Matt McNulty / JMP / Rex / Shutterstock

Zlatan Ibrahimović w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że wciąż jest gotowy by grać w Premier League. Szwed zdeklarował, że jeśli zajdzie taka potrzeba, znów mógłby zagrać dla Manchesteru United.

Szwedzki napastnik, mimo 37 lat na karku, wciąż znajduje się w znakomitej formie. Od momentu transferu do Major League Soccer rozegrał 49 meczów, w których strzelił aż 44 bramki, do których dorzucił też 27 asyst. W rozmowie z jednym z dzienników, przyznał, że ponowna gra w Premier League nie sprawiłaby mu żadnego problemu.

– Uważam, że nadal z ogromną łatwością mógłbym występować w Premier League. Jeśli tylko Manchester United mnie potrzebuje, jestem tutaj. Na ich nieszczęście teraz w skłądzie ma mnie LA Galaxy, więc przykro mi – mówił Szwed.

– W Europie już swoje osiągnąłem. Cieszyłem się, grając tam. Zdobyłem 33 trofea, które zabrałem ze sobą do USA. Mam ogromną nadzieję, że tutaj też uda mi się coś wygrać i wtedy zobaczymy, na ilu trofeach zakończę karierę – dodał.

Szwed przyznał także, że oglądał ostatni mecz Manchesteru United z Crystal Palace, który “Czerwone Diabły” niespodziewanie przegrały 1:2. Zdaniem 37-latka jego była drużyna miała dużego pecha, że zeszła w tym meczu z boiska pokonana.

– Oglądałem ostatni mecz United i muszę przyznać, że mieli pecha. Gdyby udało im się strzelić rzut karny, ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej. Jednak wiecie jak to jest w Premier League, nie ma końca meczu przed końcowym gwizdkiem. Wszystko może się wydarzyć, szczególnie w końcowych minutach, kiedy gra się już o wszystko – mówił dalej popularny Ibra.

Zlatan Ibrahimović przyznał także, że pozostaje w stałym kontakcie z Paulem Pogbą i udzielił już kilka rad Francuzowi, którego długoterminowa przyszłość na Old Trafford stoi pod dużym znakiem zapytania.

– Rozmawiam z nim. Daje mu mnóstwo rad, ale niczym się z tobą na ten temat nie podzielę! – mówił Szwed.

Inny były napastnik Manchesteru United grający obecnie w MLS, Wayne Rooney, powoli kończy swoją przygodę z amerykańską piłką i od stycznia wróci do Anglii, gdzie zostanie grającym trenerem w Derby County. Zlatan Ibrahimović przyznaje jednak, że nie jest zaskoczony decyzją Anglika o powrocie do ojczyzny.

– Nie jestem zaskoczony, że wraca do Anglii. Absolutnie. Przybył tutaj, spróbował swoich sił, zrobił wszystko najlepiej jak mógł, a przy tym był cierpliwy. Wróci tam, ale w roli grającego trenera. Oznacza to, że szuka już czegoś innego w swoim życiu. Z kolei ja? Na ten moment skupiam się na jednym. Byciu piłkarzem – zakończył.

Dyskusja