Getty Images

Manchester United nie sprostał problemom kadrowym i zasłużenie przegrał 0:2 z West Hamem w meczu 6. kolejki Premier League.

Spotkanie na Stadionie Olimpijskim w Londynie przez długie momenty nie zachwycało, a na pierwszy kontakt napastnika w polu karnym przyszło czekać do 21. minuty, kiedy to na bramkę Fabiańskiego popędził Rashford, tylko po to by zgubić piłkę. Pojedyncze zrywy “Czerwonych Diabłów” ciężko było nazwać okazjami, zaś dobre interwencje Wan-Bissaki i Jamesa pozbawiły West Ham szans na otwarcie wyniku.

W końcu jednak do przełamania doprowadził Yarmolenko, który przyjęciem piłki wymanewrował Maguire’a i precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku pokonał De Geę.

Manchester United do odrabiania strat rzucił się dopiero po przerwie i w pierwszym kwadransie zdołał kilka razy zagrozić bramce Fabiańskiego. Doskonałego dośrodkowania Pereiry na gola nie zdołał zamienić Mata, zaś przy przebitce po rzucie rożnym, snajperskiego instynktu zabrakło Maguire’owi. Pogoń za wynikiem znacząco utrudniła kontuzja mięśniowa Rashforda, który był jedynym dostępnym w kadrze napastnikiem.

W 84. minucie marzenia o wywiezieniu choćby punktu z Londynu przekreślił Cresswell, który popisał się pięknym trafieniem z rzutu wolnego ustalając wynik na 2:0.

West Ham United – Manchester United 2:0 (1:0)
Bramki: Yarmolenko 44′, Cresswell 84′

West Ham: Fabiański, Fredericks (Zabaleta 80′), Diop, Ogbonna, Creswell, Rice, Noble, Fornals, Yarmolenko (Snodgrass 89′), Anderson (Wilshere 70′), Haller

Manchester United: De Gea, Wan-Bissaka, Lindelof, Maguire, Young, McTominay, Matić (Fred 71′), Pereira, Mata (Gomes 81′), James, Rashford (Lingard 61′)

Dyskusja