Getty Images

Paul Scholes był pod wrażeniem występu Ethana Lairda, Jamesa Garnera i Dylana Levitta w czwartkowym spotkaniu “Czerwonych Diabłów” z FK Astaną.

Paul Scholes był jednym z najlepszych środkowych pomocników na świecie. Po meczu Manchesteru United z FK Astaną były zawodnik klubu z Old Trafford komplementował dwóch, młodych środkowych pomocników, a także debiutującego prawego obrońcę.

– Tak, byłem pod wrażeniem niektórych chłopców – mówił Scholes w radiu BBC 5 Live. – Dwaj chłopcy w pomocy, Garner i Levitt, robią wrażenie. Nie podejmowali zbędnego ryzyka. Myślę, że gra wyglądała całkiem dobrze. Dobrze kontrolowali grę.

– Byłem również pod wrażeniem prawego obrońcy. Nie miałem okazji widzieć Lairda w akcji wiele razy. Uważam, że wyglądał dobrze. Był mocny, silny.

Ole [Gunnar Solskjaer] robił już to wcześniej. Jeśli tylko młodzi zawodnicy będą wystarczający dobrzy, to pod jego wodzą dostaną swoją szansę. Podoba mi się to.

Średnia wieku drużyny Ole Gunnara Solskjaera w meczu z Astaną wynosiła 22 lata. Był to najmłodszy skład Manchesteru United w historii jej występów w Lidze Europy. W wyjściowej jedenastce wyszło, aż dziewięciu wychowanków. Kolejnych trzech pojawiło się w drugiej połowie.

Ethan Laird, Dylan Levitt i Di’Shon Bernard zagrali pełne 90 minut w swoim debiucie. Jako rezerwowi w tym spotkaniu pojawili się kolejni debiutanci w osobach D’Maniego Mellora, Largiego Ramazaniego i Ethana Galbraitha.

Dyskusja