Getty Images

W najbliższą środę Portugalczyk chciałby uniknąć historii, które przytrafiały mu się wcześniej, gdy spotykał swoje byłe kluby. Ma nadzieję na utrzymanie przyjaznych stosunków z przedstawicielami Manchesteru United.

Odejście Jose Mourinho z Manchesteru przebiegło dosyć gładko, gdy został zwolniony w grudniu zeszłego roku. Nie wygłaszał płomiennych wypowiedzi wzorem Louisa van Gaala z 2016 roku.

“Sportsmail” podaje, że w trakcie krótkiego pobytu w Manchesterze, nowy menadżer Tottenhamu będzie chciał się spotkać z klubowym kucharzem Michaelem Donnellym, niektórymi członkami sztabu medycznego, osobą odpowiedzialną za stroje oraz z zespołem przygotowującym murawę.

Mourinho przyznał niedawno, że otrzymał około 50 wiadomości z samego Manchesteru United, kiedy został ogłoszony następcą Mauricio Pochettino w Tottenhamie. Portugalczyk wierzy, że udało mu się wykuć kilka przyjaznych relacji w Manchesterze, nawet pomimo faktu, że ostatnie miesiące jego panowania nie należały do najprzyjemniejszych, a zła atmosfera stała się głównym problemem w całym klubie.

Największą zagadką jest to, jak przyjmą go miejscowe trybuny. Jeszcze kiedy był ekspertem stacji Sky Sports, wielu kibiców śpiewało przyjazne przyśpiewki z jego nazwiskiem.

Dla przykładu relacje z Jose Mourinho z Chelsea (klubem, który prowadził dwukrotnie i który doprowadzał do mistrzostw Anglii), nie należą do najlepszych, szczególnie po sytuacji z 2018 roku na Stamford Bridge, kiedy Ross Barkley w ostatnich minutach doprowadził do remisu 2:2 z Manchesterem United, a Marco Ianni ze sztabu szkoleniowego “The Blues” zaczął prowokować Portugalczyka, co doprowadziło do nerwowego zamieszania.

Odpowiedzią Mourinho były trzy palce wzniesione w górę, reprezentujące liczbę tytułów, które klub z Londynu zdobył pod jego wodzą. To jednak nie przeszkodziło mu w objęciu stanowiska w innym klubie ze stolicy Anglii, mimo że kiedyś zarzekał się, że tego nie zrobi. Jak później żartował “było to przed zwolnieniem z Chelsea”.

Dlatego też Mourinho ma nadzieję, że środowy mecz odbędzie się w spokojnej atmosferze, na boisku ujrzymy “normalną” grę. On sam ma nie chować urazy do Eda Woodwarda, wiceprezesa wykonawczego Manchesteru United, który miał być jednym z pierwszych osób, które pogratulowały Portugalczykowi nowej posady.

Dyskusja