Sky Sports

Zbliża się 5. kolejka Premier League, w której Manchester United zmierzy się na Old Trafford z Leicester City. Po przerwie na reprezentacje “Czerwone Diabły” nie znajdują się w najlepszym stanie kadrowym, dlatego potyczka z “Lisami” może okazać się bardzo wymagającym sprawdzianem dla ekipy Ole Gunnara Solskjaera. 

ZAPOWIEDŹ:

Klub z Old Trafford do kolejnego sprawdzianu w Premier League podchodzi dopiero z 8. miejsca w tabeli. Drużyna norweskiego szkoleniowca po świetnym początku i rozbiciu Chelsea 4:0 nie potrafi wygrać od trzech spotkań, notując dwa remisy i porażkę. Największe rozczarowanie przyniósł domowy mecz przeciwko Crystal Palace, który “Czerwone Diabły” przegrały 1:2. Natomiast Leicester City prowadzone przez Brendana Rodgersa zaskakuje na początku imponującą formą. “Lisy” plasują się aktualnie na 3. pozycji, będąc jedną z niepokonanych dotychczas drużyn. Dyspozycją szczególnie imponują James Maddison, Jaimie Vardy i Caglar Soyuncu. Nie tylko na tych piłkarzach opiera się jednak taktyka byłego trenera Liverpoolu. Leicester to świetnie zbalansowana ekipa, która znacznie odbiega od standardów wyznaczonych przez poprzednich szkoleniowców. Gracze Rodgersa lubią mieć piłkę przy nodze, ale nie jest to wcale zła wiadomość dla zawodników Manchesteru United.

Po przerwie na reprezentacje piłkarzy z Old Trafford czeka natłok pracy – ale nie tylko ich. Powrót na ścieżkę zwycięstw powinien być aktualnie priorytetem, nieważne w jakim stylu. Zastanawiam się tylko, czy głównym odpowiedzialnym za powrót do formy będzie Ole Gunnar Solskjaer, czy może lekarz klubu. Sytuacja kadrowa woła o pomstę do nieba. W spotkaniu z Leicester City na boisko najprawdopodobniej nie wybiegną Paul Pogba i Anthony Martial. Niejasny jest również występ Aarona Wan-Bissaki oraz Jesse’ego Lingarda, którzy wrócili z narodowego zgrupowania z kontuzjami. Biorąc pod uwagę wąską kadrę “Czerwonych Diabłów”, sytuacja nie wygląda zbyt ciekawie. To dlatego konfrontacja z “Lisami” może okazać się testem ponad ich umiejętności. Jestem czarnowidzem, czy to efekt kiepskich rezultatów w poprzednich kolejkach? A może racjonalistycznie podchodzę do obecnych możliwości naszych ulubieńców?

Czy Manchester United można określić faworytem tego spotkania? Wątpię, że ktokolwiek odważyłby się wysnuć takie stwierdzenie. Być może Ole Gunnar Solskjaer po znajomości powinien zwrócić się do Paula Scholesa, Robina van Persiego i Ryana Giggsa o jeszcze jeden występ przed publicznością w Teatrze Marzeń. Cała trójka zachwycała umiejętnościami podczas pożegnalnego meczu Vincenta Kompany’ego. Z nimi w składzie szansa na zwycięstwo wzrosłaby diametralnie – niestety. Scholes królowałby w środku pola, van Persie byłby odpowiedzialny za bramki, a Ryan Giggs rozwiązałby problemy ze skrzydłami. To brutalna rzeczywistość, ale taki pomysł wydawałby się mieć sens nawet jeśli to tylko głupi żart, a może absurdalne marzenie?

Kibice wierzą, że ze względu na kontuzje mogą doczekać się występów upragnionej młodzieży w postaci Angela Gomesa czy Tahitha Chonga. Kiedy jak nie teraz? Okazję do zaimponowania menedżerowi powinien przecież otrzymać również niewykorzystywany do tej pory, Fred. Nie nastawiałbym się na tak odważne ruchy. Ostatnie decyzje Ole Gunnara Solskjaera pokazują, że Norweg czuje palący się grunt pod nogami i boi się ryzyka. Jak przekonywał na przedmeczowej konferencji prasowej, w kadrze ma do dyspozycji przecież Nemanję Maticia i Ashleya Younga, którzy z powodzeniem mogą zastąpić brakujące, kluczowe elementy. Wszystko fajnie, ale problem w tym, że niewielu kibiców na trybunach chce oglądać Staticia-Maticia i ten sam odgrzewany kotlet w postaci Ashleya Younga, abstrahując od dobrego występu przeciwko Southampton.

Pojedynek z Leicester City na Old Trafford to także gratka z innego względu. Harry Maguire po raz pierwszy zmierzy się z byłym klubem. Myślicie, że to właśnie środkowy obrońca przeprowadzi przedmeczową odprawę z kolegami z zespołu, zdradzając tajniki taktyczne Brendana Rodgersa? Z pewnością Solskjaer powinien skorzystać z porad rosłego defensora. Patrząc na obecną formę obu drużyn, zastanawiam się, czy reprezentant Anglii nie żałuje swojej decyzji o przeprowadzce do Manchesteru United. Sęk w tym, że kibice “Czerwonych Diabłów” bardzo liczą na 26-latka, który miał trzymać w ryzach całą defensywę i chronić Davida de Geę przed utratą kolejnych bramek. Niestety poza meczem z pierwszej kolejki ciężko być dumnym z postawy środkowych obrońców. Błędy w ustawieniu, przegrane kluczowe pojedynki główkowe i słaba statystyka czystych kont – dramat.

Informacje docierające z obozu Leicester City sugerują, że Brendan Rodgers ze swoimi piłkarzami przyjedzie na Old Trafford po trzy punkty. O taką pulę muszą walczyć także zawodnicy Ole Gunnara Solskjaera, którzy nadszarpnęli zaufanie kibiców ostatnimi wpadkami. Wygląda na to, że żaden z zespołów nie ucieszy się z podziałem punktów, dlatego możemy otrzymać w Teatrze Marzeń prawdziwy spektakl, który poderwie widzów z siedzeń. Choć to dopiero początek sezonu to czwarty mecz bez zwycięstwa jest nie do przyjęcia. Nieważne, czy Manchester United znajduje się w przebudowie. Jeżeli dwudziestokrotny mistrz Anglii aspiruje do powrotu do światowej czołówki, to takie mecze muszą być wygrane. Skoro faktycznie “Czerwone Diabły” znajduje się na odpowiedniej ścieżce, to przyszła pora na zwycięstwo. 5. kolejka Premier League odpowie wszystkim na pytanie, jak silną kadrę posiada norweski szkoleniowiec.

SYTUACJA KADROWA:

Manchester United: na Old Trafford ponownie zapanowała plaga kontuzji. W meczu z Leicester City na pewno nie ujrzymy Erica Bailly’ego oraz Timothy’ego Fosu-Mensaha, których urazy są najpoważniejsze. Na przedmeczowej konferencji prasowej Ole Gunnar Solskjaer przyznał, że niemal wykluczony jest również występ Paula Pogby i Anthony’ego Martiala. Francuzi nie są w stanie trenować na pełnych obciążeniach. Niejasna wydaje się sytuacja Aarona Wan-Bissaki i Jesse’ego Lingarda, którzy wrócili ze zgrupowania reprezentacyjnego z kontuzjami. Norweg nie jest jeszcze pewny, czy dwójka będzie w stanie wybiec w podstawowej jedenastce na mecz z Leicester City. Bardzo możliwe, że obaj usiądą na ławce rezerwowych. Zdrowy najprawdopodobniej jest już Diogo Dalot, ale menedżer “Czerwonych Diabłów” nie udzielił żadnych informacji na temat jego dyspozycji.

Nie wystąpią: Eric Bailly, Timothy Fosu-Mensah, Paul Pogba, Anthony Martial
Niepewny występ: Aaron Wan-Bissaka, Jesse Lingard, Diogo Dalot

Leicester City: ekipa Brendana Rodgersa to kompletne przeciwieństwo Manchesteru United. Piłkarze irlandzkiego szkoleniowca są zdrowi jak konie. Z długimi absencjami zmagają się tylko Daniel Amartney oraz Matty James. Amartney nie grał w piłkę od niemal roku, gdy w październiku złamał kostkę. Niejasna wydaje się sytuacja Wesa Morgana, który przegapił ostatnią kolejkę i nie wystąpił przeciwko Bournemouth, jednak wydaje się, że Jamajczyk zdąży się wykurować na ważne spotkanie z “Czerwonymi Diabłami”.

Nie wystąpią: Daniel Amartney, Matty James
Niepewny występ: Wes Morgan

PRZEWIDYWANE SKŁADY:

Manchester United (4-3-3): David de Gea, Ashley Young (c), Victor Lindelof, Harry Maguire, Marcos Rojo, Nemanja Matić, Scott McTominay, Andreas Pereira, Juan Mata, Daniel James, Marcus Rashford

Leicester City (4-1-4-1): Kasper Schmeichel, Ricardo Pereira, Jon Evans, Caglar Soyuncu, Ben Chilwell, Wilferd Ndidi, Marc Albrighton, Youri Tielemans, James Maddison, Harvey Barnes, Jaimie Vardy

FAKTY MECZOWE:

Head to Head:

– Manchester United jest niepokonany w ostatnich dziewięciu meczach przeciwko Leicester City. “Czerwone Diabły” w poprzednim sezonie wygrały dwa spotkania z “Lisami”. Bilans to 9 zwycięstw i 3 remisy.

– “Czerwone Diabły” wygrały 8 z ostatnich 9 meczów przeciwko klubowi z King Power Stadium na Old Trafford.

– Leicester City wygrało tylko jedną potyczkę z Manchesterem United. Stało się to we wrześniu 2014 roku. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:3.

– “Lisy” przegrały 17 spotkań w Premier League przeciwko Manchesterowi United. To najgorszy wynik w całej lidze.

Manchester United:

– Po zwycięstwie w 1. kolejce Premier League, Manchester United nie odniósł zwycięstwa od trzech spotkań. (2 remisy, 1 porażka)

– “Czerwone Diabły” wygrały tylko jedno z ostatnich dziewięciu meczów. (4 remisy, 4 porażki)

– Klub z Old Trafford zachował tylko jedno czyste konto w poprzednich 15 ligowych meczach. Stracił 23 gole, a trafiał do siatki rywali tylko 20 razy. (5 zwycięstw, 4 remisy, 6 porażek)

– Daniel James zdobył 3 bramki w swoich pierwszych 4 spotkaniach w Premier League.

– Walijczyk może zostać drugim piłkarzem, który strzeli gola w swoich trzech pierwszych występach na Old Trafford. Pierwszym zawodnikiem, który tego dokonał, był menedżer, Ole Gunnar Solskjaer we wrześniu 1996 roku.

Leicester City:

– Leicester City nie przegrało żadnego z dotychczasowych pięciu spotkań we wszystkich rozgrywkach. (2 remisy, 3 zwycięstwa)

– “Lisom” nie udało się zachować czystego konta w ostatnich 10 meczach Premier League.

– Odkąd Brendan Rodgers objął posadę menedżera 3 marca, Leicester City zdobyło 25 punktów. Tylko Liverpool i Manchester City zgromadziły więcej oczek.

– Od początku sezonu 2014/2015 Jamie Vardy zdobył 31 goli przeciwko zespołom z czołowej szóstki. To najlepszy wynik spośród wszystkich piłkarzy.

– Vardy brał udział w 14 strzelonych bramkach przez Leicester City w ostatnich 14 ligowych meczach pod wodzą Brendana Rodgersa. Zdobył 12 bramek i zaliczył 2 asysty.

– Brendan Rodgers jako menedżer przegrał 10 meczów przeciwko Manchesterowi United.

OGÓŁEM:

Mecz: Manchester United – Leicester City
Rozgrywki: 5. kolejka Premier League
Data: 14.09.2019r.(sobota), godz. 16:00
Miejsce: Old Trafford, Manchester
Sędzia:
Martin Atkinson
Transmisja: Canal+ Sport 2

Dyskusja