Getty Images

Trzecie wyjazdowe zwycięstwo z rzędu i druga wygrana z Chelsea w tym sezonie. Ole Gunnar Solskjaer niewątpliwie ma powody do zadowolenia po czwartej rundzie Carabao Cup.

Wywiad z Ole Gunnarem Solskjaerem po meczu z Chelsea dla MUTV

Ole, ten gol pasowałby prawdopodobnie do każdych rozgrywek, mógłby wygrać każdy mecz.

– Tak, to było bardzo podobne do tego co robił Cristiano Ronaldo, prawda? Ten chłopak ma nerwy ze stali, bez problemu podchodzi do kolejnego rzutu karnego. Potem ustawia piłkę i fantastycznym strzałem zapewnia nam zwycięstwo.

Wspominaliśmy o tym, że ten rzut wolny był bardzo w stylu Cristiano Ronaldo. Ze swoją mocą, torem lotu, miejscem trafienia. To niewątpliwie coś, nad czym ciężko pracuje?

– Myślę, że pracuje nad tym za dużo! Wiecie, że chcę nauczyć Marcusa strzelania “prostych” bramek, odnajdywania się w polu karnym i wykańczania akcji. Zawsze zdobywa piękne gole, bo pracuje nad tym na treningach. Dziś został za to wynagrodzony.

W niedzielę nie wykorzystał rzutu karnego, ale kilka minut później strzelił bramkę. W tym spotkaniu podszedł kolejny raz do jedenastki i wykonał ją bez zawahania. Musisz być z tego zadowolony?

– Tak, oczywiście. Świetny charakter i mentalność. Tego ranka powiedziałem mu, że jeśli będziemy mieli rzut karny, to on go wykona. Po prostu musiał określić, gdzie chce umieścić piłkę i to zrobić.

Faul został odgwizdany po tym, jak Alonso przerwał akcję Daniela Jamesa. Trudno jest obrońcom zatrzymać jego rajdy.

– Jest bardzo szybki i zwinny. Czy to nie on był faulowany przy rzucie wolnym… nie, to nie był on. Kiedy jednak wbiegnie przed ciebie, to nie za bardzo możesz liczyć na dostęp do piłki, a jeśli chcesz się do niej dostać i jesteś za wolny, to dyktowany jest rzut karny.

To miejsce nigdy nie było łatwym terenem dla Manchesteru United. Ty już drugi raz z rzędu odchodzisz stąd jako zwycięzca.

– Tak, to trudny teren. Upewnijmy się jednak, że wygramy również, kiedy wrócimy tu na mecz ligowy w lutym. To dla nas świetny dzień, teraz musimy się upewnić, że odzyskamy siły na następny mecz, bo musimy go rozegrać już w sobotę. Każdy musi ciężko pracować nad powrotem do pełnej dyspozycji, nasz sztab wykonuje świetną robotę w tej kwestii. Wracamy do domu i przygotowujemy się na następne spotkanie.

To był pracowity tydzień. Wyjazd do Belgardu, wyjazd do Norwich, wyjazd do Londynu. I trzy zwycięstwa.

– Trzy zwycięstwa na wyjeździe po tym, jak przez dłuższy czas to się nie udawało. Przynajmniej skończył się temat braku naszych zwycięstw na wyjazdach. Chłopcy ciężko nad tym pracowali, wiedzieliśmy, że wiele razy byliśmy blisko, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Taka jest piłka nożna, czasem idzie po twojej myśli, czasem nie. Teraz jesteśmy zadowoleni i mamy nadzieję, że uda nam się utrzymać tę passę do przerwy reprezentacyjnej.

Pod koniec spotkania Marcus schodził z boiska z jakimś stłuczeniem. Harry również pokazywał, że nie wszystko jest w porządku.

– Cóż, gramy w piłkę nożną. To nie koszykówka. Odczuwają ból, ale w takich meczach trzeba dawać z siebie absolutnie wszystko, ponieważ zwycięstwo jest tego warte. Teraz musi się nimi zająć sztab medyczny i będziemy się przygotowywać na sobotę.

Dyskusja