manutd.com

Marcus Rashford udzielił wywiadu klubowej stacji MUTV, w którym opowiadał o tym, jak uprzywilejowany czuje się mogąc reprezentować barwy Manchesteru United, a także jakie to uczucie strzelić gola na Old Trafford. Anglik zdradził też m.in. jak to jest po czymś takim wracać do codziennych obowiązków i jakie pamiątki zbiera ze swoich występów.

WYWIAD Z MARCUSEM RASHFORDEM DLA MUTV

Rozumiesz jak ogromnym przywilejem jest bycie profesjonalnym piłkarzem i to, że 99% populacji na świecie chciałoby wejść w twoje buty, jak sobie z tym radzisz?

– Cóż, to ogromny przywilej, tak jak mówisz. Jestem w United od wielu lat i mam ogromną liczbę przyjaciół, których oglądałem jak tu przychodzą, a następnie odchodzą z klubu. To tym bardziej sprawia, że czuję się uprzywilejowany, że zdołałem wykorzystać swoją szansę. Jednak nawet jeżeli otrzyma się już swoją szansę, to najtrudniejszą rzeczą jest utrzymanie się w drużynie. To dopiero jest prawdziwe wyzwanie.

Dla nas, którzy nigdy tego nie doświadczą na swojej skórze, jak opisałbyś uczucie, gdy strzela się gola przed 75 tysiącami fanów, jak to zrobiłeś chociażby w spotkaniu z Liverpoolem?

– To ogromnie miłe uczucie. Za każdym razem jest trochę inaczej, ale zawsze daje to ogromny przepływ krwi. Zawsze jest to coś wyjątkowego. Trudno jest zapomnieć takie chwile.

Gdy już doświadczasz czegoś takiego, w jaki sposób wygląda twój powrót do normalnego życia i wykonywania codziennych obowiązków, chodzenia na zakupy itp.?

– Myślę, że to już staje się taką nieodłączną częścią twojego życia. Być może po kilku pierwszych spotkaniach trudno jest tak po prostu wrócić do domu czy też wyjść na zakupy. Prosta rzecz, jak wyjście do sklepu, żeby coś kupić, która zajmowała ci kiedyś od dwóch do pięciu minut, teraz wygląda jak co najmniej 30-minutowa wycieczka. Chodzi o takie drobne sprawy, ale z czasem idzie się do tego przyzwyczaić.

Do tej pory mówiliśmy o samych wzlotach i pozytywnych rzeczach, ale w piłce są także upadki, porażki i różne rozczarowania. Jak z kolei sobie z tym radzisz?

– Staram się po prostu nie tracić głowy. Wiesz, gdy potrafisz utrzymać chłodną głowę, niezależnie od tego czy wygrywasz czy też przegrywasz, to pomaga najbardziej w takich sytuacjach. Nie lubię więc dawać się za bardzo ponieść emocjom, zarówno przy wzlotach, jak i upadkach.

W jaki sposób zachowujesz wspomnienia ze swojej kariery? Zachowujesz jakieś pamiątki, jak chociażby koszulki czy coś innego?

– Tak. Mam mnóstwo koszulek, na które wymieniałem się po meczach. Zatrzymałem także buty z niektórych spotkań, po których zdobywaliśmy trofea, których więcej nie założyłem. Robię właśnie takie małe rzeczy. To pomaga tym chwilom żyć dłużej. Nie trzymam żadnych raportów pomeczowych czy innych wydrukowanych materiałów, jedynie koszulki i buty. Moja ulubiona koszulka, którą zdobyłem po meczu? To będzie ta od Cristiano Ronaldo.

Często poruszamy kwestię presji, która towarzyszy profesjonalnym piłkarzom. Co słowo „presja” oznacza dla ciebie?

– Dla mnie w Manchesterze United tak prowadzony jest rozwój piłkarzy, że nie odczuwa się jakiejś nadmiernej presji. To bardziej coś, czemu trzeba sprostać. Gdy jest się w klubie tak długo, to trenerzy starają się zaszczepić to w młodych zawodnikach, aby spróbowali sprostać oczekiwaniom, jakie stawia się Manchesterowi United, a które oczywiście są bardzo duże. Naturalnym jest więc, że gdy sprosta się tym oczekiwaniom, to nie trzeba radzić sobie z żadną dodatkową presją. Przynajmniej ja myślę o tym w ten sposób.

Przebiłeś się do pierwszej drużyny mając zaledwie 18 lat, a dziś wciąż masz jedynie 22. Czy odczuwasz może, że to niesprawiedliwe mieć tak duże oczekiwania wobec młodych piłkarzy, gdy większość z nich nie była poddawana tak głębokiej analizie i nie musiała sprostać tak wielkim oczekiwaniom jak ty jako piłkarz?

– Nie, ponieważ uważam, że nawet jeżeli nikt nie nakłada na ciebie takich oczekiwań, to sam to robisz. Dla mnie to nawet gorzej, gdy sam nakładam na siebie takie oczekiwania, niż gdy nakładają je na mnie inni ludzie. To coś, do czego nauczyłem się podchodzić na spokojnie. Trzeba też czerpać z tego wszystkiego przyjemność. Uważam, że to równie ważne.

Dyskusja