Getty Images

Manchester United rozegrał prawdopodobnie swoje jak na razie najlepsze spotkanie w lidze w tym sezonie i Ole Gunnar Solskjaer w rozmowie dla klubowej telewizji nie ukrywał zachwytu nad występem swoich podopiecznych.

WYWIAD Z OLE GUNNAREM SOLSKJAEREM DLA MUTV PO MECZU Z BRIGHTON

Ole, zagraliście dziś bardzo energiczny mecz. Miło się to oglądało. Jak to wyglądało z twojej perspektywy z ławki rezerwowych?

– Świetnie. Pobudzająco. Gdy widzimy naszą drużynę i naszych piłkarzy, którzy prezentują się tak, jak w tym meczu, to wiem, że jest sporo fanów Manchesteru United, którzy udadzą się teraz do swoich domów i może niektórzy młodzi fani klubu powiedzą, że chcą być jak nasi napastnicy, jak Brandon Williams, jak Daniel James, jak Marcus Rashford. Po to tutaj jesteśmy. Nie robiliśmy tego wystarczająco często w tym sezonie, ale uważam, że dziś spisaliśmy się doskonale.

Wspomniałeś o Brandonie, dziś był chyba jednym z tych piłkarzy, którzy najbardziej wpływał na to, że uśmiech pojawiał ci się na twarzy?

– Zagrał doskonale. Mógł skończyć mecz z bramką na koncie, a także z asystą. Fantastycznie grał też w obronie. Jestem bardzo zadowolony z tego chłopaka, ma za sobą świetny miesiąc.

Zwracam uwagę na współpracę trójki napastników, którą widzimy już od jakiegoś czasu, ale teraz grając ze sobą coraz częściej widać, że zaczynają się bardzo dobrze rozumieć.

– Też tak uważam. Możemy mówić o bramkach, które ostatnio strzelamy, ale warto zwrócić uwagę na podłączanie się zawodników do gry. Praca, jaką wykonuje Anthony [Martial] w środkowej strefie boiska, daje Marcusowi [Rashfordowi], Danielowi [Jamesowi] oraz Andreasowi [Pereirze] więcej miejsca do wbiegania na pozycje. Uważam, że Anthony zagrał dziś doskonale.

Marcus Rashford wyglądał na zawiedzionego, ponieważ powinien strzelić w tym meczu więcej niż jedną bramkę.

– Tak. Jednak nawet jak jesteś zawiedziony, ale wciąż masz uśmiech na twarzy, to wiesz że i tak masz dobry dzień. Widać było, że Marcus [Rashford] czerpał przyjemność z gry. Jest niezadowolony, bo wie, że mógł strzelić więcej bramek czy zaliczyć asystę, ale nie chciałbym być obrońcą drużyny przeciwnej i grać przeciwko niemu. To był naprawdę pobudzający mecz i jestem naprawdę zadowolony z naszej dyspozycji.

Rozmawiałem przed chwilą z Danielem Jamesem i powiedział mi, że sam nie wiedział, ile spotkań zagra w tym sezonie. Jednak patrząc po tym, co zrobił do tej pory dla drużyny przez te trzy miesiące, musisz być zadowolony z jego dyspozycji?

– Tak. Daniel [James] świetny wpływ na drużynę zarówno na boisku, jak i poza nim. Poza główną sceną, na boisku treningowym, jego nastawienie, to w jaki sposób dba o siebie, to jaki jest przy tym pokorny, dobrze wpływa na resztę. Z kolei, gdy jest na boisku, to jest efektywny. Ma na nas świetny wpływ i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Myślę, że z przyjemnością obchodzi dzisiaj swoje urodziny.

Na koniec meczu widzieliśmy, że niestety Scott McTominay doznał kontuzji. Co z nim? To problem z jego kostką?

– Tak. Scott [McTominay] podkręcił kostkę. To zawsze jest bolesne. Nie jestem lekarzem, ale to z pewnością go zabolało.

Z przyjemnością wejdziecie teraz w przerwę na mecze reprezentacji, prawda?

– I tak, i nie. Gdy drużyna jest w takiej formie jak teraz, to chce się rozegrać od razu kolejny mecz. Ostatnim razem przerwa na mecze reprezentacyjne przyszła dla nas w idealnym momencie. Od tamtej pory spisujemy się dobrze. Oczywiście zawiedliśmy siebie i wszystkich innych w ostatni weekend. Przy czym w siedmiu spotkaniach zaliczyliśmy pięć zwycięstw, jeden remis z Liverpoolem i tę porażkę z Bournemouth. Mimo wszystko uważam, że zrobiliśmy krok do przodu.

Dyskusja