sporting.pt

Łączony przez wiele miesięcy z transferem do Manchesteru United pomocnik Sportingu Lizbona, Bruno Fernandes, podpisał z portugalskim zespołem nowy kontrakt.

Nowa umowa ma być nagrodą dla 25-latka, który w minionym sezonie strzelił dla Sportingu Lizbona aż 32 bramki, grając na pozycji pomocnika.

– Jestem dumny i to oznaka doceniania mojej pracy. To znak, że spisuję się dobrze. Staram się najlepiej jak potrafię, aby robić to, co jest najlepsze dla klubu – mówił Fernandes komentując podpisanie nowej umowy.

– Właśnie to robię na boisku, ale pokazuję też, że lubię Sporting i z dumą reprezentuję ten klub. Dla mnie to jest, i zawsze już będzie, przywilej, że mogę tu być i nosić koszulkę Sportingu.

– Możecie spodziewać się ode mnie więcej i jeszcze lepszej gry. Obiecuję, że wciąż będę grał w taki sam sposób i z takim samym zaangażowaniem, aby klub osiągnął jeszcze większe sukcesy niż w poprzednim sezonie – dodał.

Fernandes miał przyznać m.in. że latem był bliski transferu do Premier League po tym, jak uzgodnił już warunki przenosin do Tottenhamu. Sporting jednak miał zablokować tę umowę i ostatecznie “Koguty” sięgnęły po Giovaniego Lo Celso.

Manchester United także wielokrotnie przyglądał się Portugalczykowi, ale ostatecznie zdecydował się nie wykonywać żadnych ruchów w kierunku pozyskania 25-latka.

Nowa umowa Fernandesa ma obowiązywać do połowy 2023 roku. Klauzula wykupu zawodnika ma wynosić 100 milionów euro. Sam pomocnik dostał oczywiście znaczącą podwyżkę.

Dyskusja