YouTube.com

Ole Gunnar Solskjaer w towarzystwie kapitana “Czerwonych Diabłów”, Ashleya Younga, pojawił się na konferencji prasowej poprzedzającej czwartkowy pojedynek Manchesteru United z Partizanem Belgrad w Lidze Europy. Zapis tego spotkania znajdziecie poniżej.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA I ASHLEYA YOUNGA PRZED MECZEM Z PARTIZANEM BELGRAD

Ole, kilku piłkarzy nie trenowało rano, w tym między innymi Victor Lindelof. Czy to oznacza, że nie wystąpi on w meczu z Partizanem?

Solskjaer:  – Nie, Victor [Lindelof] nie będzie gotowy do gry na to spotkanie. Doznał stłuczenia w meczu przeciwko Chelsea, a jego sytuacja nie poprawiła się po spotkaniu z Bournemouth, dlatego też nie wystąpi w tym meczu.

Czy Paul Pogba zdjął już gips? Jak myślisz jak długo jeszcze zajmie mu powrót do zdrowia?

Solskjaer: – Myślę, że Paul [Pogba] ostatnio już sam to określił wypowiadając się na ten temat, prawda? Już niedługo powinien zdjąć gips, a następnie rozpocznie prace nad powrotem do formy fizycznej podczas przerwy na mecze reprezentacyjne. Mamy nadzieję, że będziemy mieli go z powrotem do dyspozycji na początku grudnia.

Jakieś wieści na temat pozostałych kontuzjowanych? Obecnie jest ich jeszcze z czterech bądź pięciu…

Solskjaer: – Nie mam nic nowego do przekazania w tym temacie od ostatnich kilku tygodni. Mamy nadzieję, że po najbliższej przerwie na mecze reprezentacyjne, kilku zawodników wróci do gry.

Ole, czy sobotnia porażka z Bournemouth jest dla ciebie jakość szczególnie rozczarowująca po kilku rezultatach, które wydawały się być dla was zwrotem akcji w tym sezonie?

Solskjaer: – Zawsze jesteś zawiedziony, gdy przegrywasz mecz. Byliśmy w dobrej formie, ale takie rzeczy nie zdarzają się w przypadku, gdy faktycznie wszystko dookoła się zmienia. To był szybki zwrot akcji. Nie byliśmy w stanie zdobyć bramki, a czuliśmy, że powinniśmy ją strzelić już w początkowej fazie meczu. Dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie i nasze nastawienie mentalne było świetne. Po prostu nie udało nam się zdobyć gola. Jesteśmy tym faktem rozczarowani, ale idziemy dalej. Mamy teraz świetną szansę na zakwalifikowanie się do kolejnej rundy Ligi Europy, co oznacza że w dwóch ostatnich meczach fazy grupowej moglibyśmy wypróbować kilka rzeczy.

Ashley, jak to jest z perspektywy piłkarza, gdy drużynie brakuje kogoś tak ważnego jak Paul Pogba?

Young: – Uważam, że posiadamy skład złożony z piłkarzy, którzy są w stanie zastąpić go i grać na tych pozycjach. W drużynie panuje świetna rywalizacja o miejsce w składzie. Po prostu trzeba być dostępnym przez 24 godziny 7 dni w tygodniu i dawać z siebie sto procent na treningach, a od menedżera zależy, jaką wybierze do gry drużynę. Nie jest więc to dla nas trudna praca. Po prostu musimy dobrze się prezentować i dobrze trenować, a menedżer będzie miał wtedy trudności z wyborem drużyny. Oczywiście gdy drużynie brakuje takiego piłkarza jak Paul [Pogba], to jest to rozczarowujące, ale chłopcy, którzy go zastępowali, spisywali się ostatnio fantastycznie. Oczywiście będzie świetnie, gdy wróci już do treningów z nami, ale jak już wspominałem w drużynie panuje dobra rywalizacja o miejsca w składzie.

Ashley, mówisz że dysponujecie świetnym składem, ale ludzie patrzą na obecną ligową tabelę i powiedzą, że nie może być prawda, biorąc pod uwagę, że znajdujecie się w połowie tabeli. Co powiedziałbyś ludziom, którzy twierdzą, że to wcale nie jest taki świetny skład?

Young: – Cóż, każdy ma prawo do własnej opinii. Widzę tych zawodników codziennie na treningach i pracuję na nich tak ciężko, jak tylko są w stanie, aby później wyjść na boisko i osiągnąć pożądane rezultaty. Oczywiście sprawy nie toczyły się ostatnio tak, jakbyśmy tego chcieli. Jak wspominał menedżer, mieliśmy ostatnio mini serię dobrych wyników, ale ostatnia porażka nie osłabiła naszego ducha drużyny. Przed nami dobre spotkanie do rozegrania, dzięki któremu możemy zapewnić sobie awans z fazy grupowej Ligi Europy. Ponadto zbliżają się kolejne spotkania, które wierzymy, że jesteśmy w stanie wygrać. Myślę, że poczynając od czwartkowego meczu wejdziemy w kolejną serię zwycięstw i będziemy zbierać punkty w lidze.

Ole, kiedy mówisz, że nie da się wszystkiego nagle odmienić, masz na myśli to, że nie ma magicznego przycisku, który sprawi, że wszystko będzie w porządku?

Solskjaer: – W piłce nożnej nie ma drogi na skróty. Chodzi o ciężką pracę, trzymanie się razem i ducha drużyny. Obserwowanie naszej codziennej pracy satysfakcjonuje mnie jako menadżera. Zawodnicy chcą się dobrze spisać, ale z jednej czy drugiej przyczyny nie osiągamy takich wyników, jakie chcemy. Decydowały szczegóły i czasami czuliśmy, że powinniśmy osiągnąć lepszy wynik. Wiemy, że jesteśmy na odpowiedniej ścieżce, chociaż oczywiście niedzielny mecz był rozczarowujący. Teraz mamy okazję przed przerwą reprezentacyjną, aby osiągnąć dwa korzystne wyniki.

Ole, jeśli jutro wygracie, to przechodzicie dalej. Czy to najlepsza droga do przyszłorocznej Ligi Mistrzów?

Solskjaer: – Jedna z dwóch. Dopiero rozpoczął się listopad. Nie możemy rozmawiać o końcowych miejscach w tabeli na początku listopada. Nie sądzę, by ktokolwiek już mógł to przewidzieć. Nie zdobyliśmy tylu punktów, ile byśmy chcieli, jednak będziemy walczyć o czołową czwórkę.

Ashley, w ostatnich latach radzicie sobie lepiej w rozgrywkach pucharowych niż ligowych. Nie chodzi tylko o te rozgrywki, ale wcześniej też o Ligę Mistrzów. Czy określiłbyś tę drużynę zespołem, która czerpie przyjemność z gry w rozgrywkach pucharowych i chce się w nich dobrze prezentować?

Young: – Zawodnicy, których posiadamy w składzie, czerpią przyjemność z gry w każdym meczu, w którym występują, nie tylko w tych pucharowych. Do każdego meczu wchodzimy z chęcią na wygraną. Liga Europy to wielkie rozgrywki, niektórzy piłkarze wygrali je tutaj nie tak dawno temu. To było fantastyczne i chcemy to powtórzyć. Gramy w tym turnieju po to, aby go wygrać i to właśnie będziemy starać się uczynić.

Co jest dla was największym plusem w obecnych rozgrywkach Ligi Europy?

Solskjaer: – Zobaczyliśmy kilku chłopaków, którzy dostali szansę i dobrze się spisali. Mason [Greenwood] dał nam zwycięską bramkę, a Brandon [Williams] pokazał się ze świetnej strony w Belgradzie. Jimmy [Garner] również świetnie się spisał jak na swój wiek. Inni piłkarze również dostali swoje szanse, co jest ważne na przestrzeni całego sezonu, bo nie można w Premier League grać tymi samymi 12 czy 13 piłkarzami. Dobrze było dać szansę młodym chłopakom, aby zdobyli doświadczenie, ale również dać pograć tym, którzy potrzebują gier. Zachowaliśmy trzy czyste konta, co jest imponujące.

Ważne, aby nie postrzegać tego jako rutyny do odbębnienia, bo przed rozgrywkami ludzie mówili, że Liga Europy będzie jedynie niepotrzebnym rozpraszaczem i że nie chcecie brać w niej udziału. Nie postrzegacie tego w ten sposób, prawda?

Solskjaer: – Nie, oczywiście, że nie. Ostatni raz, gdy braliśmy udział w tych rozgrywkach, wygraliśmy je i w ten sposób zakwalifikowaliśmy się do Ligi Mistrzów. Musimy brać na poważnie wszystkie rozgrywki, w których bierzemy udział. Zaczęliśmy dobrze i chcemy utrzymać ten poziom aż do meczu w Gdańsku.

Ole, sześć goli w sześciu domowych spotkaniach. Jak ważne jest, aby uczynić Old Trafford miejscem, którego przyjezdni będą się bali? Jak chcesz tego dokonać?

Solskjaer: – Musimy zacząć od meczu z Partizanem. Mam nadzieję, że nie będą wspominać tego wyjazdu z radością. Zagrałem naprawdę sporo domowych spotkań, w których dobry początek potrafi cię napędzić. Mamy nadzieję, że jutro będziemy potrafili dobrze zacząć. Mieliśmy tak wiele spotkań, w których prowadziliśmy 1-0. Chodzi o to, aby potem ruszyć po drugą i trzecią bramkę. Zamiast tego cofaliśmy się i walczyliśmy o utrzymanie wyniku. Ja wolałbym, aby ci chłopcy ruszyli do przodu, nawet kosztem jednego czy dwóch błędów.

Ashley, w ostatnim meczu Ligi Europy widzieliśmy, że Harry Maguire miał nieco problemów w tradycją rzutu monetą [Maguire pełnił funkcję kapitana w meczu z Partizanem w Belgradzie, ale zapomniał o swoich obowiązkach przed rozpoczęciem spotkania – wyj. red.]. Zakładając, że wystąpisz w nadchodzącym meczu w podstawowym składzie, w jaki sposób planujesz pokazać mu jak to się robi?

Young: – [Śmiech] Zrobię to w taki sam sposób, jak robiłem to wcześniej.

Jak w takim razie oceniłbyś dotychczasową grę w waszym wykonaniu w tym sezonie?

Young: – Oczywiście jest nam trudno. Jak wspominał menedżer, w naszych meczach występuje mały margines błędu. W niektórych meczach prowadziliśmy 1:0, ostatecznie je remisując, ale przy tym czując się, jakbyśmy je przegrali. Są jednak oznaki tego, że sprawy zaczynają się poprawiać, co pokazaliśmy w dwóch ostatnich tygodniach. Zaczynamy spotkania od mocnego uderzenia i wyglądamy lepiej pod tym względem jako drużyna. Gdy będziemy zdobywać szybko bramki, zwłaszcza w takim meczu jak ten nadchodzący, to później możemy dodać do tego wiele kolejnych goli. To dodałoby każdemu z nas pewności siebie. Wierzymy w to, że rozpoczniemy kolejną serie dobrych wyników.

Kibice naprawdę mocno was wspierali w niedawnym meczu przeciwko Liverpoolowi. Jakich efektów mogą się spodziewać w nadchodzącym meczu i jak ważne jest dla was to wsparcie?

Young: – Nasi fani spisują się niesamowicie, zawsze to powtarzam. Co tydzień są naszym dwunastym zawodnikiem. Nawet jak sprawy nie układają się po naszej myśli, to dalej śpiewają i wspierają nas. Wiemy, że od nas zależy to, aby wyjść na boisku i dobrze się zaprezentować dla nich, żeby mogli cieszyć się naszym występem. Fani chcą oglądać jak zaczynamy mecze od mocnego uderzenia i szybko strzelamy bramki. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie w nadchodzącym meczu.

Nie było jeszcze poważnej rozmowy o transferach, ale zbliża się grudzień. Jakie jest wasze podejście i priorytety i czy zmieniły się one z powodu tego, jak przebiega sezon?

Solskjaer: – Teraz naszym priorytetem jest przywrócenie piłkarzy do zdrowia i przejście do następnej rundy. Na kwestię transferów zawsze patrzymy długoterminowo. Może nie być żadnego, może być jeden, mogą być dwa w styczniu. Jednak to zawsze letnie okienko jest najważniejsze, a w styczniu trudno jest zawrzeć korzystne umowy.

Ashley, jesteś już długo w tym klubie i miałeś okazję współpracować tu z różnymi menedżerami. Co określiłbyś największą zmianą od momentu, gdy dziesięć miesięcy temu pojawił się tutaj Ole?

Young: – Myślę, że już o tym mówiłem, ale gdy Ole [Gunnar Solskjaer] wrócił do klubu i stanął w drzwiach po raz pierwszy, to odniosło się wrażenie, jakby do drużyny wrócił Boss [sir Alex Ferguson]. Ole wykazuje te same cechy, tą samą zwycięską mentalność, a także pragnienie i głód osiągania sukcesów. Był tutaj już jako piłkarz, zna ten klub bardzo dobrze. Tego potrzebował ten klub i można zobaczyć czasem na treningach, że chce założyć korki na nogi i dołączyć do nas, ale nie pozwalamy mu na to. Naprawdę fantastycznie się z nim współpracuje i czuje się, jakby Boss ponownie przechodził przez klubowe drzwi.

Jeśli uda wam się dostać do następnych faz Ligi Europy, czy uważasz, że po Świętach będziecie jeszcze silniejsi?

Solskjaer: – Tak myślę. Uważam, że ten zespół cały czas się rozwija i im dłużej jesteśmy ze sobą, tym lepsi będziemy. Nie chodzi tylko o te rozgrywki, od ostatniej przerwy reprezentacyjnej zaliczyliśmy parę dobrych występów i zyskaliśmy więcej wiary w siebie. Kilku graczy wróciło, a w młodych piłkarzach widzę coraz więcej jakości. Potrzebujemy doświadczenia od takich zawodników jak Paul [Pogba], niedawno wrócił Anthony [Martial], teraz liczymy na powrót Luke’a [Shawa]. Wielu piłkarzy jest bliskich powrotu, a nasz zespół już jest mocniejszy. Za niedługo dostępny powinien być również Eric [Bailly]. Nam chodzi nie tylko o tej turniej, ale o cały proces budowania drużyny.

Ole, czy powrót Pogby będzie oznaczał jakąś zmianę dla gry McTominaya?

Solskjaer: – Zobaczymy kiedy wróci i jak ułożymy zespół. Jednak Scott [McTominay] jest jednym z naszych najważniejszych i najrówniejszych piłkarzy w tym sezonie. W swoim pierwszym sezonie zaliczał regularne występy, co jest ogromnie ważne dla młodego piłkarza. Cały czas obserwujemy, jak się rozwija.

Ashley, kilka słów na temat młodych piłkarzy, o których właśnie mówimy. Do tej pory przyzwyczajony byłeś występować w nieco bardziej doświadczonej drużynie. Jednak teraz, gdy tak wielu młodych zawodników przebija się do składu, jak oceniłbyś ich mocne strony? 

Young: – Widzieliśmy już w akcji Masona [Greenwooda], Jimmy’ego [Jamesa Garnera], Chongy’ego [Tahitha Chonga], Angela [Gomesa] czy Brandona [Williamsa]. Wymieniłem tylko kilku, którzy wykonują fantastyczną pracę, gdy wchodzą do składu. Gdy otrzymują minuty na boisku, to jest to dla nich świetna okazja do rozwoju. Taki już jest ten klub. Gdy widzi się tutaj młodych zawodników, którzy dobrze sobie radzą, to otrzymują swoje szanse gry w pierwszej drużynie. Tak dzieje się już od lat. Teraz muszą dalej ciężko pracować na treningach tak, jak to robią do tej pory i dalej słuchać co się do nich mówi oraz uczyć się. Słuchać rad od wszystkich ludzi, którzy im ich udzielają. Muszą podtrzymywać chęć dalszego rozwijania się.

Ole, czy możesz opowiedzieć o Martialu, jaki ma wpływ na drużynę i jak zmienia się gra Rashforda, kiedy Martial jest w zespole?

Solskjaer: Anthony [Martial] jest dla nad ważnym piłkarzem. Ma inne umiejętności niż Marcus [Rashford], Dan [James], Jesse [Lingard] i Mason [Greenwood]. To jest jeden z tych zawodników, który potrafi dłużej utrzymać piłkę, a inni piłkarze wykonują sprinty. Brakowało nam go również na treningach, bo jego dobry nastrój wpływa na nas wszystkich. W tym sezonie dobrze się z nami czuje i było mu ciężko, kiedy wypadł. Ciężko trenował przed sezonem, być może zbyt ciężko i to sprowokowało kontuzje. Dobrze jest mieć go z powrotem. Marcus wciąż się rozwija. Musimy pamiętać, że on ma 22 lata. To co do tej pory doświadczył w karierze jest dla niego fantastyczne. Ja w tym wieku nawet nie zadebiutowałem w Molde, a on niewątpliwie ma potencjał na zostanie topowym piłkarzem.

Czy Martial pozwala Rashfordowi na grę w odmiennym stylu?

Solskjaer: – Cóż, Anthony [Martial] gra jako “dziewiątka” i jest ustawiony bliżej środka boiska, z kolei Marcus [Rashford] gra nieco szerzej, gdy Anthony jest w składzie. Gdy Anthony był kontuzjowany podjęliśmy po prostu decyzję, aby Marcus grał ustawiony jako bardziej środkowy napastnik. Niektórzy napastnicy wolą widzieć bramkę i Marcus czuje się lepiej, gdy jest odwrócony twarzą do bramki.

Dyskusja