Getty Images

Były kolega z reprezentacji Ole Gunnara Solskjaera, a obecnie menadżer FC Kopenhagi, Stale Solbakken, w ostrych słowach wypowiedział się na temat gry Jesse’ego Lingarda, nazywając go “piętą achillesową Manchesteru United”.

Komentarz Norwega pojawił się po zremisowanym poniedziałkowym spotkaniu ligowym “Czerwonych Diabłów” z Arsenalem, w którym Pierre-Emerick Aubameyang odpowiedział na trafienie Scotta McTominayaJesse Lingard rozpoczął ten mecz w podstawowym składzie, ale nie potrafił wpłynąć na przebieg spotkania i został zmieniony w 74. minucie.

Kolejny kiepski występ reprezentanta Anglii tylko dolał oliwy do ognia i wzmocnił krytykę skierowaną w jego stronę. Przypomnijmy, że ofensywny pomocnik jeszcze nie potrafił w tym roku zanotować gola lub asysty w Premier League. Stale Solbakken nie zastosował taryfy ulgowej wobec 26-latka i poddał go ostrej krytyce.

– Jak mówiliśmy przed meczem, myślę że Lingard odgrywał swoją rolę w tej drużynie. Nie mogę sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz widziałem dobry występ w jego wykonaniu, naprawdę nie potrafię. Jest prawdziwą piętą achillesową tego zespołu – mówił trener FC Kopenhagi.

– Powinien odnajdywać się pomiędzy liniami, dostarczać napastnikowi mądre podania, wbiegać za plecy obrońców. Ma bardzo istotną rolę w zespole, bo dostaje dużo swobody za plecami napastnika, więc powinien być istotnym ogniwem zespołu.

– Jak jednak widać było w ostatnim meczu, nie wdaje się w akcje kombinacyjne z kolegami, nie wbiega za plecy obrońców, Rashford musi to robić za każdym razem – dodał.

W związku z tym Solbakken zastanawia się, czy Manchester United powinien wiązać z Lingardem jakąkolwiek długoterminową przyszłość.

– Jest praktycznie niewidzialny. Kiedy zostaje zmieniany, człowiek zastanawia się, czy w ogóle widział go na boisku. I to nie jest pierwszy raz. Nie wydaje mi się również, aby Solskjaer mógł mu powierzyć centralną rolę w ofensywie swojej drużyny – ocenia dalej norweski szkoleniowiec.

– Naprawdę uważam, że odpowiada on za drużynę, ponieważ na jego pozycji piłkarz musi być dobry z piłką, dzięki czemu może grać na małych przestrzeniach albo musi być dynamiczny i z głębszej pozycji wbiegać za plecy przeciwników lub przejmować drugie piłki po dośrodkowaniach. Być zagrożeniem w okolicach pola karnego, mieć nosa do zdobywania bramek. U niego nie widzę żadnej z tych cech – dodaje krytycznie.

Z komentarzami Solbakkena zgodził się były obrońca Fulham, Brede Hangeland, który wierzy, że pozycja Lingarda jest jedną z najważniejszych na boisku.

– Stale ma absolutną rację, to jest prawdopodobniej najważniejsza ofensywna pozycja w zespole, jeśli spojrzysz, kto w innych drużynach zajmuje się tą rolą. Roberto Firmino w Liverpoolu albo Kevin De Bruyne w Manchesterze City. Na tej pozycji powinien grać najlepszy zawodnik, a nie niewidzialny – uważa Hangeland.

Dyskusja