Getty Images

Sir Alex Ferguson w jednym z wywiadów przyznał, że Manchester United starał się pozyskać Michaela Owena w wieku 13 lat. Jeden z najlepszych napastników w historii angielskiego futbolu trafił  jednak do Liverpoolu, natomiast na Old Trafford zjawił się dopiero 16 lat później.

Michael Owen jako nastolatek trenował z młodym zespołem Manchesteru United. “Czerwone Diabły” miały nadzieję na podpisanie kontraktu z utalentowanym piłkarzem, zanim uprzedzi ich odwieczny rywal, Liverpool. Ferguson zdecydował się na sprowadzenie Owena w 2009 roku. Anglik w koszulce klubu z Old Trafford zaliczył 52 występy, w których zdobył 17 goli.

– Przyjemnie śledziło się karierę Michaela Owena od najmłodszych lat, ponieważ trenował z młodzieżowym zespołem Manchesteru United, gdy miał 13 lat – wspominał Ferguson.

– Byliśmy nastawieni optymistycznie, aby zapewnić mu odpowiednią edukację – wtedy dureń zdecydował się pójść do Liverpoolu. Zostaliśmy rozdarci, ponieważ wiedzieliśmy, że mu się powiedzie. Od tamtej chwili zawsze oglądaliśmy jego występy i cierpieliśmy, gdy grał przeciwko naszej młodej drużynie.

– Gdy usłyszałem, że Newcastle przygotowało się do tego, aby pozwolić mu odejść, zareagowałem błyskawicznie. Zaprosiłem go do domu, aby porozmawiać o dołączeniu do Manchesteru United.

– Wiedziałem, że to mógł być trochę strzał w stopę. Ze sztabem zdawaliśmy sobie jednak sprawę, że w Manchesterze United może się rozwinąć i wywrzeć swój wpływ na młodych graczy jak Wayne Rooney i Daniel Welbeck.

– Jego wyczucie czasu, gdy ruszał na pozycję oraz opanowanie przy zdobywaniu bramek, przypominały wielkiego Jimmy’ego Greavesa. Nie pamiętam ile razy przeklinałem Liverpool za to, że zwędzili go nam spod nosa. Mieli szczęście, że do nich trafił – zakończył Szkot.

Dyskusja