Getty Images

Paul Scholes wyraził konieczność zapewnienia pomocy Ole Gunnarowi Solskjaerowi argumentując to faktem, iż Ed Woodward nie radzi sobie na płaszczyźnie sportowej. Legenda Manchesteru United oceniła także poprzednich trenerów klubu.

Paul Scholes odniósł się do poszukiwań przez Manchester United dyrektora sportowego. Latem na Old Trafford trafili tacy piłkarze jak Aaron Wan-Bissaka, Harry Maguire oraz Daniel James, jednak legendarny Anglik jest zdania, że władze klubu nie mogą na tym poprzestać i muszą bardziej wzmocnić kadrę, by pomóc Ole Gunnarowi Solskjaerowi.

“Czerwone Diabły” niezbyt dobrze radzą sobie w bieżącym sezonie – w jedenastu spotkaniach zdobyli zaledwie trzynaście punktów i utrzymują się w środku stawki. Pomimo słabego poziomu sportowego, Manchester United wciąż dominuje w kwestii finansów, a wszystko to za sprawą wiceprezesa – Eda Woodwarda.

Scholes uważa jednak, że klub potrzebuje człowieka, który będzie w stanie popchnąć klub do przodu. Anglik twierdzi, że o Edzie Woodwardzie można powiedzieć wiele, ale nie to, że jest człowiekiem piłki nożnej. Zapytany czy zatrudnienie dyrektora sportowego pomogłoby Manchesterowi United nie wyklucza takiej możliwości.

– Być może tak by było. Wiemy, że za kulisami potrzebna jest pomoc, która będzie znała się na aspektach piłkarskich. Patrzysz na stronę ekonomiczną i wszystko jest w porządku. W podejściu biznesowym Ed Woodward jest fantastyczny, ale nie sądzę, by był człowiekiem piłki.

Scholes dodał również, że w Manchesterze United bardzo widoczny jest brak byłego dyrektora wykonawczego – Davida Gilla, który pełnił tę funkcję w latach 2003-2013.

– Myślę, że Manchester United z czasów największej świetności był Manchesterem United sir Alexa Fergusona oraz Davida Gilla. On jest wielkim nieobecnym w tym klubie. Od samego początku wiedział, czy ma do czynienia z dobrym zawodnikiem, często nie zgadzał się z menedżerem. Ole teraz musi mieć jakąś pomoc. Są wokół niego dobrzy ludzie, jak szef skautingu czy doświadczony Mike Phelan, ale Solskjaer potrzebuje pomocy z przyciągnięciem najlepszych piłkarzy.

Paul Scholes odniósł się również do poprzednich menedżerów klubu. Ole Gunnar Solskjaer zyskał opinię łagodnego i spokojnego przed kamerami człowieka, co było sporą zmianą w stosunku do stylu prezentowanego przez Jose Mourinho. Nie oznacza to jednak, że norweski menedżer nie dba o swoją rolę w klubie i zmianę jego losów.

– Nie uważam, że Ole odstaje w ważnych sprawach, on wie czego chce. Nie ma szans na to, aby nie był asertywny. Nie zadowoli się półśrodkami, byle tylko iść do przodu. To jest człowiek Manchesteru United i będzie robił wszystko, by przywrócić Man Utd na poziom, na którym powinien być.

– Mieliśmy już wielkie nazwiska na ławce trenerskiej, jak Louis van Gaal czy Jose Mourinho. Być może byli za bardzo wpatrzeni w siebie i interesowali się sobą bardziej niż klubem. W przypadku Ole wiemy, że jest człowiekiem stąd, że żyje dla Manchesteru United. Jeśli źle by mu się współpracowało z Edem Woodwardem, to poszedłby do niego i mu to powiedział. Ale to nie jest dla kamer. Być może poprzedni trenerzy uważali, że mówienie o tym przed kamerami jest dobre, ale to nie jest styl Ole. Myślę, że jest na właściwej drodze.

Dyskusja