BT Sport

Michael Owen wystawił dość przychylną opinię piłkarzom Manchesteru United. Były zawodnik “Czerwonych Diabłów” i Liverpoolu uważa, że zawodnicy Ole Gunnara Solskjaera nie odstają umiejętnościami od graczy “The Reds”.

Angielski napastnik w wywiadzie dla ESPN przyznał, że klub z Old Trafford stał się ofiarą sukcesów sir Aleksa Fergusona. Jednocześnie stwierdził, że między dwoma odwiecznymi rywalami z Old Trafford i Anfield nie ma aż tak dużej różnicy poziomów, jak wszyscy sądzą.

– Wiele osób stwierdzi, że gdy w klubie przez długi okres rządzi jeden menedżer, to kolejny stanie przed trudnym zadaniem, aby kontynuować jego dziedzictwo.

– Natomiast niezbyt wiele osób przewidziałoby taki “zjazd” od tamtego czasu. Manchester United po drodze wygrał kilka trofeów, które nieco poprawiły ich sytuację. Ale ogólnie, gdy oglądasz teraz Manchester United, widzisz cień poprzednich drużyn sir Aleksa Fergusona. Przebudowa zajmie im trochę czasu.

– Niekoniecznie uważam, że wszyscy piłkarze są aż tak źli. Gdy spojrzy się na piłkarzy innych klubów – na przykład Liverpool – to czy zawodnicy Manchesteru United są znacznie gorsi od tych Liverpoolu? Nie sądzę.

– Ale być może piłkarze Liverpoolu grają z większym zrozumieniem, spójnością i są bardziej pewni siebie? W tym aspekcie jest duża różnica. Rozmawiałem niedawno z Johnem Barnesem [legenda Liverpoolu – wyj. red.] i ma takie samo zdanie. Nie zauważa wielkiej różnicy między składami.

– Manchester United ma swoim składzie wspaniałych piłkarzy, ale menedżerowie nie potrafią wyciągnąć z nich pełni potencjału tak jak Pep Guardiola czy Jurgen Klopp. To ciekawe, czy uda się Ole Gunnarowi Solskjaerowi za jakiś czas – zakończył.

Dyskusja