Getty Images

Legenda Manchesteru United, Roy Keane, był gościem Kampusu Uniwersyteckiego Etihad zajmującego się biznesem w piłce nożnej, który znajduje się w centrum Manchesteru. Opowiedział tam m.in. o roli eksperta i wpływie mediów na obecną rozgrywkę. 

– To wszystko jest ogromne. Zasięg dla piłkarzy, media społecznościowe, liczba meczów na żywo… Eksperci wywierają sporą presję na menedżerze i graczach. To wszystko jest jednak częścią gry, to coś, do czego musisz się przyzwyczaić.

– Zawsze czułem się z tym komfortowo, gdy wychodziłem na boisko. Zobowiązania medialne często są zawarte w kontraktach, są częścią pakietu zawodowego piłkarza i trenera, zatem nie można od tego uciec.

– Musisz sobie z tym radzić i przywyknąć. To zawsze będzie częścią życia piłkarza.

Roy Keane opowiedział o swoich początkach w telewizji, gdzie odgrywa rolę jednego z ekspertów. Irlandczyk słynie z kontrowersyjnych tez i “ciętego” języka.

– Na początku robiłem jeden lub dwa mecze dla ITV. Byłem przyzwyczajony do pracy w zespole, zarówno jako menedżer, asystent oraz zawodnik, dlatego mi się spodobało. Najpierw pomyślałem, że wejdę w to, aby wydostać się z własnej strefy komfortu. Chciałem zobaczyć, jak to jest. Rozgryzłem to w ostatnich kilku latach.

– Lubię oglądać dobre mecze. Ludzie czasami mnie oglądają i myślą sobie, że jestem trochę za poważny, jednak taka jest moja praca. Jeżeli chcieli widzieć komika, niech zwrócą swoją uwagę na kogoś innego. Siedzę tam, aby dzielić się profesjonalną opinią na temat spotkania. Chcę oceniać uczciwie na podstawie tego, co widzę. Staram się być uczciwy wobec graczy i sztabu.

Irlandczyk zaliczył dla swojej reprezentacji 67 spotkań w latach 1991-2005. Były pomocnik podzielił się ze słuchaczami informacją, przeciwko komu grało mu się najtrudniej.

– Toczyłem dobre pojedynki z Patrickiem Vieirą oraz z wchodzącymi do Premier League, Stevenem Gerrardem oraz Frankiem Lampardem. W gierce 11 na 11 w United walczyłem ze Scholesem i Nickym Buttem – byli trudnymi przeciwnikami. Jednak najlepszym piłkarzem, przeciwko któremu grałem, był Zinedine Zidane. Był wspaniały, wielki, silny, paskudny i potrafił zdobywać bramki. Ciężko się na niego grało, absolutna klasa światowa.

Dyskusja