Getty Images

Peter Schmeichel za główną przyczynę wczorajszej porażki z Bournemouth uznaje niewystarczające zaangażowanie ze strony zawodników. Były bramkarz Manchesteru United ma wątpliwości czy każdy z piłkarzy Ole Gunnara Solskjaera pracuje w odpowiedni sposób.

Legendarny bramkarz Manchesteru United nie może uwierzyć w to, że niektórzy piłkarze Ole Gunnara Solskjaera nie pracują wystarczająco ciężko. Wczoraj “Czerwone Diabły” poniosły rozczarowującą porażkę w wyjazdowym starciu z Bournemouth i spadły na 10. miejsce w tabeli. Jedyną bramkę w pierwszej połowie zdobył Joshua King, który wykorzystał bierną postawę obrońców.

Po meczu o analizę spotkania poproszony został Peter Schmeichel, który przyznał, że Bournemouth wygrało tak naprawdę poza boiskiem. Zdaniem Duńczyka nie ma usprawiedliwienia dla piłkarzy, którzy nie pracują na odpowiednio wysokich obrotach.

– Dzisiaj zdecydowanie nie było dobrze. Trochę współczuję Ole. Myślę, że utknął między młotem a kowadłem. Niewiele może w tym momencie zrobić. Faktem jest, że ci zawodnicy tworzą bardzo przeciętny zespół.

– Jeśli mówimy o wyjazdowym meczu z Bournemouth i widzimy piłkarzy może nie wystraszonych, ale takich których myśli są poza boiskiem, to znaczy że jest źle. Oddali zaledwie jeden celny strzał. Wszyscy doświadczyliśmy takich meczów. Dla mnie jednak najbardziej liczy się intensywność i tempo pracy. Te rzeczy po prostu nie są wystarczająco dobre.

– Grasz dla Manchesteru United i musisz ciężko pracować przez 90 minut, a nawet więcej, jeśli tyle trwa mecz. Są tam pewni zawodnicy, którzy schodzą z boiska i nawet nie widać na ich czole potu. Wyglądają jakby nie obchodziło ich to czy stracą piłkę, przegrają pojedynek albo nie dostaną futbolówki. Dla mnie takie podejście nie wystarczy.

Przed Manchesterem United jeszcze dwa spotkania przed listopadową przerwą na zgrupowanie reprezentacji. “Czerwone Diabły” podejmą u siebie Partizan w Lidze Europy oraz Brighton w 12. kolejce Premier League.

Dyskusja