Getty Images

Jurgen Klopp stwierdził, że jego zespół zasłużył na jeden punkt po zremisowanym spotkaniu przeciwko Manchesterowi United. Niemiec zdaje sobie również sprawę, że jego zespół nie wyglądał najlepiej na Old Trafford.

KONFERENCJA PRASOWA JURGENA KLOPPA PO MECZU Z MANCHESTEREM UNITED:

O decyzji VAR, po której arbiter uznał gola Marcusa Rashforda mimo możliwego fauli na Origim.

– Jestem bardzo ciekawy co o tym myślicie. Na początku nie byłem zły. Uspokajałem wszystkich, bo widziałem to od razu… Pan Atkinson wiedział, że to może być gol, ale natychmiast pokazał VAR. Moi trenerzy od razu się zerwali, ale ja powiedziałem „VAR sprawdza” i byłem przekonany, że VAR unieważni gola. Teraz widać, że mamy problem, sędzia pozwolił grać, ponieważ ma VAR, ale VAR mówi że sytuacja nie jest klarowna, więc sędzia stwierdza, że faulu mogło nie być i uznaje bramkę. To nie ma zbyt wiele sensu, nic z tego nie mamy. Jest to wyraźny problem. Nie jestem zły, widziałem to dzisiaj i to był faul i nic więcej… Jestem pewien, że Pan Atkinson by zagwizdał, gdyby nie było VAR-u, ale puścił grę.

– Nie możemy już tego zmienić, ale prawie wszystko było dzisiaj przeciwko nam, również nasza gra w pierwszej połowie. Mimo to nie zostaliśmy pokonani i mogliśmy wygrać ten mecz. Pod tym względem jestem zadowolony, ale z występu w pierwszej połowie oczywiście nie. Nie tak to powinno wyglądać. Oczywiste, że w takiej sytuacji jest łatwiej dla United. Wychodzą na mecz, grają 5-3-2, walczą jak należy i wszyscy są z tego zadowoleni. Tak naprawdę nas tam nie było, nie potrafiliśmy nabrać rozpędu, ale i tak stworzyliśmy najgroźniejszą sytuację w pierwszej połowie, gdy wyszliśmy z kontratakiem, a Sadio zagrał piłkę do Bobby’ego. Nie powiedziałbym że była to idealna okazja, ale na pewno była to duża szansa. W przerwie mogliśmy skorygować kilka rzeczy i od razu gra wyglądała lepiej po przez drobne zmiany pozycji i strzeliliśmy gola. Musimy być zadowoleni z punktu to jasne, ale nie jesteśmy zadowoleni z występu. Ale jest w porządku, czasami tak się zdarza.

O pozytywnym wpływie na grę zmienników: Lallany, Oxlade-Chamberlaina i Keity.

– To dzisiaj było bardzo ważne, abyśmy mogli działać w ten sposób, abyśmy mogli przeprowadzać zmiany, aby piłkarze byli w takiej formie w jakiej są. Wchodząc dodają świeżości, pracują, natychmiast są pod grą. Taktyka United była naprawdę jasna, wszyscy byli dziś niesamowicie nastawieni. Ich styl polegał na dostarczeniu piłki w odpowiednie sektory, w których m.in. Young ostro walczył z Trentem i tego typu rzeczy. Brakowało nam dobrego nastawienia. Byliśmy bardzo przewidywalni, więc oni wiedzieli jak się przed tym bronić. Nie byliśmy nieprzewidywalni, kiedy się odwracaliśmy byliśmy zdezorientowani, jakbyśmy byli pod wrażeniem wyzwań, które przed nami stawiali. Nie graliśmy prawdziwiej piłki. Potem, gdy Hendo grał wyżej szybko przechwytywaliśmy piłkę i mieliśmy dwóch graczy pomiędzy liniami, co bardzo nam pomogło i sprawiało im dużo problemów. Nie mieliśmy wielu szans, ale zasłużyliśmy na gola, myślę że wszyscy się z tym zgodzą. Naby również nam pomógł, wniósł świeżość, podawał bezpiecznie, ale jego zagrania nie zawsze były oczywiste, grał wyżej i podawał i tak właśnie padł gol. Możemy podać piłkę do Robertsona, a on musi biec po skrzydle, albo można zagrać dokładnie w ten sposób, dośrodkować i zdobyć gola. Czuliśmy się lepiej z trzema piłkarzami, którzy weszli w trakcie spotkania. To bardzo nam pomogło. Szczególnie cieszę się z faktu, że Adam strzelił tak ważnego gola.

O tym, czy styl gry United go „frustrował”

– Dlaczego miałoby mnie to frustrować? Nie jestem osobą, którą powinien frustrować styl gry Manchesteru United. To jest to co zawsze tu na nas czeka. W tym roku, w zeszłym, rok wcześniej, oni po prostu grają defensywnie, tak to jest. Wszystko w porządku, to tylko fakt, nie krytyka. Widzisz to, wszyscy są szczęśliwi. Kiedy myślisz o meczu United z Liverpoolem, spodziewasz się, że drużyny będą grać tak czy inaczej, ale zazwyczaj tak nie jest. Ponownie, jakość – jesteśmy tylko jedną z drużyn, a wszyscy stają na równe nogi kiedy United gra przeciwko nam. Dlatego z ich jakością, konkretnym ustawieniem to nie jest łatwe. To nie jest wymówka, oczekujemy lepszej gry. Myślałem, że dziś zrobimy to lepiej , ale tak nie było. Ale nie da się tak grać przeciwko każdej drużynie. Jak powiedziałem, nie ma o czym mówić.

O tym czy podejście United jest komplementem dla Liverpoolu

– Nie musimy mówić, że to komplement. Po prostu jesteśmy dobrą drużyną i kiedy ktoś z nami gra to myśli jak nas zatrzymać. Tak to już jest. Myślę, że duży wpływ na przebieg pierwszej połowy miało to, że sami się zatrzymaliśmy. Ale oczywiście, United bronili naprawdę dobrze i wykorzystywali szybkość Jamesa i Rashforda, to niewygodne. Oni zagrywają piłkę od tyłu a potem zaczyna się wyścig i to nie jest miłe. To tylko jeden aspekt i broniliśmy się przed nim dobrze, ale nie jesteś wstanie bronić się idealnie, ponieważ tracisz piłkę, a oni zagrywają ją za linię obrony. Powinniśmy byli grać dużo lepiej w piłkę, tego właśnie od nas samych oczekujemy. Więc bez krytyki i osądu United, chodzi tylko o nas.

O przerwanej serii 17 zwycięstw

– Nie myślimy tak daleko. Jeśli spojrzysz wstecz na sezon i pomyślisz gdzie było można stracić punkty, to Old Trafford jest dla nas takim miejscem. Są gorsze rzeczy, które mogą się zdarzyć niż zdobycie tutaj punktu. Niektóre drużyny, przegrają tutaj na 100 procent. Oni wrócą na właściwe tory, a kiedy ich wszyscy zawodnicy wrócą do gry, to będą prawdziwą siłą. Nigdy nie myśleliśmy o 17 meczach, a teraz nie zaczniemy myśleć o tym jednym. Rozmawialiśmy już o tym, bo w środę czeka nas kolejny mecz. Spodziewamy się po sobie znacznie więcej , ale rezultat jest wynikiem występu. Mogliśmy dzisiaj wygrać, ale nie było tak, że mieliśmy pecha, że nie wygraliśmy. Musimy grać lepiej w piłkę. Dziś zasłużyliśmy na punkt i mogliśmy wygrać, ale to nie wystarczy na United.

Dyskusja