Getty Images

Legenda Manchesteru United, Darren Fletcher, jest pełen uznania dla formy prezentowanej w tym sezonie przez Scotta McTominaya. Zdaniem byłego pomocnika Man Utd, jego 22-letni rodak znacznie rozwinął się w ostatnim czasie.

Były pomocnik Manchesteru United, Darren Fletcher, jest pod wrażeniem dyspozycji Scotta McTominaya na początku tego sezonu. Szkot przyznaje, że w grze swojego rodaka widzi siebie sprzed kilku lat. McTominay w tej kampanii stał się jednym z tych piłkarzy, od których Ole Gunnar Solskjaer rozpoczyna układanie składu.

22-latek zbiera wiele pochwał za swoje występy, zdobył także nagrodę dla najlepszego piłkarza Manchesteru United we wrześniu. Kolejną osobą, która w pozytywnych słowach ocenia występy McTominaya, jest właśnie Fletcher.

– Jest prawdopodobnie najlepszym piłkarzem Manchesteru United w tym sezonie. Nawet jeśli Pogba może grać i jest w zespole, to McTominay wykonuje bardzo dobrą pracę w defensywie i to przynosi korzyści. Trzeba przy tym pamiętać, że gdy miał 17 lat był mały i grał na pozycji “dziesiątki”. Kiedy skończył swoje piłkarskie dojrzewanie został cofnięty i w tym momencie jest dla drużyny czymś więcej, niż tylko ewentualnym zagrożeniem dla bramki przeciwnika.

– Do tej pory w tym sezonie był fantastyczny. Sprostał wyzwaniu i obowiązkom, jakie ma pomocnik Manchesteru United. Widzę w nim odrobinę siebie. Kiedy po raz pierwszy wszedł do zespołu, był gotów poświęcić coś dla dobra całego zespołu. Czasami wielokrotnie poddawany był różnego rodzaju testom, był pod mikroskopem, ale uznanie zdobywa się z czasem.

– Teraz znalazł w sobie tę pewność siebie. Możesz zobaczyć jak cały czas rozmawia, krzyczy na zawodników, wciela się w rolę, jaką mu przydzielono. Mam nadzieję, że będzie miał fantastyczną karierę. Każdy trener, z którym współpracował, kocha go. Jest wspaniałym chłopakiem, przyjmuje każde instrukcje, nawet jeśli wymagają od niego usunięcie się w cień w celu pomocy całej drużynie.

Scott McTominay wystąpił w tym sezonie w 13 spotkaniach. Zdobył dwie bramki i zanotował asystę.

Dyskusja