Getty Images

Paulo Dybala, który w minionym okienku transferowym był podobno bliski przenosin do Manchesteru United, odniósł się do letnich spekulacji transferowych z jego udziałem. Argentyńczyk jest szczęśliwy, że pozostał piłkarzem Juventusu.

Zawodnika “Starej Damy” w letnim oknie transferowym łączono z takimi klubami jak Manchester United, Tottenham i Paris Saint-Germain. Ofensywny gracz miał nie pasować do koncepcji Maurizio Sarriego.

– To nie było łatwe lato. Zewsząd dochodziły pogłoski o moim odejściu do wszystkich klubów i miejsc, w których nie chciałem się znaleźć. To nie jest miłe – mówił Paulo Dybala.

– Jednak taka już jest piłka nożna. Jeszcze przed rozpoczęciem okienka transferowego otwarcie stwierdziłem, że chcę tu zostać. Najważniejsze jest, aby przemówić na boisku, nawet jeśli do ostatniego dnia nie wiesz, co się wydarzy.

– Chciałem zostać. Chciałem tu grać i kontynuować moją karierę w Juventusie. Uważam, że wciąż mogę dać wiele i pokazałem to w starciu z Interem. Czuję, że na moich barkach spoczywa teraz mniejszy ciężar i czuję się spokojny psychicznie. Byłem przekonany, że przy Sarrim odzyskam radość, chęć do pracy i udowodnię, na co mnie stać. Właśnie to staram się robić.

– Sarri i Allegri różnią się od siebie stylem gry. Z Allegrim osiągnęliśmy wiele, ale z Sarrim gramy trochę bardziej ofensywnie i dłużej operujemy piłką. Zobaczymy, co się stanie na przestrzeni obecnego sezonu. Mój gol był ważny dla mnie i drużyny. Inter nie przegrał żadnego ligowego spotkania i teraz to my jesteśmy jedynym niepokonanym zespołem w Europie. Podchodząc do starcia z Juventusem, musisz go darzyć respektem – dodał.

Dyskusja