Getty Images

Jak donoszą źródła ESPN, Ole Gunnar Solskjaer określił, że wzmocnienie prawego skrzydła będzie priorytetem dla Manchesteru United.

Przed niedzielnym spotkaniem na Old Trafford z Brightonem, Manchester United traci do najlepszej czwórki już 10 punktów. Zespół Solskjaera wygrał w tym sezonie tylko trzy spotkania w Premier League.

Ed Woodward stwierdził, że pozycja Norwega jako menedżera nie jest zagrożona, pomimo słabych wyników zespołu. Solskjaer kontynuuje plany przebudowy drużyny, którą odziedziczył po Jose Mourinho, w grudniu zeszłego roku.

Mimo, że źródła ESPN donoszą, że transfery w styczniu są możliwe, tylko w przypadku gdy długoterminowe cele transferowe staną się dostępne, to wzmocnienie prawego skrzydła stało priorytetem menedżera.

Problemy na prawej stronie obrony zostały rozwiązane już w lecie, gdy do klubu trafił Aaron Wan-Bissaka z Crystal Palace za 50 mln funtów. Solskjaer jest pod wrażeniem szybkości z jaką 21-latek zaadaptował się na Old Trafford.

Norweg wraz ze swoim sztabem uważają, że kolejnym celem powinien być prawoskrzydłowy, który mógłby wesprzeć Wan-Bissakę i zwiększyć kreatywność drużyny.

Marcus Rashford, Anthony Martial i Daniel James mogą występować na prawej pomocy, ale każdy z nich okazał się bardziej efektywny grając po przeciwnej stronie boiska, zostawiając Solskjaera z ograniczonym wyborem po prawej stronie, na której może wystąpić m.in. Juan Mata.

Jadon Sancho, skrzydłowy Borussii Dortmund od dawna jest potencjalnym celem klubu z Old Trafford, jednak Solskjaer wolałby zawodnika, który oprócz prawego skrzydła dobrze czułby się też w środku pola.

Norweg jest zdeterminowany aby wzmocnić siłę ofensywną „Czerwonych Diabłów” po odejściu Romelu Lukaku i Alexisa Sancheza do Interu. Po załataniu dziury na prawym skrzydle, kolejnym celem klubu z Old Trafford ma być typowy rozgrywający.

Dyskusja