manutd.com

Czwartkowa konferencja prasowa Ole Gunnara Solskjaera po meczu z Partizanem Belgrad w Lidze Europy została podzielona na dwa bloki. Pierwszy dotyczył poddania przez Norwega ocenie swojej drużyny w starciu z serbskim zespołem, zaś drugi, który ujrzał światło dzienne dopiero w piątkowe popołudnie, odnosił się do nadchodzącej niedzielnej potyczki ligowej “Czerwonych Diabłów” z Brighton & Hove Albion.

Podczas tej drugiej części konferencji prasowej Solskjaer m.in. odpowiadał na wiele pytań związanych z Masonem Greenwoodem, a także odniósł się do obecnej roli w zespole Juana Maty oraz ocenił nadchodzącego rywala, ekipę Brighton.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PRZED MECZEM Z BRIGHTON

Ole, Mason Greenwood radzi sobie naprawdę dobrze. Zdobył trzy bramki w czterech meczach, które rozpoczął od pierwszych minut. Wspominałeś wcześniej, że chcesz się z nim ostrożnie obchodzić, jednak gdy patrzy się na takich zawodników jak Erling Braut Haland, który ma 19 lat i robi, to co robi w Lidze Mistrzów, to nie kusi cię, aby jeszcze bardziej postawić na Masona?

– Oczywiście. Masona [Greenwooda] czeka naprawdę bardzo dobra kariera, jednak niektóre mecze nie są odpowiednim czasem, aby wystawiać go do gry. Wie dlaczego nie gra zbyt często, że dajemy sobie czas. Oczywiście przechodziliśmy niedawno przez trudny okres, kiedy Anthony [Martial] pozostawał poza grą, ale zrzucanie całego ciężaru odpowiedzialności na tego chłopaka nie byłoby dobrym pomysłem. Myślę, że odnaleźliśmy już odpowiednią równowagę w tym, kiedy wystawiać go do gry i z nim trenować, a kiedy dać mu odpocząć. Musi nauczyć się męskiej gry, ponieważ przebił się z drużyny młodzieżowej do lat 18, którą reprezentował jeszcze w ubiegłym sezonie. Teraz codziennie trenuje z pierwszym zespołem. Nie da się w takim wypadku włączać i wyłączać przycisku, trzeba po prostu dobrze prezentować się każdego dnia, jeżeli chce się uzyskać akceptacje takiej grupy piłkarzy jak ta, którą posiadamy.

Czy najlepsza dla niego pozycja to prawa strona ataku?

Mason [Greenwood] zdecydowanie jest jedną z opcji, którą możemy wybrać jeżeli chodzi o prawą stronę formacji ofensywnej. Oczywiście dałem odpocząć Danowi [Danielowi Jamesowi], ponieważ ostatnio grał zbyt dużo. Być może Mason nie gra zbyt często, ale myślę, że pewnego dnia zobaczymy w jego osobie topowego piłkarza.

Czy to jest właśnie jedna z korzyści tego jak wygląda wasz obecny skład, po tym jak pozwoliliście odejść z drużyny Romelu Lukaku i Alexisowi Sanchezowi? Rozwój, jaki doświadcza Mason Greenwood w tym sezonie może być czymś, z czego będziesz mógł w pełni skorzystać dopiero za dwa bądź trzy lata, co jest trudne dla takiego menedżera jak ty, który obecnie oceniany jest na podstawie osiąganych rezultatów.

– Oczywiście teraz menedżer zawsze jest poddawany ocenie na podstawie osiąganych wyników. Jednak takie jest już DNA tego klubu. Zawsze filozofią tego klubu, a więc także moją, było i jest dawanie szans młodym piłkarzom, którzy posiadają odpowiednie nastawienie. Jeżeli więc Masonowi [Greenwoodowi] zajmą dwa lata, aby na dobre przebić się do pierwszego składu, to i tak jest to tego warte. Zarządzam tutaj ludźmi dla Manchesteru United, nie robię tego dla siebie. Zarządzam tym w taki sposób, w który uważam, że pozwoli na wydobycie z Masona tego, co ma w sobie najlepsze.

Czy to nie było tak, że gdy Anthony Martial był kontuzjowany, to mimo to nie decydowałeś się na wystawianie go do gry od początku meczu, ponieważ nie chciałeś nakładać na niego dodatkowej presji?

– Nie, niezupełnie. Jeżeli Mason [Greenwood] wykazywałby autorytet na każdym z treningów, robił to każdego dnia i był na daną chwilę naszą najlepszą opcją, to grałby w każdym spotkaniu. Jednak jako że jest młodym chłopakiem, to można spodziewać się, że będzie przechodził przez wzloty i upadki. Ostatnio obniżył nieco loty, ale teraz myślę, że ponownie notuje wzlot.

Oszczędziłeś Brandona Williamsa, ponieważ w weekend z powodu zawieszenia za kartki nie będzie mógł wystąpić Ashley Young. Czy Brandon ma szansę na występ w meczu z Brighton od pierwszych minut czy też rozważasz kandydaturę Marcosa Rojo do gry na lewej stronie obrony?

– Oczywiście mam różne opcje do wyboru i nie będę podawał teraz drużyny, jaką wybiorę na kolejny mecz. Ashley [Young] jest zawieszony. Ponadto czułem, że w meczu z Partizanem potrzebujemy wystawić do gry silny i doświadczony skład. Po prostu chcieliśmy wygrać ten mecz.

Wracając jeszcze do Masona Greenwooda. Jak zareagował na ostatnie odesłanie go do kadry U-21, zważywszy na to, że trenuje regularnie z pierwszą drużyną, a niedawno podpisał nowy kontrakt?

– Strzelił zwycięską bramkę w tym meczu przeciwko Doncaster, co zawsze dodaje piłkarzowi pewności siebie. Dla niego ważne było to, aby zagrać pełne 90 minut, aby być potem gotowym na to spotkanie, zamiast być teraz na ławce rezerwowych po spotkaniu z Chelsea.

Wygrałeś w tym sezonie więcej spotkań pucharowych niż tych w Premier League, ale o tym doskonale wiesz. Czy uważasz, że jest szansa, aby ta statystyka zmieniła się w ciągu najbliższych tygodni?

– Mamy taką nadzieję, ale nie chcę przestawać wygrywać w spotkaniach pucharowych. Oczywiście mówiliśmy już o tym wcześniej. Puchar za zwycięstwo w Premier League jest obecnie poza naszym zasięgiem. Znajdujemy się zbyt daleko za dwiema najlepiej sklasyfikowanymi drużynami. Zamierzamy jednak powalczyć o każdy puchar, jaki jesteśmy w stanie obecnie zdobyć. Przy czym zgadzam się, że zdecydowanie musimy poprawić naszą ligową formę.

Wykończenia akcji w wykonaniu Masona Greenwooda jest czymś, co go wyróżnia. Czasami przypomina pod tym względem Robina van Persiego. Jako ekspert od wykańczania akcji jak bardzo ci to imponuje i jak opisałbyś jego umiejętności pod tym względem, ponieważ wydają się dość wyjątkowe.

Mason [Greenwood] wykazuje się bardzo dużym spokojem pod bramką rywali i wykańcza akcje. Tak już ma, to dla niego naturalne. Potrafi to robić zarówno lewą, jak i prawą nogą. Myślę, że wciąż sam nie wie, którą operuje lepiej. To jest z kolei bardzo trudne dla obrońców rywali, trudno jest się im przed tym skutecznie obronić. Ciągle ćwiczy wykańczanie akcji. Widzę to każdego dnia. Ważną rzeczą jest, że potrafi zrobić to także na Old Trafford przed pełną publiką czy 62 tysiącami widzów, jak w tym meczu. Nie pali się przy nadarzającej się okazji. Wciąż zachowuje ten sam spokój. Nie ma dla niego znaczenia czy gra aktualnie z kolegami w parku czy też rozgrywa finałowy meczu w pucharze.

Lub też w Premier League.

– Tak, miejmy nadzieję, że będzie to też robił w Premier League.

Przejdźmy do meczu z Brighton. Jak innym zagrożeniem będą dla was w tym sezonie, ponieważ grają obecnie w innym stylu niż w poprzednich rozgrywkach?

– Graliśmy z Brighton dość szybko, gdy przyszedłem do klubu w ubiegłym sezonie. Uważam, że postawili nam naprawdę dobre warunki do gry. Myślę, że mieliśmy szczęście, że wygraliśmy tamto spotkanie. Mają w swoim składzie wielu piłkarzy, którzy dobrze czują się z piłką przy nodze. Myślę jednak, że w ciągu ostatnich czterech czy pięciu spotkań naprawdę zmienili swój styl gry. Dominują w swoich meczach i kontrolują je. Nawet przy porażce z Aston Villą, kontrolowali to spotkanie, dopóki nie stracili zawodnika z powodu czerwonej kartki. Dlatego też ostatnie cztery mecze liczę jako ich wygrane. Mamy obecnie duże pokłady energii i zamierzymy wyjść na boisko i nałożyć na nich wysoki pressing. Nie możemy pozwolić im czuć się komfortowo na Old Trafford.

Czy jacyś kontuzjowani zawodnicy wrócą do gry na to spotkanie?

– Mamy nadzieję, że Scott [McTominay]. Także Victor [Lindelof], ale nie mam pewności, ponieważ nie trenował z nami w tym tygodniu.

Czy to znów jego problemy z plecami?

– Nie, zmaga się z urazem stopy.

Jak według ciebie w meczu z Partizanem poradził sobie Juan Mata? Czy tak teraz będzie wyglądać jego rola w drużynie? Od początku sezonu wygląda na to, że częściej będzie występował w Lidze Europy niż w Premier League.

– Gdy rozmawialiśmy z Juanem [Matą] na temat przedłużenia umowy, to mówiłem mu o tym, że nie będzie już grał w każdym meczu. Przekazałem mu także, że będzie dla nas bardzo ważną postacią w zmienianiu kształtu kultury, jaką prezentuje sobą ta grupa piłkarzy. Mówiłem, że będzie dzielił czas spędzony na boisku z innymi piłkarzami. Przy czym gra w Premier League, a także w rozgrywkach pucharowych. Oczywiście Juan to typ piłkarza, który potrzebuje wokół siebie ruchu pozostałych zawodników z zespołu. W tym meczu to otrzymał i myślę, że momentami mogliśmy zobaczyć lepszą wersję Juana i tego, w jaki sposób możemy korzystać z jego umiejętności.

Ole, ten sezon w waszym wykonaniu to trochę oglądanie kroku do przodu, aby zaraz zobaczyć jak cofacie się o dwa kolejne. Nigdy nie wiemy, który Manchester United zobaczymy w danym meczu.

– Czasami można dostrzec, że tak dzieje się z młodymi drużynami, a my taką posiadamy. Ponadto cierpieliśmy też z powodu wielu urazów, które dotknęły naszych piłkarzy, przez co ten zespół stał się jeszcze młodszy. W tym meczu też tak trochę było. Do sześćdziesiątej minuty można było poczuć, że złapaliśmy rytm, ale ostatnie pół godziny było już niechlujne w naszym wykonaniu. Wciąż nie prezentujemy odpowiednio równej formy w naszych występach w kolejnych meczach. To jednak przyjdzie z czasem. Wciąż się rozwijamy jako drużyna. Uważam, że jak już przejdziemy przez to, to chłopcy wyniosą z tego dużo nauki.

Dyskusja