Getty Images

Najmniej czystych kont ze wszystkich drużyn Premier League, czwarta najgorsza drużyna pod względem zdobytych bramek. To tylko niektóre z osiągnięć Manchesteru United po zatrudnieniu na stałe Ole Gunnara Solskjaera. Bliżej statystyką, które zdecydowanie nie są na korzyść norweskiego menedżera, przygląda się dziennikarz “Daily Mail”, Joe Strange.

Artykuł Joe Strange’a dla “Daily Mail” – treść oryginalna

Po niedzielnym spotkaniu z Aston Villą, Ole Gunnar Solskjaer jest drugim, według bukmacherów, najbardziej zagrożonym zwolnieniem menedżerem spośród aktualnych trenerów wszystkich zespołów w Premier League.

Choć oczywiste jest to, że w tym sezonie wyniki nie są wystarczająco dobre, to problemy na Old Trafford daleko wykraczają poza żałosną liczbę punktów, którą Man Utd ma na koncie.

Jedno oczko dodane w niedzielę powoduje, że Manchester United ma ich na koncie 18 po rozegraniu czternastu spotkań. Najmniej od sezonu 1988/89, a więc od aż 31 lat.

Wtedy również po czternastu kolejkach “Czerwone Diabły” miały na koncie 18 punktów. Na koniec zajęli w tabeli dopiero trzynaste miejsce. Jeśli w tym sezonie ta drużyna osiągnie coś podobnego, to szanse na to, że Ole Gunnar Solskjaer poprowadzi ich także w kolejnym sezonie, wydają się niewielkie.

Norweski menedżer stwierdził, że tabela Premier League, w której Man Utd jest aktualnie dziewiąty, nie jest jego największym zmartwieniem. Tyrone Mings na Old Trafford potrzebował niecałych dwóch minut, żeby zniweczyć wysiłek drużyny zakończony zdobyciem bramki przez Victora Lindelofa.

Jest jeszcze wiele innych statystyk, które powinny martwić Ole Gunnara Solskjaera przed wkroczeniem w decydujący tydzień, z meczami przeciwko Tottenhamowi Jose Mourinho oraz Manchesterowi City. A wszystko to w zaledwie cztery dni.

Od czasu, gdy Solskjaer został zatrudniony na stałe (a miało to miejsce 28 marca br.), Manchester United zachował jedynie dwa czyste konta w 22 meczach. Wcześniej Norweg pełnił rolę tymczasowego menedżera i okres ten był udany (seria zwycięstw w lidze i wyeliminowanie z Ligi Mistrzów PSG).

Wracając do czystych kont – Manchester United zgromadził ich mniej niż jakakolwiek inna ligowa drużyna w tym okresie. Dość powiedzieć, że fatalne w tym sezonie Watford i Southampton, które są najpoważniejszymi kandydatami do spadku, mają ich na koncie trzy.

W lutym “Czerwone Diabły” potrafiły zachować czyste konto w trzech spotkaniach z rzędu, jednak od tamtej pory w 25 meczach ligowych dali sobie strzelić 36 bramek.

31 z nich padło po tym, jak Ole Gunnar Solskjaer został pełnoprawnym menedżerem Man Utd. Oznacza to, że Manchester United stracił w tym czasie więcej goli od Newcastle, Burnley, Evertonu, Wolves oraz całej wielkiej szóstki z wyłączeniem Arsenalu.

Znalezione obrazy dla zapytania man utd aston villa 2-2
90xtra

Aston Villa w niedzielę strzeliła dwa gole. Bramki Jacka Grealisha oraz Tyrone Mingsa pozwoliły “The Villans” uniknąć porażki przeciwko zespołowi z wielkiej szóstki po raz pierwszy od czterech lat. Ostatni punkt w starciu z jednym z najlepszych zespołów w Anglii obecny beniaminek zdobył w listopadzie 2015 roku, gdy bezbramkowo zremisował z Manchesterem City.

Na tym złe statystyki dla Solskjaera się nie kończą. Jego drużyna cierpi także na drugiej stronie boiska – pod bramką rywala.

Odkąd Ole Gunnar Solskjaer został stałym menedżerem, stosunek zdobytych bramek do oddanych strzałów wyraża się procentem w wysokości 8,86. Ponownie ten wynik należy do jednych z najniższych – w tym okresie tylko trzy zespoły miały niższy procent w tej statystyce.

Od tamtego wydarzenia zdobyli 28 bramek. Więcej goli strzeliło Bournemouth i Burnley, a tyle samo mają na koncie West Ham, Wolves oraz Crystal Palace.

Wszystko składa się na naprawdę ponury bilans Ole Gunnara Solskjaera, który od czasu przekonania do siebie zarządu Manchesteru United wygrał tylko sześć meczów w lidze. Tyle samo co Bournemouth i mniej niż każdy inny klub z wyjątkiem Southampton, Watfordu i Brighton.

Na tym etapie sezonu drużynie Solskjaera idzie gorzej niż Jose Mourinho w poprzednim sezonie. Rok temu Manchester United na tym etapie sezonu miał cztery punkty więcej.

Portugalczyk został zwolniony przed świętami Bożego Narodzenia. Odkąd Ed Woodward otwarcie wyraził wsparcie dla projektu Ole Gunnara Solskjaera, presja na Norwegu rośnie. Dotyczy przede wszystkim wyników, choć nie bez znaczenia są także statystyki i ogólna poprawa gry zespołu.

Jeśli obecny trend w grze się utrzyma, Manchester United może dołączyć do Arsenalu w poszukiwaniu nowego menedżera jeszcze przed końcem 2019 roku.

Dyskusja