manutd.com

Sergio Romero, który pełni rolę rezerwowego bramkarza w Manchesterze United, w obecnym sezonie rozegrał 3 spotkania. Przed Argentyńczykiem prawdopodobnie kolejne mecze w bramce “Czerwonych Diabłów”, m.in. w IV rundzie Pucharu Ligi przeciwko Chelsea. Sam golkiper przyznaje, że zawsze jest gotów do gry.

Ostatni występ Romero w bramce Manchesteru United przypadł na starcie w belgradzkim kotle, kiedy “Czerwone Diabły” mierzyły się z serbskim Partizanem. Dla klubu z Old Trafford było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo od marca 2019 roku. Rezerwowy golkiper ocenił tamto spotkanie w rozmowie z Four Four Two. Na szczególne uznanie w oczach Argentyńczyka zasłużył Brandon Williams.

– Graliśmy bardzo inteligentnie. Atmosfera była bardzo dla nas trudna, ponieważ kibice rywali byli głośni – przypominało mi to trochę atmosferę z Argentyny.

– Brandon to chłopak, który pracuje ciężko. Dobrze trenuje. Nie daje nikomu taryfy ulgowej. Za każdym razem, gdy otrzymuje piłkę do nogi, chce ruszyć z nią do przodu. Wywalczył rzut karny, który pomógł nam wygrać ten mecz. W kadrze mamy kilku dobrych, młodych piłkarzy. Niektórzy mogli się już zaprezentować, inni muszą jeszcze poczekać.

– Do obowiązków starszych graczy należy nieść im pomóc. Brandon ma odpowiednią jakość, by grać dla United. Dostosowanie się zajmie mu trochę czasu. Nie można oczekiwać od młodych graczy, aby grali na wysokim poziomie tydzień w tydzień.

– Oczywiście, najlepiej jest grać cały czas. Ja jednak przystosowałem się do własnej pozycji i jestem zawsze gotowy. Czuję, że trener mi ufa.

– W sezonie 2016/17 zagrałem wiele meczów i wygraliśmy Ligę Europy. To było coś wyjątkowego, wspaniałego dla mojej pewności siebie. Z Ole jest tak samo. Czuję to i zawsze chcę grać.

Romero skomentował również postawę swojego rodaka, Marcosa Rojo, który zanotował występ od pierwszej minuty przeciwko Liverpoolowi (1:1). “Czerwone Diabły” zaprezentowały się w tej konfrontacji z dobrej strony.

– Marcos bardzo dobrze się dostosował. Zagrał przeciwko Liverpoolowi, dowiadując się o tym tuż przed samym gwizdkiem. Grał na lewej obronie, środkowej obronie i w trójce defensorów. Nie jest to łatwe, ale poradził sobie dobrze.

Dyskusja