Getty Images

Manchester United wygrał w niedzielę z Brighton 3:1 w ostatnim meczu przed listopadową przerwą reprezentacyjną. Ole Gunnar Solskajer był bardzo zadowolony z poziomu gry zaprezentowanego przez swoich podopiecznych.

Wczoraj minęło dokładnie 21 dni od meczu z Liverpoolem, którym piłkarze Manchesteru United wrócili do gry po październikowej przerwie na zgrupowania reprezentacji narodowych. Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera w tym okresie dwukrotnie pokonali Partizan w Lidze Europy, wygrali z Norwich i Brighton w Premier League, a także zapewnili sobie awans do ćwierćfinału Pucharu Ligi po bardzo dobrym meczu na Stamford Bridge z Chelsea. Jedyną rysą na bardzo udanym okresie kładzie się frustrująca porażka z Bournemouth.

Ole Gunnar Solskjaer ma nadzieję, że ostatni miesiąc jest sygnałem coraz lepszej formy jego zespołu i że po powrocie ze zgrupowań Manchester United udowodni wysoką dyspozycję. Pierwszy rywal będzie do tego idealny – “Czerwone Diabły” zmierzą się na wyjeździe z 5. w tabeli Sheffield United i ewentualne zwycięstwo zostałoby odebrane jako niezwykle dobry prognostyk na przyszłość.

– W tym okresie od ostatniej przerwy reprezentacyjnej, który rozpoczęliśmy od spotkania z Liverpoolem, zanotowaliśmy pięć zwycięstw i jedną porażkę. Oczywiście mecz z Bournemouth był rozczarowujący, ale dostaliśmy mnóstwo odpowiedzi na to, co chcemy robić. Jeśli ten mecz z Brighton nie zagwarantuje im wzrostu pewności siebie, to nie wiem co im powiedzieć.

– Te ostatnie dwa mecze były świetne, obserwowaliśmy bardzo dużo gry w ataku. Powinniśmy strzelić więcej bramek, ale intencje są dobre – chcemy atakować i cieszyć się grą. Myślę, że po ostatnich spotkaniach wielu młodych chłopaków wychodzących ze stadionu pomyślało, że chciałoby być kolejnym Brandonem Williamsem, Anthonym Martialem, Marcusem Rahsfordem. Pamiętajmy, że to wciąż młodzi chłopcy, którzy jeszcze będą zmagać się ze wzlotami i upadkami. Spotkanie z Brighton zaczęliśmy z “wysokiego C”, nabraliśmy pewności siebie. Później możemy się już tylko zastanawiać nad tym, ile goli jesteśmy w stanie wpakować do siatki rywala.

Myślę, że to nasz najlepszy występ w tym sezonie. Oczywiście, możemy wrócić do meczu z Chelsea, ale w spotkaniu z Brighton mieliśmy do czynienia z fantastyczną reakcją po tym, jak zdobyli bramkę kontaktową. Czasami musieliśmy namawiać piłkarzy, aby po zdobyciu pierwszego gola szli po następne. Nie rozumiem, jakim cudem nie skończyliśmy tej rywalizacji z sześcioma lub siedmioma golami na koncie. Piłkarze również nie mają pojęcia. Przyśpieszenie i rozrywka, jaką nam zaprezentowali, były wspaniałe do oglądania. Jestem zadowolony, że moi gracze cieszyli się grą.

Dyskusja