Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer tradycyjnie przed kolejnym spotkaniem udzielił wywiadu także klubowej stacji. Norweg wspominał w nim m.in. historyczne potyczki pomiędzy Manchesterem United i Arsenalem, kiedy to obie drużyny co sezon biły się o mistrzostwo Anglii.

WYWIAD OLE GUNNARA SOLSKJAERA DLA MUTV PRZED MECZEM Z ARSENALEM

Ole, po pierwsze chcemy się dowiedzieć jak wygląda sytuacja kadrowa drużyny. Są jakieś kontuzje po środowym meczu i zwycięstwie nad Rochdale?

– Mogą być jedna bądź dwie. Paul Pogba ma potłuczoną kostkę, która była bardzo opuchnięta, więc zobaczymy czy da się to jakoś zaleczyć. Rozegrał pełne 90 minut, ale pod koniec znów cierpiał. Phil Jones będzie poza grą do czasu po kolejnej przerwie na mecze reprezentacyjne i…[przerwa]…musicie liczyć ich po każdym kolejnym meczu, ale tak już jest.

Co z Anthonym Martialem? Czy jest już w drodze powrotnej na boisko?

– Nie wydaje mi się, abyśmy zobaczyli w akcji Anthony’ego Martiala przed przerwą na mecze reprezentacji. Poprawia się za to sytuacja zdrowotna Luke’a Shawa, więc miejmy nadzieję, że niebawem go zobaczymy w grze.

Mason Greenwood w ostatnim meczu ponownie pokazał, co potrafi. To naprawdę ekscytujący talent, ale czy jednocześnie macie cały czas tę świadomość jak młodym jest zawodnikiem?

– Oczywiście. Chłopak skończy 18 lat we wtorek, dzień po spotkaniu z Arsenalem. Mason [Greenwood] jest więc młodym chłopakiem. Przy tym jest uzdolnionym piłkarzem, dlatego też staramy się go stopniowo wprowadzać na boisko. Udowodnił już, że czerpie z tego przyjemność, ponieważ strzelił dwie bramki w dwóch meczach, w których rozpoczął grę od pierwszych minut. Oczywiście cały czas się rozwija i przybliża do tego, aby otrzymywać więcej minut także w rozgrywkach Premier League.

Czy to tego typu chłopak, który potrafi znieść wszystko?

– Myślę, że tak. Mason [Greenwood] to bardzo zrównoważony chłopak. Musisz mieć w sobie pewność siebie, jeżeli w tym wieku wchodzisz do pierwszej drużyny, ponieważ mamy tutaj pewne oczekiwania. Posiada odpowiednie umiejętności, potrafi strzelać bramki zarówno prawą jak i lewą nogą. Po prostu lubię oglądać go wewnątrz pola karnego. Nigdy nie rezygnuje z okazji na oddanie strzału. To naprawdę bardzo, ale to bardzo ważna cecha u napastnika, aby zawsze szukać okazji do zdobycia bramki. Zdobył dla nas dwa gole w swoich ostatnich dwóch występach.

Czy jest dla ciebie frustrującym fakt, że drużyna ma problem ze zdobywaniem więcej niż jednej bramki w meczu, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że tworzy sobie wiele okazji strzeleckich?

– Oczywiście. W spotkaniach przeciwko Astanie i Rochdale mieliśmy wiele szans na zdobycie bramki. Jednak to są ekstremalne przypadki. Gdy ma się 70% bądź 80% posiadania piłki, to nie jest to normalny mecz. Cały czas pukaliśmy do drzwi, ale rywale dobrze się bronili, przez co nie mogliśmy zdobyć kolejnego gola. Jednak bardziej frustrujący jest brak wykorzystywania wielkich okazji bramkowych w Premier League, ponieważ w tych meczach nie stworzysz już sobie tak wielu sytuacji strzeleckich. Prawdopodobnie oddaliśmy łącznie z 60 strzałów w meczach z Astaną i Rochdale. Z kolei w spotkaniu z West Hamem, mieliśmy dwie wielkie okazje bramkowe z okolic piątego metra. Gdy wykorzystuje się tak wielkie okazje bramkowe, to daje się sobie szanse na korzystny rezultat. Z drugiej strony, sami nie oddawaliśmy rywalom zbyt wielu okazji, co jest dużym plusem.

Przechodząc już do meczu z Arsenalem. Podczas twojej dekady pobytu w klubie jako piłkarz, to były wielkie mecze, prawda?

– To był TEN mecz. Gdy grałem w piłkę liczyliśmy się tylko my i Arsenal. Było kilka świetnych spotkań. Zagrałem w meczu tych drużyn, który wygraliśmy 6:1, a Yorkie [Dwight Yorke] strzelił wtedy hattricka. Osiągnęliśmy kilka naprawdę dobrych rezultatów w spotkaniach przeciwko Arsenalowi. To były zawsze dwie drużyny, które chciały grać w piłkę. Chciały szybko atakować, dobrze się bronić, a potem przechodzić do ataków. Wiemy, że Arsenal to drużyna, która posiada mnóstwo szybkości i jakości w swoim składzie. Nie możemy więc dać im zbyt wielu okazji do zdobycia bramki.

Grałeś przeciwko nim częściej niż z jakąkolwiek inną drużyną. Dokładnie 19 razy. Jakie to było uczucie?

– To były dzikie i pełne rywalizacji mecze, w których nie brakowało ostrych wślizgów. Oglądaliśmy Gary’ego [Neville’a], Keano [Roy Keane], Scholesy’ego [Paul Scholes], wykonujących fantastyczne wślizgi, ale też kilka niezbyt ładnych [uśmiech], jednak wiedzieliśmy wtedy, że te spotkania mogą przechylić szalę na korzyść którejś z drużyn w kwestii walki o mistrzostwo. Oczywiście gdy w 1999 roku Peter Schmeichel obronił karnego strzelanego przez Dennisa Bergkampa, to zmieniło bieg historii piłki nożnej. Było też kilka historycznych meczów.

Drużyna Arsenalu jest groźna w wyjściach do ataku, zgadzasz się?

– Mają w składzie utalentowanych i szybkich zawodników. Graliśmy przeciwko nim w ubiegłym sezonie. Kupili kilku nowych zawodników, więc wyczekuję tego pojedynku. Wszystko będzie odbywać się w reflektorach Old Trafford, więc czas pokazać Arsenalowi jak wyglądają noce na tym obiekcie.

Pokonałeś ich w styczniu br. w rozgrywkach FA Cup. Uważasz, że to był jeden z najlepszych dotychczas występów drużyny pod twoim przywództwem?

– To był bardzo dobry występ z naszej strony. Być może typowy nasz wyjazdowy mecz przeciwko Arsenalowi. Kontrowaliśmy fantastycznie i strzeliliśmy genialne bramki. Anthony [Martial] i Jesse [Lingard] strzelili dwa świetne gole po kontratakach. Także Alexis [Sanchez] strzelił wspaniałą bramkę po świetnym podłączeniu się do jednej z akcji. Zgadzam się, to był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Zagraliśmy też dobrze przeciwko nim w lidze, ale przegraliśmy, nie wykorzystując swoich sytuacji strzeleckich. Znów wracamy do tego tematu rozmowy [śmiech]. Drużyna, która pokazuje większą jakość w polu karnym przeciwnika, zazwyczaj wygrywa swoje mecze.

Na koniec – czeka was mecz w poniedziałek, następnie w czwartek, a potem w niedzielę. Jak bardzo zaawansowany plan macie na te spotkania? Znasz już swoją drużynę na Alkmaar i być może też na Newcastle?

– Pod kątem rezultatów można planować krótkoterminowo na dwa czy trzy mecze w przód, ale teraz całą uwagę skupiamy na Arsenalu. To nasze główne zadanie. Jeżeli zaś chodzi o planowanie w zarządzaniu w piłce nożnej, to trzeba mieć nawet dalej idący plan. Trzeba myśleć o tym jak chcesz, aby wyglądała ta drużyna za 18 miesięcy bądź za dwa lata. Uważam, że znajdujemy się na dobrej drodze. Wyglądamy na bardziej solidnych. Oczywiście będziemy jeszcze pracować nad poprawą relacji piłkarzy w grze ofensywnej, co zostało nieco przerwane przez kontuzje naszych kluczowych atakujących. Póki co wyglądamy na bardziej solidnych w tyłach.

Dyskusja