Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer przed nadchodzącym spotkaniem z FK Astaną w Lidze Europy tradycyjnie udzielił także wywiadu klubowej telewizji. Norweg po raz kolejny podkreślał, jak wielkie znaczenie taki mecz ma dla młodych wychowanków “Czerwonych Diabłów”, których zabrał ze sobą do Kazachstanu. Szkoleniowiec Manchesteru United wyjawił też, że w tym spotkaniu opaskę kapitańską założy Jesse Lingard.

WYWIAD Z OLE GUNNAREM SOLSKJAEREM DLA MUTV PRZED MECZEM Z ASTANĄ

Ole zabrałeś ze sobą do Kazachstanu bardzo młody skład. Dla tych chłopaków to będzie niesamowite doświadczenie.

– Mamy nadzieję, że to będzie dla nich dobre doświadczenie. To też szansa na to, aby pokazali nam, co potrafią. Oczywiście oglądaliśmy ich w różnych spotkaniach, ale teraz zagrają przeciwko dorosłym zawodnikom. To jedno z wyzwań, które przed nami stoi, ponieważ nie jesteśmy w stanie zagwarantować młodym zawodnikom wystarczającej liczby spotkań przeciwko seniorskim drużynom i profesjonalistom. Mamy teraz co prawda możliwość wystawiania kadry rezerw w rozgrywkach EFL Trophy. To dobry turniej dla nich, ale teraz otrzymają prawdziwą szansę na wykazanie się.

Jakie będzie Twoje przesłanie do nich – żeby cieszyli się grą? Myślisz że w ich poczynania wkradną się nerwy?

– Nie, według mnie poradzą sobie z nerwami, na pewno. Są tutaj, ponieważ są wystarczająco dobrzy, a także dlatego, że udowodnili swoją wartość w rezerwach. Oczekuję jedynie, żeby wyszli na boisko i pokazali, co potrafią. Bez strachu, niech wybiegną na murawę i grają swoje. Poza tym ci chłopcy grają już ze sobą od jakiegoś czasu, więc to też nie jest tak, że wystawimy do gry drużynę z zawodników, którzy są dla siebie obcy. Być może jedynie Luke Shaw czy Axel Tuanzebe nie grali z częścią z nich. Myślę, że będzie dobrze.

Biorąc pod uwagę tak młody skład, komu planujesz powierzyć opaskę kapitana?

Jesse Lingard będzie kapitanem w tym meczu. To naprawdę dobry charakter w tej grupie. Zmagał się ze swoimi problemami przez ostatnie kilka miesięcy, ale wraca już do swojej optymalnej dyspozycji.

Na pewno nie powiesz, że nie zainspirowała cię historia Maxa Taylora – przeszedł drogę od chemioterapii z zeszłego roku do składu pierwszej drużyny Manchesteru United na mecz Ligi Europy.

Max [Taylor] jest inspiracją dla nas wszystkich. Od kiedy go poznałem, gdy wróciłem do klubu, przyglądałem się jego walce o powrót do zdrowia i temu jak staje się coraz lepszy. To fantastyczny człowiek i profesjonalista. Przechodził przez rzeczy, przez które nie powinien przechodzić żaden dzieciak, ale dał sobie radę. To fantastyczny lider, który potrafi przemawiać w grupie. Jestem pewny, że już nigdy nie będzie czuł strachu na boisku, a to chcemy oglądać u naszych piłkarzy. Przeszedł przez najtrudniejszą rzecz, jaką można było sobie wyobrazić, ale wrócił już na boisko i cieszy się grą.

To także historia, która może wpłynąć również na innych, prawda? Może pokazać innym, co jest możliwe do osiągnięcia.

– Zgadza się. To chłopak, któremu chcemy dać każdą możliwość, aby przeżył naprawdę dobrą piłkarską karierę. Zasługuje na swoją szansę.

Nicky Butt jest tutaj razem z tobą. Z kolei kilku innych trenerów pozostało w Aon Training Complex razem z resztą zawodników pierwszej drużyny.

– Tak. Martin [Martyn Pert] i Nicky [Butt] są tutaj ze mną, zaś Mick [Mike Phelan], Kieran [McKenna] i Michael [Carrick] zostali w Manchesterze razem z Richardem [Hartisem]. Musieliśmy się rozdzielić, tak nakazywał zdrowy rozsądek.

Wracając już do samego meczu – nasi rywale są już poza turniejem, zaś wy awansowaliście już do kolejnej jego fazy. Jednak warto powalczyć o pierwsze miejsce w grupie, zgadzasz się?

– Tak. Będziemy na szczycie tabeli przede wszystkim, jeżeli pokonamy AZ Alkmaar w ostatnim meczu fazy grupowej, który rozegramy na własnym stadionie. Ten mecz jest skierowany do tych chłopców, chcemy po prostu dać im szansę gry i cieszenia się z tego. Nie powinni myśleć za bardzo o czymkolwiek innym niż o swoim dobrym występie.

Jak wielkim wyzwaniem jest dla was różnica czasu i temperatura, jakie tutaj panują? Trudno to rozwiązać pod kątem logistycznym?

– Klub pod tym względem spisał się wyśmienicie. Wylecieliśmy stąd we wtorek po treningu i dotarliśmy na miejsce w środę rano o lokalnej porze, a patrząc na czas w Wielkiej Brytanii, to była to noc, więc poszliśmy od razu spać. Musieliśmy po prostu zachować dyscyplinę i pójść spać wtedy, gdy w teorii powinniśmy być na nogach. Przygotowujemy się do tego spotkania, jakby to działo się w Anglii.

Czy ogólnie czerpiesz przyjemność z udziału w tych rozgrywkach?

– Tak. Są one także fantastyczną okazją dla piłkarzy, którzy potrzebują ogrania meczowego. Przy czym podchodzimy do tych rozgrywek bardzo poważnie. Zachowaliśmy dotąd cztery czyste konta i jeżeli uda nam się zrobić to ponownie, to będzie fantastycznie. Chcemy też strzelać bramki. W każdym z naszych ostatnich trzech spotkań zdobyliśmy trzy gole. Miejmy nadzieję, że do tego spotkania też podejdziemy tak pozytywnie i będziemy myśleć o tworzeniu sobie okazji bramkowych.

Dyskusja