Getty Images

Mimo że Manchester United zdołał wygrać w lidze jak do tej pory zaledwie jedno spotkanie, a wielu fanów “Czerwonych Diabłów” oraz piłkarskich ekspertów wciąż ma sporo uwag do polityki transferowej klubu z Old Trafford, Ed Woodward ma  niezachwianą pozycję – podaje “The Mirror”.

Zdaniem brytyjskiej gazety dopóki Ed Woodward sam nie zdecyduje ustąpić ze stanowiska wiceprezesa wykonawczego Manchester United, klubowi właściciele, rodzina Glazerów, będą cieszyć się, widząc go u władzy. Dzieje się tak, ponieważ klub z Old Trafford, dzięki ruchom Woodwarda w letnim oknie transferowym, wciąż generuje zyski.

“Czerwone Diabły” wykonały tego lata trzy duże transfery do klubu. Na Harry’ego Maguire’a, Aarona Wan-Bissakę oraz Daniela Jamesa wydano łącznie około 140 milionów funtów.

Z kolei klub opuściło kilku graczy, w tym Romelu Lukaku oraz Matteo Darmian. Przychód z ich sprzedaży wyniósł 77,2 milionów funtów. Ponadto, na wypożyczenie udali się Alexis Sanchez oraz Chris Smalling, których roczne zarobki pozbawiłyby “Czerwone Diabły” obciążenia rzędu 26,1 milionów funtów.

Ponadto Glazerowie nie chcieli, by Paul Pogba opuścił klub z Old Trafford – i pozostał, po tym, jak Ed Woodward dał do zrozumienia, że Francuz nie jest na sprzedaż. Co więcej, Manchester United obniżył wynagrodzenie dla sztabu Ole Gunnara Solskjaera o 6,5 miliona funtów rocznie, co stanowi połowę sumy, jaką wydawano rocznie na kontrakt Jose Mourinho.

Powyższe liczby sprawiły, że Ed Woodward, wiceprezes wykonawczy Manchesteru United, wciąż jest kluczową postacią w oczach Glazerów, mimo że wyniki zespołu na boisku wciąż nie napawają optymizmem.

Dyskusja