny biznes i nie da się utrzymać na najwyższym poziomie, jeżeli nie ma się do tego odpowiednich środków finansowych. Oczywiście jako klub z regionu chcemy oglądać dobrze radzących sobie lokalnych zawodników. W przeszłości pozyskiwaliśmy już piłkarzy z tych klubów. Oczywiście chcemy, aby kluby te dobrze sobie radziły. Jeżeli będziemy w stanie coś pomóc w tej sytuacji, to jestem pewny, że tak uczynimy, chociażby wypożyczając piłkarzy.

Po spotkaniu z Wolverhampton od strony zawodników nastąpiła prawdziwa kolektywna reakcja na sytuacje związaną z Paulem Pogbą. Czy to coś o czym dyskutowaliśmy w szatni?

– Dla nich to naturalne. Tworzą drużynę. Mówimy tu o duchu zespołowym. To dla nas naturalne jako ludzi, a także jako kolegów z drużyny, że wspieramy siebie nawzajem i nie chcemy oglądać jak ktokolwiek z “naszych” jest krytykowany w mediach społecznościowych czy też tych tradycyjnych. Myślę, że częściej będziecie tego świadkami. Gdy wygrywamy wspieramy siebie nawzajem. Wygrywamy razem i przegrywamy razem. Razem też będziemy przechodzić przez trudne momenty.

Alexis Sanchez zagrał w tym tygodniu w zamkniętym sparingu. W kwestii jego przyszłości – co aktualnie się dzieje?

– Wiem, że są prowadzone rozmowy z innymi klubami. Alexis [Sanchez] zagrał w ostatnim zamkniętym sparingu i pokazał się z dobrej strony. Ciężko pracuje, by wrócić do dobrej formy. Nie wiem co się wydarzy, poczekajmy na rozwój wydarzeń do września.

Dyskusja