Getty Images

Dziennikarz i autor wielu książek, Andy Mitten, przyjrzał się trudnej sytuacji Manchesteru United oraz Ole Gunnara Solskjaera. W artykule opublikowanym na łamach serwisu The Athletic, wyraził swoją opinię na temat pracy Norwega oraz jego przyszłości w klubie. Skomentował również działania podejmowane przez zarząd oraz dyrektora wykonawczego, Eda Woodwarda, na przestrzeni ostatnich sześciu lat.

Artykuł Andy’ego Mittena – zapis oryginalny

Po ostatniej porażce swojej drużyny, Ole Gunnar Solskjaer stał się zmęczoną, smutną postacią. Zbiornik entuzjazmu ze strony niestrudzonego Norwega zdaje się wyczerpany. Wciąż ma za sobą wielu fanów, którzy wyprzedają bilety na każdy wyjazdowy mecz, ale nawet wśród nich rosną wątpliwości.

Jego nazwisko nadal jest śpiewane na trybunach, cokolwiek dzieje się na boisku. Kibice chcą, by mu się udało. Desperacko tworzą nowe przyśpiewki, które można było usłyszeć w czwartek w Den Haag i podczas niedzielnego spotkania z Newcastle. Narzekanie kibiców na Glazerów. Ci fani zwracają się teraz do siebie; atmosfera jest okropna. Nie ma oczywistego rozwiązania problemów United.

Solskjaer wierzy, że został zatrudniony wraz ze swoim sztabem, by przejść tę ciężką milę, by odbudować klub, który bezgranicznie kocha. Ale choć klub jest nieugięty, to nie może się spodziewać, że jego drużyna będzie miała swobodę działania. To Manchester United. Klub płaci najwięcej w całej lidze, jeden z trzech największych klubów na świecie. United nie jest w stanie strzelać bramek, nie mówiąc już o wygrywaniu meczów. Ten sezon pogarsza się z tygodnia na tydzień, a następne spotkanie to domowe starcie z najlepszą drużyną w kraju, Liverpoolem.

Solskjaer przywdział uśmiechniętą maskę, aby ukryć ból, który on i wszyscy fani United czują. Brakuje mu talentów w drużynie, a ci, których ma, zawodzą go. To najgorszy start United od 30 lat i nie wydaje się, by miało się coś poprawić. Forma wciąż spada, a żaden klub nie jest zbyt duży, by nie mógł spaść.

Podczas nieobecności Paula Pogby środek pola wygląda na pozbawiony jakości. Napastnicy nie zdobywają bramek. To nie jest zespół Solskjaera. Ma dobre oko do zawodników, a jego letnie transfery wyglądają na właściwe. Jest zwolennikiem żądnych krwi, młodych talentów, a system szkolenia młodzieży w United wygląda na znacznie lepszy, niż to było cztery lata temu. Jednak nieprzemyślane jest wprowadzanie młodych zawodników, podczas gdy klub upada, a także oczekiwanie, iż 22-letni Scott McTominay poprowadzi zespół naprzód.

Kibice śpiewają o byłych legendach klubu, ponieważ żaden z obecnych graczy United nie jest przez nich kochany, a wielu z nich nie prezentuje się wystarczająco dobrze. Niektórzy mieli swoje szanse, mieli swój czas. Ich ogromne zarobki sprawiają, że ciężko ich usunąć. Kapitan United to 34-latek, który po meczu z Barceloną w zeszłym sezonie został oceniony przez jednego z byłych zawodników “Czerwonych Diabłów” w ten sposób: “Nie powinien już grać w piłkę nożną na tym poziomie”. Ashley Young, mimo iż nie jest tak winny ostatnich porażek, miał świetną karierę, ale nie jest odpowiednim człowiekiem do tego, by wyprowadzić klub z tego bałaganu.

Trenerzy w United uważają, że będzie potrzeba czterech okienek – tak, do 2021 roku – by naprawić statek, by kontynuować sprowadzanie nowych zawodników, którzy mogą coś zmienić. Solskjaer wie, że będzie jeszcze więcej bólu, więcej udręki, więcej porażek, ale wie również, że jest menedżerem i wyniki zespołu to jego działka. David Moyes, Louis van Gaal i Jose Mourinho – wszyscy chcieli więcej czasu, by dokonać transferów. Nie dostali ani czasu, ani zawodników. Zdobycie najlepszych graczy nie jest takie proste, jak to kiedyś bywało. Pragnienie gry dla United nie jest już takie duże, jak kiedyś bywało.

Nie wszystko jest pod kontrolą Solskjaera. Zidentyfikowanie odpowiedniego gracza to jedno. Jeśli uda się podpisać kontrakt, to potrzeba więcej wsparcia i cierpliwości, których w piłce jest niewiele. Chętnie bym go wsparł i przeżył z nim kilka ciężkich lat. Przez prawie całe moje dorosłe życie byłem świadkiem United, które zdobywało trofea. Trzydzieści lat temu, w tym miesiącu, gdy zaczynałem w “United We Stand”, byłbym zadowolony, choć z jednego tytułu w całym życiu. Żaden klub nie ma boskiego prawa, do wygrania czegokolwiek. Widziałem 13 tytułów mistrza Anglii, dwa Puchary Europy i dwukrotne Klubowe Mistrzostwo Świata. I wiele, wiele innych trofeów.

Ale czy możemy siedzieć na trybunach tydzień w tydzień, obserwując, jak drużyna nie zdobywa punktów – nawet, jeśli to nie jest zaskoczenie, że wąski skład jest przetrzewiony przez kontuzje, na tak wczesnym etapie sezonu?

Jest wielu kibiców United, którzy nalegali, by pokazać Mourinho drzwi, a którzy teraz mogą przyznać, że zrobili to zbyt pochopnie. Mourinho dostał dwa i pół roku. Jeśli klub ma dać menedżerowi pracę, tak jak miało to miejsce w przypadku Solskjaera – z czym zgodziła się większość kibiców United, w tym ja, pijany po zwycięstwie w Paryżu – to menedżer powinien mieć czas na wykonanie tej pracy.

Nie jest to teraz oczywiste, ponieważ zespół nie zdobywa punktów i bramek, ale Solskjaer ma plan. Pozbył się zawodników, którzy otrzymali od kibiców łatkę “drewna”. Pozbył się zawodników, którzy nie chcieli być w United. Ale pozostało jeszcze kilku przepłacanych, nieefektywnych zawodników. Gra młodymi, co było bardzo popularne, gdy United wygrywało – “sposób United” mówili chórem. Wstrzyknął bardzo potrzebny entuzjazm i pozytywną energię, która obecnie wygląda jak pusty, bezpodstawny optymizm.

Zwolnienie go nie jest rozwiązaniem. Dajcie człowiekowi uczciwą szansę. Dajcie szansę tym, którzy za nim podążają. Ferguson i Busby, najlepsi trenerzy w historii United, potrzebowali lat, by naprawić klub.

Ed Woodward bardziej nadaje się do zwolnienia niż Ole Gunnar Solskjaer. To on zarabia 4 miliony funtów rocznie, podejmując decyzje wykonawcze, które są korzystne dla klubu, a klub jednak wciąż spada. Gdy zaczynał pracę, Manchester United był na trzecim miejscu. Obecnie jest to miejsce 12.

Tak, zastąpienie Fergusona nie było łatwe. Przeciwnicy mają teraz znacznie większą siłę finansową. Żyjemy w czasach, kiedy Bournemouth może kupować graczy z AC Milan, kiedy Leicester City może otrzymać rekordową na świecie kwotę za transfer Harry’ego Maguire’a. To nie jego wina, że Memphis Depay, Angel Di Maria i Wilfred Zaha po krótkim czasie nie chcieli być w United.

Woodward ma wyjątkowe zdolności biznesowe i odgrywa ogromną rolę w generowaniu środków na transfery, ale brakuje mu wiedzy na temat piłki nożnej. Zostałby poklepany po plecach, gdyby United wygrywało – i powinien być krytykowany, kiedy przegrywa.

Wspierał trenerów, którzy marnotrawili ogromne pieniądze i podejmowali błędne decyzje. Od Davida Moyesa, który zepchnął znanych trenerów po odejściu Fergusona i zaplanował siedmioletni przegląd systemu biznesowego i rekrutacyjnego, przez Van Gaala przedwcześnie szlifującego diamenty w pogoni za swoją “filozofią”, po ostrożnego, ale nieszczęśliwego mentalnie Mourinho. On jest szefem. Musi wziąć na siebie odpowiedzialność.

Jednym z pytań, na które musi sobie odpowiedzieć, jest to, dlaczego United wciąż upiera się, że nie potrzebuje dyrektora sportowego. Czy klub tego chce, czy nie? Mówią, że tak, ale opis stanowiska zmienia się częściej niż Fred, piłkarz, który kosztował 52 miliony funtów.

Jeśli masz zmieniać trenerów, co pięć minut jak Real Madryt, to musisz mieć przynajmniej dyrektora sportowego z ogólną strategią, aby cały piłkarski plan dla klubu nie był za każdym razem tworzony na nowo.

W Hiszpanii dużo mówi się o “cyklach” w piłce nożnej. Nieuniknione jest, że losy nawet najbardziej dominujących klubów mogą być różne. Ale jak długo może to potrwać? Manchester City znalazł się w trzeciej klasie rozgrywkowej, ich majątek przepadł, zanim pojawił się nowy właściciel. Niepowodzenie może stać się samospełniającą porażką; najlepsi gracze rzadko dołączają do klubów, w których nie zdobywa się trofeów, w których nie grasz w Lidze Mistrzów. Drużyna staje się coraz słabsza.

Zachęceni przez zdesperowanych fanów, przyciągnięci przez historie o zwycięskim zespole. United musiało wydać dużo, by wydostać się z tego bałaganu. Ale zamiast przepłacić za Yaya Toure czy Carlosa Teveza jak Manchester City, do klubu dołączył Alexis Sanchez. Podpisanie przez niego kontraktu zostało uczczone przez prawie każdego fana United, ponieważ był napastnikiem światowej klasy, który gwarantował 20-30 bramek w sezonie. Jednak nie udało mu się. Czy jakikolwiek klub na świecie sprawił, że tak wielu czołowych graczy tak szybko stało się tak przeciętnymi zawodnikami, jak to miało w United przez ostatnie sześć lat?

Dyskusja