Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer pojawił się na konferencji prasowej zorganizowanej po niedzielnym meczu przeciwko Norwich City. Dla “Czerwonych Diabłów” było to drugie, wyjazdowe zwycięstwo z rzędu.

KONFERENCJA PRASOWA PO MECZU Z NORWICH CITY:

Ponownie udało wam się zwyciężyć na wyjeździe…

– Dwie wyjazdowe wygrane w ciągu dwóch dni, to niezły wynik, prawda? Oczywiście nasza seria trwała zbyt długo, ale dobrze, że w końcu przełamaliśmy impas. To trudny teren do gry, ale gdy jesteśmy tak skoncentrowani na atakowaniu, jak byliśmy dzisiaj, możemy pokonać każdego z dala od domu.

Marcus Rashford zdobył dzisiaj gola, ale zmarnował również dwa rzuty karne…

– Zmarnował tylko jednego. Drugiego nie wykorzystał Anthony Martial.

– Myślę, że reakcja po zmarnowanej jedenastce była doskonała. Jego wyjścia na pozycję, powroty. Zdobył również wspaniałego gola.

– Oba rzuty karne powinny zostać powtórzone. Bramkarz rywali opuścił linię bramkową o przynajmniej jeden metr. Szczerze mówiąc, nie uważam, że pierwszy rzut karny nam się należał. Co do tych jedenastek, nasunęła mi się na myśl zasada “sześciu sekund” [bramkarz miał 6 sekund na wybicie piłki, którą trzyma w rękach – wyj. red.], z której korzystano przez kilka miesięcy, a następnie z niej zrezygnowano. Teraz przez miesiąc pilnowaliśmy zasady dotyczącej nie opuszczania linii bramkowej przez bramkarza w trakcie jedenastki. Jak widać, nie jest już ona istotna.

Czy współpraca Marcusa Rashforda i Anthony’ego Martiala przypomina ci duet Dwighta Yorke’a i Andy’ego Cole’a?

– Bardziej Solskjaera i Sheringhama [śmiech]! Wspaniale patrzyło się na ich współpracę. Brakowało nam Anthony’ego Martiala przez ostatnie dwa miesiące. Cudownie, że mamy go z powrotem. To partnerstwo będzie się rozwijało i rosło. W dzisiejszym spotkaniu dołączył do nich również Daniel James. Jestem bardzo szczęśliwy. Anthony popisał się znakomitym wykończeniem.

Jak duży wpływ ma Anthony Martial na wasze poczynania ofensywne?

– Jest dla nas kluczowy. To strzelec z najwyższej półki. Mając go z powrotem, uśmiechniętego, cieszącego się futbolem, czujemy się mocniejsi. Inteligentnie się porusza i mądrze broni.

Jego prezencja, poruszanie się po boisku tworzy przestrzenie, które mogą wykorzystywać Marcus Rashford i Daniel James…

– Czujemy, że Anthony jest dla nas ważnym zawodnikiem. Odczuliśmy jego brak. Cieszę się, że mamy go z powrotem oraz z tego, że strzela gole.

Kto następny podejdzie do rzutu karnego? 

– Musimy upewnić się, że Juan Mata będzie wtedy na boisku [śmiech]. Mamy wielu wykonawców. Wygraliśmy w tym sezonie już kilka konkursów rzutów karnych. W Carabao Cup i spotkaniu przedsezonowym [z AC Milanem – przyp. red.]. Wówczas wszyscy wykorzystali swoją jedenastkę.

VAR w dzisiejszym spotkaniu wiele sytuacji poddał analizie. Czy opuszczenie linii przez bramkarza również nie jest tą prostą, podstawową sytuacją, która powinna zostać sprawdzona?

– Zgadza się. Jest to bardzo proste i łatwe. Widać było dokładnie, co zrobił. Widzieliśmy to przy linii bocznej. Tim Krul to jeden z najlepszych bramkarzy na świecie pod względem bronionych jedenastek. Jak mnie pamięć nie myli, podczas Mistrzostw Świata w 2014 roku zmienił Jaspera Cilessena na konkurs rzutów karnych. Jest sprytny w swoim manieryzmie. Nie zmienia to jednak faktu, że obie jedenastki powinny zostać powtórzone.

Odpowiedź Marcusa Rashforda i Anthony’ego Martial po zmarnowanych rzutach karnych była jednak imponująca…

– Doskonała odpowiedź. Jestem zachwycony grą całego zespołu. Pogoń Marcusa Rashforda za Maxem Aaronsem przez 50 metrów i odebranie mu piłki wślizgiem to najlepsza odpowiedź, jaką mogłem zobaczyć.

Jak ocenisz postawę swoich środkowych pomocników?

– Scott McTominay spisał się znakomicie. Z obu jestem zadowolony. Po spotkaniu z Liverpoolem byłem zachwycony występem Freda. Przechodził przez trudny okres, ale ciągle się rozwija i będzie dla nas istotny, ponieważ zmagamy się z kilkoma kontuzjami.

Czy uważasz, że oba rzuty karne zostały podyktowane słusznie?

– Uważam, że w pierwszej sytuacji nie powinno być jedenastki. Skoro podjęcie decyzji zajmuje ponad 2 minuty, oznacza to, że nie jest ona jasna i klarowna. Z mojej perspektywy jest to niewłaściwie. Druga sytuacja to oczywisty rzut karny. Oczywiście, byłbym niezadowolony, gdybyśmy nie otrzymali pierwszego karnego. Marcus postąpił jednak honorowo i spudłował… [śmiech na sali]

Dyskusja