Getty Images

Jak podało w pierwszej kolejności radio talkSPORT kontuzja, którą Luke Shaw odniósł w ostatnim meczu przeciwko Crystal Palace może wykluczyć Anglika z gry na cztery tygodnie. “The Times” sugeruje z kolei, że przerwa ta może potrwać jeszcze dłużej.

24-latek spędził w minioną sobotę na murawie Old Trafford nieco ponad 30 minut, zanim zszedł z urazem mięśniowym i został zastąpiony przez Ashleya Younga. Zdaniem radia talkSPORT przerwa w grze Anglika potrwa co najmniej cztery tygodnie.

Jeszcze mniej optymistyczne wieści na temat zdrowia Luke’a Shawa przekazuje “The Times”. Zdaniem brytyjskiego dziennika klub z Old Trafford planuje w ciągu najbliższych 24 godzin przeprowadzić dodatkowe testy i prześwietlenia związane z urazem bocznego obrońcy.

Jednak wstępne prognozy mają nie wyglądać dobrze. Sam zawodnik ponoć przeczuwa, że nie będzie zdolny do gry przez najbliższy miesiąc, ale okres ten może się wydłużyć, jeżeli ostateczne testy wykażą, że uraz jest tak poważny, jak się tego obawiano.

Ponadto w końcówce spotkania ligowego z Crystal Palace także urazu mięśniowego doznał Anthony Martial. Jednak w przypadku Francuza, sztab w klubie ma nadzieję, że nie jest to nic poważnego i napastnik będzie dostępny już na najbliższy mecz z Southampton.

W obliczu kontuzji Luke Shawa do podstawowej jedenastki najpewniej wskoczy na najbliższe spotkania Ashley Young. Z uwagi jednak na urazy Diogo Dalota, a także młodego Ethana Lairda, którego notowania stoją najwyżej jeżeli chodzi o pozycję bocznego obrońcy z klubowej Akademii, do kadry pierwszej drużyny może zostać włączony niespełna 19-letni Brandon Williams.

Dyskusja