YouTube.com

Ole Gunnar Solskjaer w środowe popołudnie pojawił się w towarzystwie Axela Tuanzebe na konferencji prasowej poprzedzającej czwartkowy mecz Manchesteru United z FK Astaną, inaugurujący występy „Czerwonych Diabłów” w fazie grupowej Ligi Europy w tym sezonie.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA I AXELA TUANZEBE PRZED MECZEM Z FK ASTANĄ

Daniel James nie trenował dziś z drużyną. Czy w związku z tym możesz nam powiedzieć jak wygląda jego sytuacja i ogólnie jakie masz nowe wieści ws. swojej kadry?

Solskjaer: Daniel [James] doznał stłuczenia w meczu przeciwko Leicester City i nie będzie dostępny na spotkanie z Astaną. Ponadto wciąż także Luke [Shaw], Paul [Pogba] oraz Anthony [Martial] pozostają poza grą. Za to mamy już do dyspozycji Diogo [Dalota] oraz Jesse’ego [Lingarda]. Oczywiście Eric [Bailly] wciąż jest kontuzjowany. Jedni piłkarze wracają do gry, inni z niej wypadają. Tak to już jest.

Ole, twój były niezwykle utalentowany podopieczny, Erling Braut Haaland, strzelił wczoraj trzy bramki w Lidze Mistrzów. Możesz jakoś opisać, jaki twoim zdaniem się rozwinął od czasu, gdy razem pracowaliście [w Molde – wyj. red.]? Jaka jest twoja reakcja na to, czego wczoraj dokonał i czy według ciebie jest w stanie grać kiedyś na takim poziomie, jaki prezentuje Manchester United?

Solskjaer: – Miło się oglądało ten wczorajszy mecz z jego udziałem, ale skupiam się na naszym czwartkowym spotkaniu. Oczywiście świetnie było oglądać go w akcji. Myślę, że wszyscy w Norwegii są podekscytowani rozwojem Erlinga [Brauta Haalanda]. 

Ole, prowadziłeś już wcześniej Molde w Lidze Europy. Czego nauczyłeś się z tego doświadczenia i co możesz dzięki temu wnieść w wasze występy w tegorocznej edycji tych rozgrywek?

Solskjaer: – Naprawdę z przyjemnością prowadziło mi się zespół w Lidze Europy. Wygrałem grupę, gdy grałem tam z Molde i byłem też bliki zakwalifikowania się do niej w zeszłym roku po dwumeczu z Zenitem [dwumecz przegrany 3:4 – przyp. red.]. W rozgrywkach tych spotyka się wiele różnych drużyn, a więc także różnych kultur. Gra w czwartek przeciwko Astanie będzie dla nas nowym doświadczeniem. Przy czym to także będzie coś nowego dla nich. Ważnym jest, aby wygrywać tutaj swoje mecze domowe, zwłaszcza w tej grupie, gdzie dwa mecze wyjazdowe rozegramy na sztucznej murawie. Myślę, że mecze na Old Trafford będą dla nas ważne.

Ole, Sergio Romero bronił w bramce Manchesteru United, kiedy klub wygrywał te rozgrywki ostatnim razem. Zdecydowałeś może czy zagra w  tym turnieju i jak oceniasz go jako swój numer dwa w bramce, bo oczywiście pozycja Davida de Gei jest niezagrożona?

Solskjaer: – Oczywiście David [de Gea] podpisał nowy kontrakt, więc skoro mam go tutaj na dłużej, to powinienem wystawiać go do gry [uśmiech]. Sergio [Romero] zagra jutro. Udowodnił już, że jest topowym bramkarzem, będącym zmiennikiem Davida. Musimy trzymać go zawsze w gotowości, na wypadek gdyby coś przydarzyło się Davidowi. W nadchodzącym meczu będę miał szansę dać mu tak potrzebny czas gry, ponieważ David jest już bardzo rozegrany. Świetnie jest móc dać mu szansę gry i wiem, że zawsze mogę na nim polegać.

Ole, jak podchodzisz do rozgrywek Ligi Europy w odniesieniu do tego jak traktują je angielskie kluby? Masz wielu młodych zawodników w kadrze. Czy któryś z nich wystąpi w jutrzejszym meczu?

Solskjaer: – Jeden z nich siedzi tutaj ze mną. Axel [Tuanzebe] wyjdzie jutro w pierwszym składzie. Rozgrywki Ligi Europy są dla nas świetne, ponieważ mam szeroki skład, a my mamy za sobą okres przygotowawczy, w którym dobrze się zaprezentowaliśmy i w którym każdy walczył o miejsce w składzie. Jednak im bardziej zbliżał się start ligi, tym bardziej musieliśmy skupić się na podjęciu decyzji dotyczącej wyjściowej jedenastki. Axel jest jednym z tych piłkarzy, którzy byli blisko dostania się do pierwszego składu. Jednak przez ten czas dobrze się prezentowaliśmy. Teraz jest okazja na to, aby niektórzy z nich otrzymali minuty gry na boisku. Czekają na nas teraz mecze co trzy bądź cztery dni, w związku z czym częściej będziemy teraz rotować składem. Zobaczycie jutro w akcji kilku młodych piłkarzy.

Na przykład Masona Greenwooda?

Solskjaer: – Tak, Mason Greenwood zagra jutro. To będzie jego pierwszy start w meczu od spotkania z Cardiff City z końcówki zeszłego sezonu. On także potrzebuje gry.

Na platformie Amazon Prime pojawił się niedawno dokument ukazujący, że Daniel James był bliski dołączenia w styczniu do Leeds United. Jak bardzo cieszysz się z tego, że ostatecznie trafił jednak tutaj?

Solskjaer: – Jestem zachwycony Danem [Daniel James]. Oczywiście to, że zdołaliśmy sprowadzić go do Manchesteru, to fantastyczna sprawa. Udowodnił już, że posiada „faktor x” i że wiele wniesie do drużyny. Nie oglądam zbyt wielu dokumentów, ale wiem, że był bliski dołączenia do Leeds w styczniu. Taka jest już piłka nożna. Czasami trzeba wykorzystać swoją szansę. Czasami to działa w inną stronę, życie bywa dziwne. Póki co naprawdę dobrze rozpoczął swoją przygodę tutaj.

Ole, Fred dobrze zaprezentował się w ostatni weekend, gdy wszedł na boisku. Musiał czekać na swoją szansę. Czy jesteś pewny, że zacznie się dobrze prezentować? Wystąpi jutro w pierwszym składzie?

Solskjaer: – Wybieracie za mnie drużynę. Równie dobrze mogę wam podać całą wyjściową jedenastkę [śmiech]. Oczywiście Fred wszedł w ostatnim meczu na boisko i spisał się dobrze przez te 20 minut. Potrzebowaliśmy jego świeżości. Do tego wykazuje się cierpliwością i ciężko pracuje. Nie jest już młodym chłopakiem, choć jego karierę w Anglii można określić jako młodą. Miejmy nadzieję, że od jutrzejszego meczu rozpocznie ten sezon. Jestem pewny, że będziecie widzieć Freda coraz częściej na boisku. Ma za sobą kilka świetnych spotkań w pomocy razem ze Scottem McTominayem – dla przykładu spotkania z PSG czy Arsenalem z zeszłego sezonu. Czekamy po prostu, aby to rozkwitło.

Ole, wszyscy oczywiście wiedzą, że macie ambicje, aby grać w Lidze Mistrzów, a nie w Lidze Europy. Co według ciebie znaczy podpisanie nowej umowy przez Davida de Geę? Jak bardzo zadowolony jesteś z faktu, że piłkarz tej klasy zdecydował się związać swoją dalszą przyszłość z Manchesterem United? Jak według ciebie to wpłynie na pozostałych piłkarzy z twojej drużyny, wiedząc że zawodnicy klasy światowej wciąż chcą być w Manchesterze United?

Solskjaer: – W większości przypadków zatrzymujemy w klubie piłkarzy, których chcemy zatrzymać. Negocjacje trwały długo, ale im częściej słuchałem i rozmawiałem z Davidem [de Geą], tym bardziej byłem pewny, że uda nam się zakończyć to pozytywnie. David też jest tym zachwycony. Myślę, że widać to było po jego występie przeciwko Leicester City, że podjął już decyzję. Ponownie było widać skupienie w jego oczach. To daje każdemu, kto gra przed nim – możecie o to zapytać Axela – dodatkowy zastrzyk energii, ponieważ zawodnik czuje się bardzo bezpiecznie, gdy wie, że ma za sobą skupionego Davida. Naprawdę ciężko pracuje w tym sezonie. Myślę, że dzięki dołączeniu do sztabu szkoleniowego Richarda Hartisa, a także dalszej współpracy z Emilio Alvarezem, zobaczymy jeszcze więcej w jego wykonaniu. Znajdujemy się na ścieżce budowanie jego formy, ponieważ to wciąż młody bramkarz. Dla przykładu Edwin van der Sar dołączył do nas, gdy miał 35 lat, dlatego też jestem pewny, że David będzie częścią drużyny United, która będzie odnosiła sukcesy.

Axel, kieruję to pytanie do ciebie, o którym wspominał Ole.

Tuanzebe: – Zgadzam się z tym. Nawet podczas treningu, gdy ma się Davida [de Geę] za sobą, to człowiek czuje się bezpieczniej, czuje się bardziej wolny do tego, aby wyrażać siebie na boisku. Widzieliście już jak często zatrzymywał strzały rywali.

Ole, Cagliari zostało oczyszczone z zarzutów dotyczących śpiewania przez kibiców tego klubu rasistowskich pieśni skierowanych w stronę twojego byłego piłkarza, Romelu Lukaku. Czy to jest dowód na to, że władze nie traktują tego problemy wystarczająco poważnie?

Solskjaer: – Cóż, trzeba łapać, nazwijmy ich idiotami i rasistami. Możemy tylko pracować dalej nad tym, aby uświadamiać ludzi, o co chodzi w piłce nożnej, a chodzi o czerpanie przyjemności z gry. Jeżeli więc coś takiego jest akceptowane, to uważam to za błąd.

 Ole, pracowałeś wcześniej z Brautem Halandem, a jutro zobaczymy na boisku Masona Greenwooda. Jaka jest twoja najważniejsza porada dla takich utalentowanych napastników?

Solskjaer: – Gdy posiada się w składzie napastników, którzy potrafią strzelać bramki, to nigdy nie powinno tracić się głodu ich zdobywania. Nigdy nie można tracić apetytu na tworzenie sobie okazji bramkowych i bycie gotowym na ich wykorzystanie. Mason [Greenwood] ma jedno z najlepszych wykończeń akcji, jakie do tej pory widziałem, a grałem z kilkoma przyzwoitymi napastnikami. Po prostu trzeba pracować ciężko każdego dnia. W wieku 17, 18 czy 19 lat, wciąż ma się przed sobą wiele lat gry. Należy więc dalej pracować, ponieważ kolejny mecz jest zawsze tym najważniejszym. Nie ma znaczenia to czy strzeliło się trzy gole w poprzednim tygodniu czy dwa tygodnie temu. Kolejny tydzień jest zawsze tym najważniejszym.

Axel, zastanawiam się jak bardzo czujesz się nagrodzony będąc teraz tutaj w pierwszej drużynnie, po tym jak spędziłeś ubiegły sezon na wypożyczeniu w Aston Villi.

Tuanzebe: – Jak do tej pory przechodzę przez pewien okres dorastania. Pamiętam jak zaczynałem swoją przygodę z pierwszą drużyną tutaj, gdy miałem 19 lat. Wtedy nie ugruntowałem swojej pozycji, ale jak powiedział menedżer, trzeba dalej ciężko pracować. Teraz mam 21 lat i pewne rzeczy są dla mnie bardziej otwarte. Mam jaśniejszą wizję tego, dokąd zmierzam i dokąd zmierza ta drużyna. Zostanie tutaj było prawidłową decyzją.

W meczu przeciwko Leicester City wszedłeś na boisko do pomocy. Na jakiej pozycji widzisz siebie w dłuższej perspektywie?

Tuanzebe: – Zdecydowanie na środku obrony, ale jeżeli menedżer potrzebuje mnie do wykonania innej pracy na boisku na rzecz drużyny, aby zabezpieczył mecz i upewnił się, że go wygramy, to jestem do dyspozycji.

Ole, podczas twojego ubiegło sezonowego pobytu tutaj, głównym wspomnieniem jest wasz dwumecz z Paris Saint-Germain. Graliście także z Barceloną. Tymczasem jutrzejsze spotkanie będzie kompletnie różniło się od tych przytoczonych. Czy w pewien sposób może chcesz, aby czuli się zranieni tym, że nie mogą grać w takich meczach, co ma być motywacją do tego, aby wrócić do gry w Lidze Mistrzów?

Solskjaer: – Myślę, że wszyscy ci chłopcy oglądają spotkania Ligi Mistrzów. To nic miłego, gdy ogląda się mecze na najwyższym poziomie i widzi jak inne drużyny wznoszą trofea, a nie jest to twój zespół. Do tego jeżeli oglądali Ligę Mistrzów wczoraj czy będą ją oglądać dziś wieczór, to myślę, że będą chcieli do niej wrócić. Chcemy tam być ponownie. Liga Europy jest drogą do tego, aby się tam dostać. To dla nasz szansa. Jeżeli będziemy przechodzić przez kolejne szczeble tych rozgrywek i wygramy je, to w przyszłym roku zagramy w Lidze Mistrzów. Z drugiej strony w jutrzejszym meczu wystąpi kilku młodzików, więc też nie można za bardzo wybiegać w przyszłość. Trzeba myśleć o przebijaniu się do drużyny, rozegraniu jutro dobrego spotkania przeciwko Astanie, a potem będzie można zacząć myśleć o meczu z West Hamem.

Ole, jeżeli Mason Greenwood wykorzysta jutro swoją szansę i zagra dobrze, a następnie zrobi to może także w pojedynku z Rochdale w przyszłym tygodniu, to czy ma szansę stać się zawodnikiem regularnie wybiegającym na boisko w pierwszej drużynie? Czy może raczej będziesz rzucał go do gry bardziej w takich meczach niż w spotkaniach Premier League?

Solskjaer: Mason [Greenwood] jest wciąż bardzo młody. Dorasta, a do tego przez ostatnie sześć miesięcy bardzo się rozwinął. Gdy tu przychodziłem, to pamiętam dzieciaka, który po prostu chciał grać ze swoimi kolegami w kadrze do lat 18, a teraz puka do drzwi pierwszej drużyny i jest gotowy do tego, aby grać w takich meczach. Według mnie, grając ostatnio dla reprezentacji Anglii do lat 21, smakuje tego coraz bardziej. Jego apetyt na grę w piłkę rośnie. Nie chcę po prostu nakładać na niego zbyt dużej presji. Niech po prostu wychodzi na boisko i cieszy się grą. Niech dalej ciężko pracuje i zamyka akcje, bo wiem, że będzie strzelał bramki, gdy piłka będzie spadać mu pod nogi. Wiem, że będzie odpowiednio kończył akcje. Bramkarz może zawsze zaliczyć świetną interwencję, ale jest jednym z najlepiej wykańczających akcje zawodnikiem, jakiego widziałem. Niech wyjdzie na boisko i wyrazi siebie na Old Trafford. Na boisku będzie jutro 11 zawodników Astany, którzy będą spełniać swoje marzenia. To musi być jeden z największych meczów w ich karierze. Chcę jednak, aby to spotkanie zapadło w pamięć także naszym zawodnikom i Mason jest jednym z nich.

Ole, widzieliśmy na treningu Charliego Wellensa, co zaskoczyło chyba większość z nas. Czy myślisz o nim w kontekście jutrzejszego meczu czy chodziło po prostu o to, aby nabierał dobre doświadczenia?

Solskjaer: – To właśnie robimy w tym klubie. Wyciągamy młodych zawodników z ich zespołów, pozwalamy im trenować z pierwszą drużyną, aby poczuli nieco jak to smakuje. Oczywiście znam jego ojca [Richie Wellens] z czasów, gdy grał w piłkę. Wiemy, że Charlie [Wellens] to bardzo dobry piłkarz. Myślę, że dzisiaj był dla niego bardzo dobry dzień. Pamiętam gdy ja byłem tutaj w pierwszej drużynie i nagle na treningu pojawił się 15-letni Fabian Brandy. To po prostu jeden z tych malutkich szczegółów, które budują piłkarzy. 

Axel, minęły dwa lata i trzy miesiące od czasu twojego ostatniego startu w wyjściowej jedenastce dorosłej drużyny Manchesteru United. Jak wiele to dla ciebie znaczy? Mam na myśli to, że jest to prawdopodobnie nagroda za to, że nie udałeś się na kolejne wypożyczenie. Czy było o to blisko w minione lato czy od razu skupiłeś się na grze tutaj?

Tuanzebe: – Odbyłem rozmowę z menedżerem. Zdecydowaliśmy o tym, co będzie najlepsze dla mojego dalszego rozwoju i pozostanie tutaj było lepsza opcją. Pokładamy wiarę w ten proces i realizujemy ten plan. Jutrzejszy mecz będzie kamieniem milowym do osiągnięcia wyższego celu. Nie zaprzątam sobie głowy tym, kiedy ostatni raz grałem w tej drużynie i co w związku z tym czuję. Wiem, że zawsze będę miał okazję do tego, aby wyrazić siebie i to też chcę zrobić w jutrzejszym meczu.

Axel, każdy wie, że jesteś w tym klubie już od wielu lat i możesz mówić o niezłej podróży, jaką tutaj przebyłeś. Jednak czy uważasz, że „urosłeś” podczas tej podróży, ponieważ wszyscy mówią o tym, że to może być prawdopodobnie przełomowy sezon dla ciebie? Czy czujesz, że znajdujesz się już bliżej celu?

Tuanzebe: – Zdecydowanie. W tym sezonie czuję się niesamowicie głodny gry. Ponadto wierzę w zachodzący tutaj proces, wierzę w ten sztab szkoleniowy oraz w grupę piłkarzy, których posiadamy w drużynie. Przypominamy nieco rodzinę. Komunikujemy się lepiej. Także dla innych młodych piłkarzy ten sezon jest świetną okazją do tego, aby wskoczyć do składu.

Axel, jak bardzo czujesz, że rozwinąłeś się w Aston Villi, zarówno grając w piłkę, jak i przyzwyczajając się to prowadzenia życia profesjonalnego piłkarza. To wielki klub, który ma wielu kibiców i który rozgrywał ogromnie ważne mecz pod koniec poprzedniego sezonu.

Tuanzebe: – Gdy zaczyna się grać w dorosłą piłkę, zwłaszcza w Championship, człowiek zdaje sobie sprawę, że nie zawsze chodzi o to, aby ładnie grać. Chodzi przede wszystkim o wykonanie swojej pracy i zapewnienie drużynie trzech punktów. To bardziej jak zmiana w pracy niż sama zabawa w piłkę nożną. Myślę jednak, że już wystarczająco się zahartowałem i nauczyłem się brać udział w takich bitwach. Na tym poziomie wiesz, z czym się mierzysz i co trzeba zrobić, aby zapewnić drużynie trzy punkty.

Ole, wspominałeś o tym, że Mason posiada najlepsze wykończenie akcji, jakie widziałeś. Po pierwsze czy jest lepszy niż ty byłeś? Druga sprawa, oczywiście pokładasz dużo wiary w młodych zawodników, za co jesteś mocno chwalony, ale zastanawiam się czy wiąże się z tym dla ciebie jako menedżera tak wielkiego klubu jakieś ryzyko, pokładając tyle wiary w tak wielu nastolatków?

Solskjaer: – Z pewnością obecnie jest lepszy ode mnie, ponieważ nie mam już takiej dokładności [śmiech]. To pewien proces dla tych zawodników, o czym wspominał już Axel. Ufamy im jako piłkarzom i jako ludziom. Dajemy im możliwość wzięcia odpowiedzialności za to, aby być wystarczająco twardym i wyjść do gry na Old Trafford. Nie chodzi tylko o samo cieszenie się grą w piłkę. Trzeba osiągać także dobre rezultaty. Jednak jeżeli nie postawimy na młodych zawodników, to nie dowiemy się, co mają do zaoferowania. Osobiście nie widzę innej drogi, ponieważ zawsze tak robiłem, niezależnie od tego, gdzie pracowałem. Nie byłem w zbyt wielu miejscach, ale jako trener wierzę w to, że trzeba dawać szansę młodym piłkarzom, zwłaszcza napastnikom, ponieważ oni potrafią wygrać dla ciebie mecz. W przypadku obrońców, nie chodzi już tylko o cieszenie się grą. Jak wspominał Axel, to praca do wykonania. Trzeba znaleźć sposób na wygranie meczu i powstrzymanie rywala. Nie oczekuję od Axela [Tuanzebe], że będzie najbardziej kreatywnym zawodnikiem na boisku. To obrońca. Z kolei Mason [Greenwood] to napastnik. Jeżeli nie wykorzysta szansy bramkowej? Co z tego? Będzie kolejna okazja. Jako obrońca możesz znaleźć się na nagłówkach gazet z niezbyt pochlebnych powodów.

Axel, Marcus Rashford oczywiście wybił się poprzez Ligę Europy. Jak wielką inspiracją jest dla młodych piłkarzy w waszej drużynie?

Tuanzebe: – Sami jesteście tego świadkami. Od czasu, gdy przebił się do składu, wśród młodych piłkarzy wciąż panuje ta energia. Wszyscy wciąż pamiętają jak Marcus [Rashford] przebił się do pierwszej drużyny i naprawdę wierzą w to, że jest to możliwe dla wszystkich nas. Tamten sezon był ogromnie ważnym sezonem dla mnie i całej drużyny młodzieżowej. Mieliśmy wtedy wciąż z 18 lat i myśleliśmy, że jesteśmy gotowi do gry w pierwszej drużynie. To niesamowite, co uczynił. Wciąż się rozwija i wciąż ma w sobie tę pozytywną energię. Młodsi od niego zawodnicy, jak na przykład Mason [Greenwood], Angel [Gomes] czy Tahith [Chong], podglądają go, analizują jaką drogę przeszedł i starają się to skopiować dla własnych potrzeb.

Ole, jak postrzegasz renomę, jaką ma obecnie w szatni Manchesteru United Marcus Rashford?

Solskjaer: – Jak Axel wspomniał, wielu młodych piłkarzy podgląda go i jest dla nich przykładem. Jest prawdziwym profesjonalistą i stara się poprawiać każdego dnia. Tym powinien charakteryzować się każdy piłkarz Manchesteru United, niezależnie od tego czy ma się 17, 21 czy 31 lat. To nie ma znaczenia. Trzeba zawsze starać się poprawić siebie i nad tym Marcus [Rashford] właśnie pracuje. Uważam, że ta bramka z rzutu karnego w meczu przeciwko Leicester to dla niego bardzo ważny moment, biorąc pod uwagę wszystko to, co przydarzyło mu się na początku obecnego sezonu. Potrafi radzić sobie z presją.

Ole, gdy Manchester United wygrywał Ligę Europy w 2017 roku, Jose Mourinho wystawiał do gry dość doświadczoną drużynę, zwłaszcza w późniejszych fazach tych rozgrywek. Decydujesz się wystawić jutro młody skład. Czy taką politykę kadrową zamierzasz prowadzić przez cały wasz udział w tym turnieju?

Solskjaer: – Każdy wybór drużyny uzależniony będzie od tego, kto jest aktualnie zdrowy, kto grał ostatnio, gdzie się znajdujemy w danym momencie, jak wyglądał poprzedni mecz, jaki mecz będzie kolejny i kto potrzebuje minut na boisku. To nie zostało wyryte w kamieniu, że ten turniej będzie tylko dla młodych piłkarzy. Może się okazać, że młodzi zagrają w lidze, więc tutaj szansę otrzymają doświadczeni piłkarze, którzy będą potrzebować rozegranych spotkań. To decyzje, które będziemy musieli podejmować, gdy przyjdzie na to czas. To zmienia się tak jak życie piłkarza czy trenera. 

Ole, wspominasz że Mason Greenwood jest naturalnym strzelcem. Czy widzisz w nim jakieś podobieństwa do siebie i co sprawia, że tacy piłkarze jak ty kiedyś i on są tak unikatowi?

Solskjaer: – To wydaje się naturalne, ale tak nigdy nie jest. To wynika z treningów, naturalnego talentu oraz powtarzania. To wiedza na temat tego, w jaki sposób uderzyć piłkę, w zależności od sytuacji, w jakiejś się znajdujesz. On nie ma tego od urodzenia, po prostu to wytrenował. Prawdopodobnie zaczął to robić wcześnie, kopiąc balony. Ma wspaniałą technikę. Jednak wszystko tutaj opiera się na powtarzaniu, powtarzaniu i jeszcze raz powtarzaniu.

 

Dyskusja