Getty Images

Anthony Martial jest zdeterminowany, by powrócić na boisko i strzelić kilka bramek. Wszystko wskazuje na to, że będzie musiał wziąć na siebie więcej odpowiedzialności w ataku.

Francuz zmaga się z kontuzją od meczu z Crystal Palace. Jednak powrócił już do treningów i być może, zdąży na jutrzejszy mecz z Liverpoolem.

W wywiadzie w nowym wydaniu “Inside United” przeprowadzonym przed spotkaniem z Crystal Palace, omówił szczegółowo aspekty sztuki strzelania bramek i wyjaśnił, że przez dodanie do swojej gry więcej “niechlujnych” strzałów, wypracuje sobie technikę wykończenia.

Drapieżny Martial w meczu przeciwko Chelsea to właśnie to, czego chce od niego Ole Gunnar Solskjaer. 23-latek, jako “dziewiątka” powinien teraz odgrywać centralną rolę w ataku i przyczynić się do większej ilości bramek.

– Wszyscy wolimy piękne bramki, ale ostatecznie gol to gol. Jeśli mógłbym strzelić 30 takich bramek, jak w meczu z Chelsea, wziąłbym to w ciemno.

– Myślę, że miałem dużo okazji do strzelenia całkiem ładnych bramek i gdyby udało mi się zebrać kilka takich, a do tego dołożył parę spektakularnych, to zakończyłbym sezon z lepszym dorobkiem na koncie.

– Teraz, gdy ponownie mam koszulkę z nr 9, Ole powiedział mi, że spoczywa na mnie większa odpowiedzialność i że muszę strzelać bramki, więc staram się to czynić.

Martial ujawnił również, że jego ulubiony gol to jego debiutanckie trafienie. Francuz strzelił swoją pierwszą bramkę w meczu, w którym przeciwnikiem “Czerwonych Diabłów” był Liverpool. Manchester United ostatecznie wygrał to spotkanie 3:1.

Mamy nadzieję, że napastnik dopisze do swojego konta następną bramkę, jeśli pojawi się na boisku podczas niedzielnego spotkania z Liverpoolem.

– Mój ulubiony gol to wciąż trafienie z meczu z Liverpoolem. To był mój pierwszy mecz na Old Trafford. To był naprawdę wspaniały gol i co najważniejsze przyczynił się do naszego zwycięstwa. Więc, tak. Ten był najlepszy.

Dyskusja