PA Photos

Czternaście lat temu, 25 listopada, opuścił nas George Best. Sekretarz Carryduff Manchester United Supporter’s Club, John White, składa hołd człowiekowi, który był bohaterem dla wszystkich mieszkańców Belfastu i nie tylko.

“Na całym świecie miliony dzieci są oczarowywane przez światowe gwiazdy Cristiano Ronaldo i Lionela Messiego. Wychodzą na ulice, aby odtworzyć bramki, które widziały w ekranach telewizorów czy komputerów. Jednak moje najwcześniejsze wspomnienia z piłką nożną są związane z jednym człowiekiem, wychwalanym z daleka od domu. Pierwszym zawodnikiem, którego wdziałem, gdy dorastałem na ulicach wschodniego Belfastu w latach 60. był George Best, gracz Manchesteru United i Irlandii Północnej.

George zadebiutował dla “Czerwonych Diabłów” zanim skończyłem pierwszy rok życia, wychodząc po raz pierwszy z tunelu na Old Trafford 14 września 1963 roku. Jednak to właśnie 29 maja 1968 roku, kiedy miałem prawie sześć lat, ten gracz z czarnymi włosami, który biegał wzdłuż ekranu telewizora, wzbudził moje zainteresowanie swoją piękną grą. Usiadłem, miałem oczy szeroko otwarte i patrzyłem, jak ten magik robił z piłką takie rzeczy, o których nie śniłem, że są możliwe do wykonania.

Jego sprytne przyjęcie, jego zdolność do bezwysiłkowego przerzutu piłki z jednej na drugą stronę, między obrońcami, jego wyczucie czasu w powietrzu, kiedy skakał jak łosoś, aby wygrać główkę z wyższymi obrońcami, jego jedwabisty dotyk, jego strzeliste podania, jego hipnotyzujący drybling, jego gra obiema nogami, jego potężny strzał i – przede wszystkim jego miłość do gry, sprawiły że chciałem być taki jak on.

Więc, co zrobiłem? Cóż, po tym jak później pojawił się w reklamach butów piłkarskich “Stylo” i kiełbasek “Cookstown”, torturowałem mamę, żeby kupiła mi parę takich butów i błagałem, żeby gotowała mi kiełbaski “Cookstown” do herbaty każdego wieczora, żebym mógł być taki, jak mój bohater, George Best. Niestety, posiadanie tych światowych dóbr nie dało mi tego, czego naprawdę potrzebowałem, geniuszu George’a.

Kiedy Bob Bishop, legendarny irlandzki skaut, po raz pierwszy zauważył młodego Geogre’a, grającego w piłkę w okolicach Castlereagh we wschodnim Belfaście, natychmiast zadzwonił do wielkiego menedżera Manchesteru United, Matta Busby’ego i powiedział: “Znalazłem dla ciebie geniusza”. George miał wtedy zaledwie 15 lat, ale Bob miał rację.

Bestie grał w czasach, gdy wielcy, szorstcy i twardzi obrońcy byli bardziej zainteresowani atakiem na zawodnika, niż na piłkę, ale on też nie był aniołem. George dał tyle samo “dobrego”, ile otrzymał, jednak otrzymał tyle ciosów, ile żaden inny piłkarz w trakcie dni jego kariery nie otrzymał.

Pele został praktycznie wykopany z boiska w trakcie finałów Mistrzostw Świata rozgrywanych w Anglii w 1966 roku, a w 1982 roku Włoch, Claudio Gentile, dał młodemu Diego Maradonie wiele ciężkich ciosów. Jednak te kopniaki przyjmowane przez mistrzów z Brazylii i Argentyny były niczym w porównaniu z traktowaniem, jakiego doświadczał George w wielu meczach w Anglii oraz w Europie.

Z United, George zyskał natychmiastową sławę, wygrywając dwa mistrzostwa kraju oraz być może w najważniejszą noc w historii, finał Pucharu Europy w 1968, pokonując Benfikę z potężnym Eusebio w składzie. W 1968 roku George został Piłkarzem Roku w Europie. Miał zaledwie 21 lat.

George był pierwszą gwiazdą futbolu. Maradona nazwał go swoim ulubionym zawodnikiem. Nawet legendarny Pele powiedział, że George Best był najlepszym zawodnikiem na świecie. Kto mógłby podważyć opinie tych dwóch wielkich graczy?

25 listopada 2005 roku, gdy zmarł geniusz, którym był George Best, piłkarski świat pogrążył się w żałobie. Miał zaledwie 59 lat.

George, na zawsze będziesz moim bohaterem.”

John White, sekretarz Carryduff Manchester United Supporter’s Club, Belfast

Dyskusja