Liga Europy: rzut karny za zagranie głową i zamieszanie wokół Smallinga

Daily Mail Patryk Tabak
Zmień rozmiar tekstu:

Wypożyczony z Manchesteru United do Romy Chris Smalling był bohaterem kontrowersyjnej sytuacji w meczu swojej drużyny z Borussią Moenchengladbach. W 95. minucie arbiter podyktował dla rywali rzut karny za… zablokowanie strzału głową. W efekcie Roma straciła ważne trzy punkty.

W czwartek doszło do skandalicznego błędu w meczu Ligi Europy pomiędzy Romą a Borussią Moenchengladbach. Był już doliczony czas gry, a Rzymianie prowadzili 1:0. Jeden z piłkarzy gości oddał strzał, który Chris Smalling zablokował głową. Co było dalej? Arbiter podyktował rzut karny, a Lars Stindl doprowadził do wyrównania.

Smalling, który jest wypożyczony do Romy z Manchesteru United do końca tego sezonu, nie mógł uwierzyć w decyzję sędziego. W Lidze Europy arbitrzy nie mają do dyspozycji VAR, jednak na takim poziomie nie można popełnić tak istotnego błędu. Angielski obrońca wraz z innymi piłkarzami Romy otoczyli Williama Colluma, by przekonać go do zmiany decyzji, jednak ten był nieugięty.

Lars Stindl nie miał problemu z pokonaniem bramkarza Romy i w 95. minucie wyrównał stan meczu, czym bardzo pomógł swojej drużynie w zachowaniu szans na awans do 1/16 finału Ligi Europy. Po spotkaniu Chris Smalling nie mógł uwierzyć w decyzję podjętą przez sędziego. “Niewiarygodne, że ta decyzja była przeciwko nam… Zasłużyliśmy na trzy punkty, jesteśmy bardzo rozczarowani” – napisał na Twitterze.

W podobnym tonie wypowiadali się także inni piłkarze Romy:

– Wszyscy to widzieliśmy, to zdumiewające. – mówił Federico Fazio w rozmowie z klubową telewizją – Nikt nie stał na linii wzroku sędziego, wszyscy widzieliśmy, że to nie był rzut karny. Miał pewne wątpliwości, ale przyzwyczailiśmy się już do złych decyzji sędziowskich. Bardzo często nam się szkodzi, zarówno w meczach na Stadio Olimpico, jak i na wyjazdach.

– Sędzia nalegał, upierał się przy tym, że to był rzut karny. – wspomina z kolei Edin Dzeko – Powiedziałem mu, że Chris dostał w głowę, a nie w rękę. Widać było nawet na twarzy Smallinga, że piłka go uderzyła. Nie możesz podyktować za takie coś rzutu karnego w 95. minucie. To nie do zaakceptowania.

Głos rozsądku wystosowała także Borussia Moenchengladbach.

Sytuacja z czwartkowego meczu, w centrum której znalazł się wypożyczony z Manchesteru United Chris Smalling, będzie z pewnością silnym argumentem dla zwolenników wprowadzenia systemu VAR we wszystkich rozgrywkach. Według aktualnych zamierzeń, wideoweryfikacja w Lidze Europy w tym sezonie będzie jedynie w finale.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze