manutd.com

Coraz bliżej powrotu na boisko są Paul Pogba oraz Scott McTominay. To oznacza, że Ole Gunnar Solskjaer będzie miał do dyspozycji praktycznie wszystkich swoich pomocników. To może być bardzo ważne, ponieważ terminarz Manchesteru United w grudniu jest bardzo wymagający. Dziennikarz “The Times”, Paul Hirst, w swoim felietonie zastanawia się, jak będzie wyglądać linia pomocy “Czerwonych Diabłów” po powrocie Pogby i McTominaya 

Felieton Paula Hirsta dla “The Times” – pisownia oryginalna

Kiedy drużyna Manchesteru United we wczesnych godzinach porannych w środę, wylądowała na lotnisku Nur-Sułtan, przywitano ich jak bohaterów. Co ciekawe, grupa sześćdziesięciu kibiców United, z czego większość to miejscowi oraz kilku Chińczyków i Rosjan, stała tam, by powitać drużynę w stolicy Kazachstanu, nie wiedząc jeszcze, że polegną w starciu z Astaną.

Wszyscy wiwatowali jednomyślnie, kiedy Ole i jego drużyna przechodzili przez lotnisko. Jedyną osobą, która nie otrzymała ciepłego powitania był Ed Woodward, który przechodząc przez terminal usłyszał buczenie ze strony kibiców.

Bez względu na to, gdzie na świecie pojawi się Solskjaer, zostanie ciepło powitany przez zwolenników United. Słynna bramka, którą strzelił na Camp Nou 20 lat temu, gwarantuje mu, że jest mile widziany.

Będąc uczciwym wobec kibiców, którzy podróżują za swoją drużyną po świecie, są lojalni wobec tego, kto akurat zarządza drużyną. W czasie najciemniejszych dni za kadencji Davida Moyesa, kibice nigdy nie żądali jego głowy. Kiedy United pod wodzą Louisa van Gaala, stał się mistrzem podawania piłki na boki, jedyną nutą sprzeciwu było głośne wezwanie z trybun “do ataku, ataku, ataku”. Jose Mourinho miał wsparcie kibiców, mimo że United grali za czasów Portugalczyka, jak drużyna, której przyszłością będzie spadek.

Dobrze, że Solskjaer ma poparcie kibiców – i zarządu – ale jeśli w tym sezonie ma skończyć ligę w pierwszej czwórce, musi szybko zacząć osiągać dobre wyniki.

Comeback w drugiej połowie w meczu z Sheffield United był niezwykłym wydarzeniem, ale nie powinien przysłaniać tego, gdzie po tym meczu w tabeli znajduje się United. Dziewięć punktów straty do czwartego miejsca, a jedna trzecia sezonu za nami. Na bok Jesse Lingard. Żaden z pobocznych zawodników nie zaimponował w Kazachstanie, w meczu, w którym ta młodzież Solskjaera została pokonana przez Astanę, która przegrała wszystkie cztery wcześniejsze spotkania w Lidze Europy.

Nie ma, co się oszukiwać. Najbliższe trzy mecze są najważniejszymi dla Solskjaera. W niedzielę, United zmierzy się z Aston Villą na Old Trafford, trzy dni później będą gościć Tottenham Hotspur prowadzony przez Jose Mourinho. W następną sobotę United przejedzie na drugą stronę miasta, by zagrać z Manchesterem City. Trzy zwycięstwa mogłyby rozbudzić nadzieję United na Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie. Trzy porażki mogą przekreślić szanse na zakończenie sezonu w pierwszej czwórce i sprawić, że United znajdzie się nad strefą spadkową, a wszystko to w czasie, gdy Mauricio Pochettino siedzi w domu bez pracy i szuka rozłamu w jednym z największych klubów na świecie.

Fakt, że Paul Pogba jest bliski powrotu po kontuzji kostki, powinien pomóc Solskjaerowi przetrwać kolejny tydzień. Pogba nie ma szans na występ w niedzielnym meczu, jednak jest szansa, że na spotkania ze Spursami i City będzie już gotowy.

Scott McTominay, który był najbardziej wpływowym graczem United w tym sezonie, również zbliża się do powrotu do pełnej sprawności po kontuzji kostki, co oznacza, że Solskjaer po raz pierwszy w tym sezonie będzie miał do wyboru całą gamę pomocników.

Od kiedy Pogba w 2016 roku za 89 milionów funtów trafił z Juventusu na Old Trafford, ani Mourinho, ani Solskjaer nie byli w stanie wydobyć z niego, pełni jego możliwości. Przez większość czasu Pogba grał jako cofnięty pomocnik w systemie 4-2-3-1. Ta formacja rzeczywiście wykorzystuje niektóre z mocnych stron Pogby. Pozwala mu wejście do gry we wczesnych fazach ataku, a zasięg jego podań jest tak dobry, że może prowadzić grę z głębi pola, pod warunkiem, że z przodu jest wystarczająco dużo ruchu. Świetnym tego przykładem jest mecz z Newcastle z zeszłego sezonu, kiedy jego występ w drugiej połowie uratował posadę Mourinho. W obecnym sezonie pokazał się z dobrej strony w pierwszym spotkaniu z Chelsea.

Jednak faktem jest, że Pogba jest najbardziej szkodliwy dla rywali, kiedy może ryzykować z przodu i działać w obrębie ich pola karnego. Z tego powodu, wydaje się logiczne, by Solskjaer przeszedł z systemu 4-2-3-1 na 4-3-3, tworząc linię pomocy z McTominaya, Freda oraz grającego z lewej strony Pogby.

Ta zmiana ma sens z trzech powodów. Po pierwsze, nie ma sensu, by United grało systemem 4-2-3-1, ponieważ nie mają zawodnika, który poradziłby sobie na “dziesiątce”. Juan Mata jest zręcznym graczem, ale jest zbyt wolny, aby ułatwić przeprowadzanie kontrataku; Andreas Periera w tym sezonie miał swoje lepsze i gorsze momenty, ale spójrzmy prawdzie w oczy, nie dostałby miejsca w żadnym klubie z TOP 6. Mimo, że Lingard strzelił bramkę przeciwko Astanie, to jednak nadal ma zbyt małą pewność siebie, by powrócić do pierwszego składu. Pogba nigdy nie był numerem 10, więc nie ma sensu go tam ustawiać.

Po drugie, z McTominayem na środku pomocy, Pogba może zaryzykować wyjścia do przodu, nie martwiąc się, że United zostanie z niewielką liczbą graczy w obronie w przypadku kontrataku rywali. W Juventusie świetnie sobie radził, grając na lewej stronie w trzyosobowej linii pomocy.

Po trzecie, gra systemem 4-3-3 pozwoliłaby Solskjaerowi utrzymać w wyjściowym składzie i McTominaya i Freda. Obaj mieli wielu krytyków, jednak pod nieobecność Pogby nawiązali przyzwoitą współpracę w środku pola. Odpuszczenie, któregoś z nich i pozostawienie Periery na pozycji nr 10, nie ma sensu.

Niewielu graczy dzieli kibiców, tak jak Pogba, ale nie da się ukryć, że będzie on miał kluczowe znaczenie dla sukcesu Solskjaera w najbliżyszch tygodniach.

Jeśli i on i Solskjaer zawiodą, dyskusje o tym, że Pochettino zmierza na Old Trafford, tylko się wzmogą.

Dyskusja