Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer po wczorajszym spotkaniu z Partizanem Belgrad może mieć pozytywny ból głowy. Każdy z napastników Manchesteru United zakończył mecz z bramką. Dziennikarz “Evening Standard”, James Robson, jest zdania, że trójka Rashford-Martial-Greenwood to może być przyszłość ataku “Czerwonych Diabłów”.

Artykuł Jamesa Robsona – pisownia oryginalna

Średnia wieku napastników Ole Gunnara Solskjaera to 21 lat. Wszystko wskazuje na to, że to będzie przyszłość tego klubu.

Marcus Rashford, Anthony Martial i Mason Greenwood wprowadzili Manchester United do fazy pucharowej Ligi Europy – ale, co ważniejsze, pokazali to, czego się od nich oczekuje.

Tempo, ruch, zagrożenie i technika – to uosobienie współczesnego ataku. I choć nadal to jest w stanie surowym – Greenwood skończył 18 lat, a “weteran” Martial 23 lata – mogą stać się podstawą, na której Solskjaer zbuduje swoją rewolucję United.

W meczu przeciwko Partizanowi Belgrad wszystko zagrało perfekcyjnie – każdy z nich strzelił bramkę, stwarzali sobie szanse, by mecz zakończył się wynikiem wyższym, niż 3:0.

Teraz pojawia się pytanie, czy Solskjaer jest przygotowany na to, by trzymać się tej koncepcji, która sprawiła, że po raz pierwszy od stycznia United zdobył w meczu na Old Trafford dwie bramki w pierwszej połowie.

Ma także Daniela Jamesa, który był jednym z najjaśniejszych postaci United w obecnym sezonie. Ta trójka to idealny balans, który na boisku może się podobać.

Rashford grając z lewej strony, był w swoim żywiole. Główny dyrygent linii ataku United.

Był obwiniany, że w pierwszej połowie zaprzepaścił kilka dogodnych sytuacji, jednak było jasne, że czuje się lepiej, gdy może dryblować na skrzydle, przekładając sobie piłkę na prawą nogę, niż stojąc na środku, tyłem do bramki.

Jego szybkość pomogła mu podać piłkę do Martiala, po którego strzale piłka znalazła się w sieci – tylko, że sędzia odgwizdał spalonego.

Pokazał jednak zręczność w zakresie przyjęcia piłki i przeglądu pola. W 22. minucie spotkania znalazł Masona Greenwooda po prawej stronie pola karnego.

Nastolatek pokazał swojemu bardziej doświadczonemu koledze jak to się robi – strzał obok Slobodana Urosevicia i całe Old Trafford się odpaliło.

Liga Europy jest bardzo cennym doświadczeniem dla Greenwooda – i United może być gotowe, by w pełni wykorzystać potencjał młodego zawodnika.

Solskjaer, co zrozumiałe, chce wspierać wychowanka Akademii – trzy bramki w czterech meczach. I to jest ten perfekcyjny balans, najlepsza opcja na prawej stronie.

W międzyczasie Martial ma już pięć bramek, które zdobył w siedmiu meczach, w tym wysublimowaną bramkę na 2:0, po indywidualnej akcji.

Szybkość pracy jego nóg sprawiła, że spokojnie przebiegał w polu karnym między Bojanem Ostojiciem, Starhijim Pavloviciem i Urosoviciem, zanim oddał strzał z prawej nogi.

Ta bramka przywołała wspomnienia o jego niezapomnianym, debiutanckim golu przeciwko Liverpoolowi w 2015 roku. Pytanie, jak bardzo, by się rozwinął, gdyby wcześniej otrzymał “dziewiątkę”.

Solskjaer pokłada wiarę w reprezentanta Francji, który – kiedy jest w optymalnej dyspozycji – odpłaca się menedżerowi za jego zaufanie.

Pozostają pytania dotyczące jego postawy na boisku i poziomu pracy na nim – ale stwarza sobie sytuacje i je wykorzystuje.

Wciąż jest to część gry Rashforda, która musi ulec poprawie – jednak po przerwie ukoronował swój świetny występ bramką na 3:0.

Jego pierwsza próba po przerwie w 49. minucie zwieńczyła dzieło.

Świetny przerzut piłki od Juana Maty do Ashleya Younga. Odegranie do wchodzącego Rashforda, a angielski napastnik strzelił genialnie w lewy, górny róg.

Warto pamiętać, że ma zaledwie 22 lata, a mimo to, ma ogromne doświadczenie i ciągle pracuje nad sobą.

W takie noce jak ta pokazuje dokładanie, dlaczego jest uważany za przyszłość zarówno klubu, jak i reprezentacji – razem z Martialem i Greenwoodem. United może mieć napastników, których inni przez kolejne lata będą się obawiać.

Konkurencja w ataku stała się pozytywnym problemem dla Ole Gunnara Solskjaera.

Awans do fazy pucharowej została zapewniona dzięki dwóm meczom, które mogą okazać się kluczowe i dzięki którym forma United w końcu zacznie rosnąć.

United jest klubem, który potrzebuje gry w europejskich pucharach – nawet jeśli jest to tylko Liga Europy.

Są to rozgrywki, które mogą się okazać drogą powrotną do Ziemii Obiecanej, Ligi Mistrzów.

Co więcej, są to rozgrywki korzystne dla rozwoju takich graczy, jak Greenwood, Brandon Williams, Axel Tuanzebe czy James Garner.

Jak cenne mogą się okazać w niedalekiej przyszłości?

Dyskusja