MEN

Jak zgodnie podaje “The Telegraph” i “The Times” Luke Shaw miał usłyszeć od Ole Gunnara Solskjaera, że na ten moment spadł w hierarchii lewych obrońców za notującego rewelacyjne wejście do klubu z Old Trafford wychowanka, Brandona Williamsa.

Luke Shaw, który zdobył nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu w Manchesterze United za poprzednią kampanię, nie wybiegł na boisko w koszulce “Czerwonych Diabłów” z powodu kontuzji od końcówki sierpnia bieżącego roku.

Kariera 24-latka, który przeniósł się na Old Trafford latem 2014 roku za rekordowe wówczas 30 milionów funtów jak na nastolatka, ogólnie naznaczona jest kontuzjami. Anglik nie ma szczęścia do zdrowia, a największa krzywda przydarzyła mu się we wrześniu 2015 roku, kiedy to w meczu PSV Eindhoven doznał fatalnie wyglądającego złamania nogi, przez które nie grał już do końca tamtego sezonu.

W ostatnich miesiącach Shaw zmagał się z urazem ścięgna udowego. Anglik co prawda wraca już do gry i prawdopodobnie wystąpi w czwartek w spotkaniu z Astaną w Lidze Europy, ale w międzyczasie oprócz Ashleya Younga na lewej obronie zaczął grać 19-letni Brandon Williams z klubowej Akademii.

Ole Gunnar Solskjaer ma być tak bardzo zadowolony z postawy urodzonego w Manchesterze chłopaka, że zdaniem “The Times” zrezygnował ze styczniowych planów pozyskania lewego obrońcy, a celem numer jeden był tutaj defensor Leicester City, Ben Chilwell.

Ta informacja może być akurat dobrą wiadomością dla Luke’a Shawa, który nie będzie musiał obawiać się nowego konkurenta do miejsca w składzie. Przy czym Ole Gunnar Solskjaer miał przekazać Anglikowi, że na tę chwilę Brandon Williams, który natchnął “Czerwone Diabły” do świetnego comeback w ostatnim meczu z Sheffield United, strzelając bramkę kontaktową, prześcignął go w hierarchii lewych defensorów w klubie.

Przy czym należy także pamiętać, że często na lewej stronie defensywy występuje obecny kapitan “Czerwonych Diabłów”, Ashley Young, który jednak we wspomnianym meczu z Sheffield United musiał oddać miejsce młodszemu o 15 lat rodakowi.

Brandon Williams i Ashley Young pozostali wraz z większością zawodników pierwszej drużyny w Manchesterze, gdzie pod okiem Michaela Carricka i Kierana McKenny przygotowują się do niedzielnego starcia ligowego z Aston Villą. Tymczasem Luke Shaw o powrót do zdrowia i formy będzie walczył w czwartkowym meczu Ligi Europy z Astaną.

Shaw przez ponad pięć lat gry w Manchesterze United rozegrał zaledwie 109 meczów we wszystkich rozgrywkach. Z uwagi na swoje liczne urazy w klubie rodzą się coraz większe wątpliwości czy w Angliku można upatrywać długoterminową opcję na lewą obronę.

24-latek w październiku ubiegłego roku podpisał z “Czerwonymi Diabłami” nową umowę, obowiązująco do czerwca 2023 roku. Z kolei Brandon Williams w ubiegłym miesiącu otrzymał od klubu z Old Trafford nowy, trzyletni kontrakt w nagrodę za poczyniony rozwój.

Pomimo rezygnacji z próby zakupu lewego obrońcy i ostatnich stonowanych wypowiedzi Ole Gunnara Solskjaera na temat ewentualnych wzmocnień drużyny w styczniowym oknie transferowym, “The Telegraph” przekonuje, że Manchester United dysponuje środkami na zimowe zakupy.

Brytyjski dziennik dodaje, że w styczniu uwaga “Czerwonych Diabłów” będzie skupiona głównie na napastniku RB Salzburg, Erlingu Haalandzie. Na Old Trafford ma panować przekonanie, że Manchester United dla nastoletniego Norwega – który strzelił już w tym sezonie 27 goli – jest preferowaną destynacją. Wszystko ma rozbijać się o to, czy austriacki klub będzie skłonny sprzedać swoją gwiazdę już zimą.

Dyskusja